Dbam o zdrowie z Gentle Day | Higiena intymna to nie temat tabu!

Jak każda kobieta używam produktów przeznaczonych do higieny intymnej. Na rynku jest ich coraz więcej, a co ważne coraz więcej tych dobrych jakościowo, naturalniejszych. Mamy wybór. Jeśli coś jest dla mnie ważne (a zdrowie jest bardzo ważne!) i się sprawdza - chcę się tym z Wami podzielić. I tym sposobem piszę ten post, który dotyczy produktów higienicznych dla kobiet Gentle Day.

To nie jest moje pierwsze spotkanie z marką. Ich wkładki i podpaski miałam już w zeszłym roku. Później testowałam inne marki, aż w końcu znów Gentle Day trafiły w moje ręce. Uznałam, że pora o nich napisać.

Kilka słów o marce. Celem jest wprowadzanie na rynek produktów ekologicznych i naturalnych, wysokiej jakości, przeznaczonych do higieny intymnej kobiet.


Gentle Day stawia na szczerą troskę o zdrowie kobiety. Wkładki oraz podpaski, które posiadam mają pasek anionowy, który został opatentowany. Produkty wytwarza się z surowców najwyższej jakości, przestrzegając rygorystycznych narodowych standardów higienicznych. Wszelkie inne/dodatkowe informacje oraz wybór produktów znajdziecie na stronie producenta.

Szczerze Wam piszę, że z tymi produktami czuję się naprawdę bezpiecznie, pod każdym względem. Są idealne na obfite miesiączki czy do codziennego użytku, jak np. wkładki, które są teraz moimi faworytami. Te środki higieniczne są bardzo dobrze wchłanialne, przepuszczają powietrze. Przez to są maksymalnie komfortowe, nie odparzają itp. Są całkowicie wolne od środków zapachowych. Opatentowany pasek anionowy usuwa nieprzyjemny zapach. Wszystkie produkty zostały przebadane dermatologicznie. Podpaski/wkładki mają odpowiedni kształt, nie odklejają się. Same opakowania są ładne i praktyczne - nie rozrywamy ich, mają specjalne otwarcie.

Aktualnie są to moje ulubione produkty higieniczne, a miałam ich już sporo, również z tej naturalnej półki. Ważne jest również to, że nie są drogie. Jakość zdecydowanie przewyższa cenę. Dlatego warto choćby wypróbować!




Pozdrawiam!

Kosmetyczne odkrycie wakacji | allerco emolienty

W ostatnich miesiącach moja skóra twarzy i ciała dość mocno się uwrażliwiła. Powód znajdziecie na IG @kosmetyczne_pudelko_blog, zapraszam. ;) Wracając do tematu, muszę naprawdę uważnie dobierać kosmetyki pielęgnacyjne. W pewnym momencie było już naprawdę źle i ciężko. Skóra była skrajnie sucha, ściągnięta i swędząca. Na ratunek wybrałam nieznane mi dotąd kosmetyki allerco. Sięgnęłam po żel myjący, emolientowy krem nawilżający oraz szampon nawilżający do codziennej delikatnej pielęgnacji ciała, twarzy i włosów. Całej trójki zaczęłam używać jeszcze w lipcu więc myślę, że koniec sierpnia to dobry moment na recenzję. Chętnych zapraszam. ;)


Zacznę od produktu, po który sięgnęłam w pierwszej kolejności i od razu poczułam cudowną ulgę. Jest nim żel myjący do skóry suchej, wrażliwej, atopowej, skłonnej do podrażnień i alergii (jak i reszta kosmetyków allerco). Można go używać zarówno do ciała, jak i do twarzy. Ja zdecydowanie bardziej upodobałam go sobie do ciała, produkt idealny pod prysznic. Ale też użyłam go kilka razy w pielęgnacji twarzy i dobrze się sprawdził - skóra była czysta, gładka i miękka. Nie zapchał jej i nie podrażnił. 

Żel bardzo delikatnie się pieni, jest wydajny, a jego zapach neutralny. Działa łagodząco, nawilża, zmiękcza i wygładza naskórek. Szybko pozbyłam się uczucia ściągniętej skóry, przestała też swędzieć. Krótko mówiąc, wszystko wróciło do normalności. Sprawdza się również po depilacji, świetnie łagodzi skórę, nie pojawiają się żadne krostki. Bardzo polecam! 

Szampon nawilżający to idealny codzienniak. Delikatnie myje włosy, nie podrażnia skóry głowy, nie wysusza. Zapewnia delikatną i skuteczną pielęgnację. Pieni się w sam raz, łatwo spłukuje i co ciekawe nie plącze włosów, a tego się spodziewałam. Skóra głowy nie swędzi, włosy są ładnie odbite u nasady, nie przetłuszczają się jakoś szybciej, nie są wysuszone. Wyglądają dobrze (nawet bez użycia maski/odżywki) - na ujarzmione i zdrowe. Bardzo podoba mi się uczucie lekkości na głowie po jego użyciu, co jest szczególnie komfortowe podczas upalnych dni. Szampon jak najbardziej spełnia swoje zadanie. ;)


Ostatni kosmetyk allerco, jakiego używam to emolientowy krem nawilżający. Fantastyczny dla skóry wysuszonej, która prosi o ukojenie. Krem jest kompletnie bezzapachowy, to już duży plus wg mnie. Nie jest tłusty ani ciężki. Łatwo rozprowadza się na skórze, szybko wchłania i pozostawia zabezpieczający ochronny film. Sprawdza się zarówno na dzień, jak i na noc. Dzięki niemu skóra nie traci wody. Już po pierwszym tygodniu regularnego używania zauważyłam poprawę - nawilżenie i brak uczucia nieprzyjemnie napiętej, ściągniętej skóry. Stała się milsza w dotyku, zniknęła szorstkość i suchość. Działanie łagodzące naprawdę na 6! Dzięki niemu skóra odzyskała dawny komfort. Pomimo mojej tendencji do zapychania, powstawania niedoskonałości krem nie wywołał tego typu skutków ubocznych. Przyznam, że bardzo się tego obawiałam, ale zaryzykowałam i nie żałuję. Systematycznie używałam go ponad 2 tygodnie, wtedy poczułam że skóra wróciła już do normalności. Ponadto krem dobrze spisuje się jako opatrunek na suche kolana i łokcie. 


Jeśli Wasza skóra wymaga ratunku opatrunku to koniecznie przyjrzyjcie się marce allerco. 
Chyba że już ją znacie? Podzielcie się swoimi opiniami! ;)

Detox dla włosów | Kosmetyki IL Salone Milano [bardzo fajny spray do włosów!]

Kosmetyki marki IL Salone Milano znam od dawna i mam wśród nich swoich ulubieńców. Szczególnie polecam Wam maskę do włosów suchych i zniszczonych, o której pisałam tutaj. 
A dziś chcę podzielić się opinią na temat linii Detox, której używam od dobrych kilku tygodni. Będzie mowa o szamponie, odżywce oraz sprayu do włosów. Zaciekawionych tą linią zapraszam do dalszej części posta.


Szampon przeznaczony jest do wszystkich rodzajów włosów. Został wzbogacony węglem drzewnym, który wchłania nieczystości, ma działanie detoksykujące i chroni włókno włosa przed zanieczyszczeniami. Zarówno szampon, jak i reszta produktów z linii jest koloru czarnego i ma dość mocny zapach, przypominający męskie kosmetyki. Sięgam po niego najczęściej dwa razy w tygodniu, aby dokładnie oczyścić skórę głowy. Właśnie takie ma właściwości, a przy tym ich nie przesusza i nie podrażnia skalpu. Myślę, że i skóry wrażliwe byłyby z niego zadowolone. Użycie odżywki/maski jest konieczne, bo szampon trochę plącze włosy. Jego zapach długo się na nich utrzymuje. Po umyciu włosy są bardzo ładnie odbite u nasady i dłużej pozostają świeże.

Odżywka do wszystkich rodzajów włosów zawiera węgiel roślinny, który odpowiada za pochłanianie zanieczyszczeń, odtruwa włosy, chroniąc je przed zanieczyszczeniami. Ma też działanie regenerujące włosy. Maska sprawdza się na co dzień, na szybko, aby trochę nawilżyć włosy, ujarzmić je i sprawić żeby lepiej się rozczesywały. Do porządnej regeneracji jest niestety za słaba dla moich włosów, które często są suche. Myślę, że lepiej sprawdzi się na mniej problemowych włosach, które nie mają takiej tendencji do przesuszeń jak moje. Na pewno nie jest to zły produkt.


Ostatni produkt to spray do włosów, który ma działać jak tarcza chroniąca je przed zanieczyszczeniami. Jednocześnie ma odżywiać i przywracać miękkość. Byłam go bardzo ciekawa, chyba najbardziej z całej tej trójki. Tego typu produkty jakoś mnie intrygują. Przyznaję, że jest fajny. Włosy dobrze się po nim rozczesują i bardzo ładnie błyszczą. Są sypkie, ujarzmione i miękkie w dotyku. Nie sterczą jak strąki, nie są sztywne ani obciążone, a ja lubię porządnie spryskać włosy tego typu odżywkami. ;) Sprawdza się w pielęgnacji razem z szamponem i odżywką Detox, jak i z innymi kosmetykami. Warto się nim zainteresować.



Znacie tę markę? ;)

Mi-Mic Bio Lift od Ava Laboratorium | Krem pod oczy i krem do twarzy

Kosmetyki naszej polskiej marki Ava Laboratorium bardzo dobrze mi się sprawdzają. Z chęcią ich używam, polecam i miło się je recenzuje. Staram się dzielić z Wami tym, co najfajniejsze. Dlatego kolejny raz zapraszam na ich recenzję.

Linia Mi-Mic Bio Lift to rewolucja w odmładzaniu skóry. Charakteryzuje się działaniem liftingującym, odmładzającym, przeciwzmarszczkowym, rewitalizującym i wygładzającym. W ostatnim czasie używałam dwóch produktów - kremu do twarzy Skuteczna Regeneracja i kremu pod oczy Efekt Wygładzenia.


Skuteczna Regeneracja

Krem zawiera peptyd biomimetyczny Progeline, który redukuje progerynę - biało odpowiedzialne za starzenie się komórek. Poza tym zwiększa syntezę kolagenu oraz hamuje produkcję enzymów odpowiedzialnych za jego degradację. Zapewnia efekt liftingu, przywraca jędrność i sprężystość. Właściwości odmładzające kremu zostały wzmocnione poprzez dodanie oleju arganowego, wit. E i komórek macierzystych z drzewa arganowego. Krem przeznaczony jest do twarzy i szyi wymagającej regeneracji. W efekcie mamy otrzymać odmłodzoną, jędrną, gładką skórę. Skierowany głównie dla cery dojrzałej.

To co na wstępie urzeka w kremie to jego zapach - piękny, subtelny, aż chce się go używać. Sięgam po niego głównie w wieczornej pielęgnacji. Nazwa Skuteczna Regeneracja jest bardzo adekwatna. Krem jest treściwy, ale nie ciężki. Bezpośrednio po nałożeniu skóra jest mięciutka, wyraźnie odczuwam że nałożyłam coś o działaniu silnie nawilżającym. Nie zapycha mojej skłonnej do tego cery ani w żaden sposób jej nie podrażnia. Po ok. dwóch tygodniach zauważyłam poprawę elastyczności skóry i zmniejszenie widoczności zmarszczek mimicznych na czole. Zawsze tam wybijają się na pierwszy plan, są dosyć głębokie. Dzięki temu rano mogę pozwolić sobie na lekki krem lub serum, skóra jest nawilżona, makijaż wygląda dobrze, nic nie osadza się w zmarszczkach. Cera zyskuje na jędrności i jest napięta. Wydajny. 50ml/43zł


Efekt Wygładzenia

Aktywny krem pod oczy również bazuje na biomimetycznym peptydzie Progeline. Ponadto zawiera liposomalny kompleks wit. C i kolagenu, które wnikają w głębokie warstwy naskórka zapewniając intensywne nawilżenie, odżywienie i regenerację delikatnej skóry pod oczami.

Kremy pod oczy Ava Laboratorium to jedne z lepszych, z jakimi mam do czynienia w kosmetycznym świecie. I ten nie jest wyjątkiem. Nawilża rewelacyjnie! Szczególnie spodobał się mojej mamie. ;) Ja sama mam bardzo wymagającą skórę pod oczami i krem mnie nie zawiódł. Jest to produkt naprawdę porządnie nawilżający i ściągający opuchliznę w razie potrzeby. Skóra pod oczami jest napięta, miła w dotyku, rozświetlona. Wygląda zdrowiej, promienniej, niepotrzebny jest już silnie maskujący korektor. Nic się nie osadza w zmarszczkach pod oczami. Kremy pod oczy Ava Laboratorium zwykle wystarczają mi na równy miesiąc. Opakowanie z pompką jest bardzo wygodne w codziennym użytkowaniu i przede wszystkim higieniczne. 15ml/37zł



Znacie jakieś kosmetyki Ava Laboratorium? Podzielcie się swoją opinią! ;)

Naturalny podkład Couleur Caramel Hydra Jeunesse




Mamy piękną pogodę, dlatego to idealny moment na recenzję lekkiego, iście letniego podkładu Hydra Jeunesse Couleur Caramel. Posiadam go w najjaśniejszym odcieniu 21 Porcelain.
Jest to naturalny ekologiczny podkład o właściwościach nawadniających i nawilżających skórę. Jedna cienka warstwa wyrówna koloryt skóry, a dokładając produktu możemy jeszcze dobudować krycie do średniego. Z tym dokładaniem należy uważać, podkład nie lubi się z wielowarstwowością, będzie wyglądać po prostu źle i nieświeżo. Ładnie adaptuje się ze skórą, najlepiej nakładać go palcami lub gąbeczką partiami w niewielkich ilościach, bo dość szybko zastyga i ciężko go potem jeszcze rozetrzeć. Co do gąbeczki to polecam wersję bez lateksu od Kozi - jest twardsza od zwykłych gąbek i mniej porowata, dzięki czemu nie pochłania produktu i w przypadku takiego lekkiego podkładu czy kremów BB, których aktualnie używam to właśnie ona sprawdza się najlepiej.
Podkład nie zatyka porów, działa przeciwstarzeniowo i rewitalizująco na skórę. Jest ultra lekki. Pozostawia uczucie gładkiej, zdrowej i nawilżonej cery, z lekko świetlistym zdrowym wykończeniem. Tak jakbyśmy dopiero co nałożyły pielęgnację, a nie makijaż. Trwałość ma o dziwo bardzo dobrą - nie wyświeca mi się brzydko w ciągu dnia ani nie ściera. Dobrze utrzymuje inne kosmetyki, jak np. róż czy rozświetlacz. Podkład posiada m.in. takie składniki aktywne jak: organiczne olej morelowy, olej z awokado, olej arganowy, olej Sacha Inci czy masło kakaowe. Dostępne są 4 odcienie tego podkładu. Jeśli macie jasną cerę o żółtych/neutralnych tonach wybierzcie, tak jak ja, nr 21. Odcień 22 wpada w różowe tony, a dwa pozostałe są już dla ciemniejszych, opalonych karnacji. Na kolejnym zdjęciu możecie  zobaczyć efekt na skórze po rozsmarowaniu podkładu.

Bardzo dobrze sprawdza się na cerze mieszanej, skłonnej do niedoskonałości i do zapychania. Myślę, że dla normalnej i tłustej też będzie dobry.

Podkład można kupić online w drogerii www.ekozuzu.pl.

Znacie kosmetyki Couleur Caramel?

Dbam o zdrowie z Gentle Day | Higiena intymna to nie temat tabu!

Jak każda kobieta używam produktów przeznaczonych do higieny intymnej. Na rynku jest ich coraz więcej, a co ważne coraz więcej tych dobrych...