Testowani we wrześniu - mydło Biały Jeleń i płyn micelarny DERMEDIC

Jeszcze we wrześniu Kosmetyczne Pudełko wzbogaciło się o dwa produkty do pielęgnacji twarzy. Po prawie miesiącu codziennego używania przyszedł czas na recenzję. Chętnych zapraszam do dalszego czytania.


Zacznę od hipoalergicznego mydła naturalnego z otrębami pszennymi Biały Jeleń. Przeznaczone jest do mycia i pielęgnacji skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Zawarte w mydle otręby pszenne oraz ekstrakt z owsa doskonale oczyszczają, wygładzają i odżywiają skórę. Posiada badania dermatologiczne.

Skład: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Aqua, Glycerin, Triticum Vulgare (Wheat) Bran, Parfum, Propylene Glycol, Avena Sativa Kernel Extract, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Tetrasodium Etidronate, CI 77891.

Moje wrażenia: mydełka używam tylko do mycia twarzy. Prawdą jest, że oczyszcza i wygładza skórę - pewnie za przyczyną otrębów, które delikatnie peelingują. Co mnie pozytywnie zaskoczyło? Mydło nie wysuszyło mi skóry, a tego najbardziej się obawiałam. Odkąd go używam, na mojej twarzy nie pojawili się żadni uciążliwi nieprzyjaciele, przebarwienia potrądzikowe są jaśniejsze, skóra nie przetłuszcza się, ani nie jest też wysuszona.


Kostka ma kształt prostokąta, więc używanie jej początkowo nie należy do wygodnych. Jednak brzegi szybko otrzymują okrągły kształt. Zużycie mydła po miesiącu jest minimalne - narazie nie łamie się, ani nie rozpuszcza, odpowiednio się pieni (nie za dużo ani nie za mało), jest naprawdę wydajne. Zapach jest delikatny, przyjemny - nieco inny (ładniejszy) od zapachu tradycyjnego szarego mydła.

Zawarte w mydle otręby nie są ostre, podczas mycia praktycznie niewyczuwalne. W trakcie zmywania mydła skóra staje się nieco "tępa", ale przynajmniej wiadomo, że dokładnie umyliśmy twarz. Ten efekt nie jest szczególnie nieprzyjemny i znika zaraz po wytarciu twarzy. Skóra staje się miękka i przyjemna w dotyku, wyraźnie oczyszczona i gładka.  Może i skład nie jest jakiś rewelacyjny, ale krzywdy też nie robi, bynajmniej mojej skórze.

Mydło zamknięte jest w kartonowym opakowaniu, miłym dla oka. Kostka ma wielkość 100 g i jej przydatność równa się 12 miesiącom. Dostępne w drogeriach i aptekach - swoje kupiłam w Rossmannie za 4,99zł.

Polecam wypróbować. Jeśli nie do pielęgnacji twarzy, to po prostu do ciała. ;-)


Kolejnym produktem, który ostatnio testowałam jest HYDRAIN 3 HIALURO Płyn micelarny H20.

Kilka słów od producenta: zmywa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając uczucie świeżości i czystości. Nie podrażnia oczu - hypoalergiczny. Nie wysusza skóry jak inne środki myjące. Zalecany do oczyszczania wrażliwych oczu i skóry. Również dla osób nietolerujących tradycyjnych preparatów do demakijażu. Przeznaczony do skóry suchej i odwodnionej.

Nie będę się nad nim długo rozwodzić, ponieważ nie spełnia swojego podstawowego zadania, czyli nie zmywa makijażu, ani nawet nie za bardzo oczyszcza skórę twarzy.

Nie radzi sobie nawet z delikatnym makijażem, czy kremem CC, przez co nie jest wydajny.
Jeśli chodzi o tusz do rzęs, to "nie rusza" go wcale.

Plusy: nie podrażnia, nie lepi się, odświeża i nawilża.

Kupiony w aptece za 6zł / 100 ml.


A jak te produkty sprawdziły się u Was? :-)

Komentarze

  1. nie lubie plynow micelarnych ,klei sie mi twarz po nich...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten płyn micelarny jest naprawdę świetny :) u mnie sprawdza się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że napisałaś o tym mydle, właśnie się zastanawiałam, czy warto je wypróbować do twarzy, obawiam się trochę nadmiernego oczyszczenia i wysuszenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię produktów, które nie radzą sobie z makijażem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dołączenie do grona moich obserwatorów, odwdzięczam się tym samym :) Obserwuję :*

      Usuń
  5. ten płyn jak już Ci pisałam na fb porażka - u mnie również się kompletnie nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )