Makijażowy niezbędnik

Dziś przychodzę z postem o kosmetykach kolorowych, których używam do codziennego makijażu. Ciągle testuję nowości, ale ten zestaw towarzyszy mi już od dawna i jest dobrze tolerowany przez skórę. Cenowo, produkty te plasują się do 40zł. Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam do czytania.


Jest to taka moja niezbędna ósemka, bez której nie wyobrażam sobie wykonania porannego makijażu, po prostu tzw. zwyklaka, który jako tako ma przetrwać dzień na uczelni czy w pracy.


Zaraz po kremie, bazę codziennego makijażu stanowi podkład w płynie. Od końca sierpnia moim faworytem jest LASTING FINISH 25H od RIMMEL. Zachwalałam go już w tym poście <klik>.


Kolejnym krokiem jest utrwalenie podkładu sypkim pudrem. Od kilku miesięcy towarzyszy mi transparentny puder my secret. Jego zadaniem jest zmatowienie cery i wykończenie makijażu, co rzeczywiście robi. Na pewno nie daje efektu płaskiego matu, na twarzy wygląda naturalnie. Dobrze łączy się z podkładem. Efekt zmatowienia utrzymuje się około 4h, potem konieczne są poprawki bądź bibułki matujące.


Skórę pod oczami rozświetlam i jednocześnie uzyskuję delikatne krycie - korektorem Magic Pen brillance od Lovely. Możecie o nim poczytać tutaj.

W razie większych niedoskonałości sięgam po sprawdzony CAMOUFLAGE CREAM od CATRICE. Używam go od jakichś 3 lat. Stale gości w mojej kosmetyczce, idealny w sytuacjach kryzysu na twarzy. Nie zapycha, zapewnia pełne krycie, nie wyświeca mi się w ciągu dnia, do tego jest wydajny. Dostępny w trzech odcieniach, mój to 010 Ivory (najjaśniejszy).


Pora na tusz do rzęs. Od dawna stawiam na te z efektem wydłużenia/pogrubienia rzęs, najlepiej z syntetyczną szczoteczką. Jak dotąd, nie mam swojego ulubieńca. Aktualnie towarzyszy mi EXTRA LASH MASCARA firmy my secret. Jest to tusz pogrubiający - nie skleja rzęs, nie tworzy grudek. Do tego wyraźnie wydłuża. Po całym dniu lekko osypuje się na dolnej powiece i to jedyny minus, jaki zauważyłam. Opakowanie solidne - nic się nie starło, nie połamało. Mnie ujęła jej mała formuła, która zajmuje minimalną ilość w kosmetyczce.


Pora na delikatne rozświetlenie. Pomaga mi w tym KOBO PROFESSIONAL, a konkretniej MINERAL MAKE-UP PEARLS. Są to mineralne, pudrowe perełki, które subtelnie rozświetlają twarz, nadając jej aksamitny i gładki wygląd. Jeśli chodzi o rozświetlenie to jest ono naprawdę subtelne, bardzo delikatne. Najlepiej widać to w świetle dziennym, w słońcu. Opakowanie porządne, tutaj nie mam żadnych zastrzeże. Zapach! Pudrowy, cukierkowy, słodki, delikatny, piękny! Jest on chyba największą zaletą tych perełek. Poza tym - ładnie się prezentują i jak to na kuleczki przystało, są bardzo wydajne. 


Ostatnim krokiem mojego makijażu jest podkreślenie oczu i brwi. Tutaj mam dwóch ulubieńców: pojedynczy cień RIMMEL w kolorze 100 GLAM ICE oraz paletkę cieni (+róż i bronzery) UP Girls, którą kupiłam około 3 lata temu w Pepco. Czasem można tam znaleźć kolorówkę naprawdę godną uwagi.


Jak widać, paleta jest już dość wysłużona. Zaliczyła jeden porządny upadek, ale udało mi się ją poskładać i wciąż wiernie mi służy. Generalnie zaliczam ją do tych porządnie wykonanych, plastik jest naprawdę gruby, z lusterkiem też się nic nie dzieje. Cienie idealnie wpasowują się w moje upodobania. Brązy, beże, złoto  - to moje klimaty. Taka kolorystyka, moim zdaniem, na co dzień sprawdza się idealnie. 


Kolory są raczej perłowe, z drobinkami, połyskują, chociaż nie wszystkie. Pigmentacja - średnia. Z bazą radzą sobie znacznie lepiej i dłużej utrzymują się na powiekach. 
W paletce są też dołączone 2 bronzery i róż. Mojej karnacji najbardziej odpowiada środkowy kolor. Róż kompletnie nie współgra z moim typem urody, jest za mocny. Bronzer utrzymuje się cały dzień, nie tworzy smug ani plam.


Pojedynczy cień od Rimmel umieściłabym w kategorii satynowo-perłowy. Największą jego zaletą jest trwałość. Czasami wręcz trudno go zmyć, o starciu palcem nie ma mowy. Na pewno wydajny - służy mi głównie do rozświetlania łuku brwiowego bądź kącików oczu. Opakowanie również porządne, mocne; nic mi się  z nim nie stało.


Znacie któryś z tych produktów? Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do codziennego makijażu? :-)



Zapraszam na FB:  <klik>

Komentarze

  1. Jako podkład u mnie ostatnio króluje Revlon Color Stay do cery mieszanej i tłustej - rewelacja :)

    Pozdrawiam, Ewela :)

    http://glamourmamablog.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle zbieram się, żeby go przetestować :)

      Usuń
  2. Mam tylko korektor ale bardzo lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kamuflaż Catrice jest na mojej chciej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie te kulki z Kobo się nie sprawdzają:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo efekt jest słaby - to fakt, ale jakoś jestem nimi zauroczona ^^

      Usuń
  5. Nie znam żadnego z Twoich kosmetyków, teraz akurat nie używam ani podkłądu ani pudru, odpoczywa moja skóra ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. koniecznie muszę wypróbować ten camuflage :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne kolory ma ta paleta, ale przyznaję, że nie znam tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani ja, po prostu spodobały mi się kolory ^^

      Usuń
  8. Kamuflaż z Catrice mam w planach zakupić, ponieważ tyle dobrego o nim przeczytałam. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinnaś się zawieść, idealny w sytuacjach kryzysowych ;)

      Usuń
    2. Oj tak, punktowo na zatuszowanie niedoskonałości jest mega :D

      Usuń
  9. paletka super! Ja osobiście niestety nic nie miałam z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam kilka z tych kosmetyków ale paletki zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że nie próbowałam niczego z twoich perełek :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dwie rzeczy z tych które prezentujesz:)puder sypki z my secret właśnie skończył mi się w tamtym tygodniu, a miałam go od marca oraz kamuflaż z catrice do zadań specjalnych. puder sprawdził się u mnie do codzinnego zastosowania, zadan specjalnych nie wytrzymal trzeba bylo go matowic po 4-5h, a kamuflaz jest bardzo gesty i tresciwy ale trzeba uwazac z nim bo lubi sie zbierac w zalamaniach:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pudrem u mnie jest podobnie - 4h to taka granica, chociaż to też zależy od podkładu i ogólnej kondycji skóry, która bywa różna. Kamuflażu używam jedynie na niedoskonałości. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. również bardzo lubię kamuflaż z catrice i puder sypki z mysecret :)

    OdpowiedzUsuń
  15. super ! już wiem jaki będzie mój kolejny zakup :)


    Zapraszam również do mnie, drugie życie mojego bloga, z tej
    okazji rozdanie z nivea ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajna paleta i to w takiej cenie, szok :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Kusi mnie kamuflaż Catrice, ale niestety nawet najjaśniejszy odcień byłby dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gama kolorystyczna jest faktycznie ograniczona, u mnie na zimę najjaśniejszy kolor również jest za ciemny.

      Usuń
  18. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków :) Najbardziej zaciekawił mnie tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fajny, daje naturalny efekt i kosztuje jakieś 10zł :)

      Usuń
  19. O tym podkładzie Rimmel czytałam już wiele dobrego :) Planuję go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecałam go ostatnio koleżankom i też są zadowolone :)

      Usuń
  20. Świetny post, bardzo ciekawy. Podkłady z Rimmela bardzo lubię, tego jednak nie miałam jak i reszty prezentowanych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam korektor z Catrice i bardzo go lubię, świetnie się sprawdza. Niedawno kupiłam też ten podkład z Rimmela ;). Zaciekawiła mnie ta paletka cieni, bo kolorki wydają się być ładne ;).

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawi mnie podkład i kamuflaż, ale odkąd odstawiłam podkłady płynne na rzecz mineralnych, unikam takich rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamuflaż szczerze polecam, myślę, że warto go mieć w kosmetyczce. Osobiście chętnie bym wypróbowała podkład mineralny, ale jak narazie ceny mnie odstraszają ;)

      Usuń
  23. Posiadam kamuflaż z Catrice, dla mnie za cięzki ;/ A podkład rimmela kupiłam na 1+1 i od wczoraj testuje, jak u mnie wypada :) Na razie podoba mi się.
    Dodaje do obs!

    Było by mi niezmiernie miło, gdybys znalazła czas i zajrzałą też do mnie :)
    weemini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. muszę zdobyć Camouflage z Catrice! już od dawna szukam odpowiedniego dla mnie. dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )