Szwajcarska receptura regenerująca usta?

W sezonie jesienno-zimowym pielęgnacja ust jest szczególnie ważna. Na rynku mamy całe mnóstwo produktów, które mają nam w tym pomóc. Jakiś czas temu w moim kosmetycznym pudełku pojawiła się mała nowość, o której chcę Wam opowiedzieć. Zapraszam do dalszego czytania. :-)


Moje usta rzadko kiedy są w dobrym stanie, dlatego na punkcie balsamów i peelingów do ust mam małą obsesję. Wciąż testuję, nawet znalazłam kilku ulubieńców, ale o tym innym razem. Chciałam spróbować czegoś nowego i nie wyszło mi to na dobre...


ExtraSoftbio SOS REGENERUJĄCY BALSAM DO UST od EVELINE COSMETICS:
  • przeznaczony dla bardzo suchych, spierzchniętych ust,
  • według obietnic producenta zawiera masło kakaowe, lanolinę, kamforę, mentol i olejek arganowy,
  • SPF 20,
  • produkt testowany dermatologicznie,
  • pojemność - 12 ml,
  • cena - około 8 zł,
  • dostępny w większości drogerii, np. Rossmann. 


Po przeczytaniu zapewnień producenta pomyślałam 'idealny dla mnie, muszę go mieć'. Po pierwszych kilku aplikacjach czar prysł... Ale od początku! 

Balsam ma przynosić ulgę spierzchniętym i popękanym ustom, regenerować, nawilżać, przywracać elastyczność, dawać uczucie kojącego chłodu. Posiada SPF 20 i to chyba jego największy walor. No... może jeszcze aplikator.


MOJA OPINIA

PLUSY: 
  • ładne opakowanie, przyjemna dla oka szata graficzna,
  • sam balsam jest poręczny, a aplikator wygodny w użytkowaniu,
  • 12 ml za ok. 8 zł, 
  • dostępność.
I to by było na tyle...


MINUSY:
  • ZAPACH: liczyłam na porządny mentolowy zapach i efekt przyjemnego chłodzenia na ustach. Niestety tak nie jest. Zapach mentolu jest ledwo wyczuwalny, a efektu chłodzenia w rzeczywistości po prostu nie ma.
  • DZIAŁANIE: Uczucie po jego aplikacji jest porównywalne z nałożeniem wazeliny - nabłyszcza. Nic poza tym. Usta się błyszczą. Ten efekt nazwijmy to 'nabłyszczeniem' utrzymuje się krócej niż godzinę. Kiedy już 'wsiąknie, zniknie, zjemy go' usta stają się suche i spierzchnięte. Każda odstająca skóra wydaje się być twarda i jeszcze bardziej widoczna niż przed nałożeniem balsamu. Nie ma tu śladu po nawilżeniu, czy jakiejkolwiek regeneracji. Balsam nie spełnia podstawowych obietnic producenta.
  • APLIKACJA: Jak już wspomniałam w plusach - aplikator jest wygodny. Jednak bywa, że produktu wydostaje się zbyt wiele i wtedy aplikator jest umazany i klejący się. Osobiście wolę pomadki 'zatrzaskowe', a tą trzeba odkręcać.
  • WPŁYW TEMPERATURY NA BALSAM: jadąc ostatnio pociągiem, w którym było przeokropnie gorąco konsystencja pomadki zamieniła się w oleistą ciecz - wypłynęła i dosłownie spłynęła mi po dłoni. Idąc w drugą stronę: 6 stopni Celsjusza na dworze, a konsystencja pomadki zamarzła. Nie byłam w stanie jej wycisnąć, a kiedy w końcu się udało - bardzo ciężko było ją rozprowadzić na powierzchni ust. W normalnych warunkach balsam ma lekko zbitą formę i aplikuje się dobrze.

Podsumowując, nie wiem dla jakich ust byłoby to dobrze sprawdzający się balsam. Przecież nawet mało wymagające usta nie lubią uczucia suchości po nałożeniu i wchłonięciu się balsamu. W tej chwili mam na oku kolejne dwa balsamy, o których głośno w blogosferze. 

A Wy, macie swoich stałych ulubieńców w pielęgnacji ust? :-)



Zapraszam na FB: klik.

Komentarze

  1. W takim razie wcale nie żałuję, że nie mam tego produktu :)
    Jeśli chodzi o mentolowy zapach i świetną regenerację polecam, sztyft do ust z Lovely za 3,99 zł. Jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz czego żałować ;) Nie wiedziałam, że Lovely ma coś takiego, ale to jest tylko balsam, czy nadaje też kolor?

      Usuń
  2. Nabłyszcza nieco usta, nie zostawia białego filmu, ale typowo koloru nie nadaje. Ma bardzo dobre opinie na KWC na wizażu i zupełnie się temu nie dziwię, musisz spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, w takim razie na pewno się skuszę, dziękuję ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Niestety tak.... Ale jakoś ją zużyje, może wymieszam z miodem :PP Nie mam w zwyczaju wyrzucać ;)

      Usuń
  4. Oj już wiem czego unikać tej zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. już wiem zeby go nie kupować, porażka na całej linii, fajnie nawilżają jajeczka Eos, z takich tańszych Alterra jest dobra

    OdpowiedzUsuń
  6. O, to nie kupię. Też mam problem z ustami - są suche i skórki są okropnie widoczne - cały czas muszę coś na nich mieć.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty