Co nowego w grudniu?

Grudzień rozpoczął się kilkoma kosmetycznymi nowościami i drobiazgami z kategorii 'makijaż'. Zakupy zaowocowały powrotem do starych, sprawdzonych kosmetyków, które przy okazji chcę Wam polecić. Znajdą się też całkowite nowości, których testowanie dopiero rozpoczęłam. Zapraszam!


Nie ma tutaj raczej nic wymyślnego, głównie kosmetyki, które były mi potrzebne bądź od dawna planowałam ich kupno. 

TWARZ


IWOSTIN PURRITIN - Żel do mycia twarzy - skóra tłusta, skłonna do zmian trądzikowych - hypoalergiczny - z minerałami z wody termalnej z Iwonicza-Zdroju. Co obiecuje producent: 
  • dokładnie oczyszcza,
  • nie wysusza skóry,
  • nie zawiera mydła.
Nie mam żadnych poważnych zastrzeżeń, co do tego żelu. W moim przypadku, obietnice producenta spełniają się w 100%. Jest to mój 'pewniak' - używam go od gimnazjum, czyli coś około 8 lat. Zawsze do niego wracam. Żel jest bardzo delikatny, na pewno nie wysusza, uspakaja cerę i dokładnie oczyszcza. Myślę, że jest wart pełnej recenzji w osobnym poście.

Dostępność: apteki (np. Super-Pharm, cena promocyjna 13,99zł za 100ml).

Biały Jeleń - Hipoalergiczne mydło naturalne z otrębami pszennymi: przeznaczone do pielęgnacji skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Otręby pszenne oraz ekstrakt z owsa oczyszczają, wygładzają i odżywiają skórę. Posiada badania dermatologiczne. 

To moja druga kostka (pierwszą zużywałam trochę ponad 3 miesiące) i również z czystym sumieniem polecam to mydło.

(Rossmann, 4,99zł)

Pisałam już o nim TUTAJ.


BARWA - krem siarkowy długotrwale nawilżający do stosowania na twarz, szyję i dekolt. Również zamierzam poświęcić mu osobną notkę. Póki co: nadaje się pod makijaż, wyraźnie nawilża, dodaje zdrowego wyglądu skórze, nie zapchał mnie ani nie wywołał reakcji alergicznej. Ma dobre opinie na WIZAZ. 


Ma ładne, nieprzesadzone opakowanie, lekkie, ale porządnie wykonane. Zapach: wyraźnie wyczuwalny, osobiście za nim nie przepadam, ale nie jest brzydki czy uciążliwy. Konsystencja: dość tłusta, szybko się wchłania, o dziwo nie pozostawiając tłustego filmu.

Dostępność: drogerie (np. Rossmann, cena regularna ok 17zł).

BIELENDA - oczyszcająca maseczka z glinką zieloną, glinką Ghassoul, cynkiem i niacinamide (wit. B3). Możecie o niej poczytać w moim ostatnim poście.

Reasumując: jednak zapchała - wyczuwam kilka podskórnych grudek. Fakt, że skóra jest gładka i wygląda na oczyszczoną, ale chyba nie zdecyduję się na zużycie drugiej saszetki.

Dostępność: drogerie (np. Rossmann, 2,69zł).

WŁOSY


Schwarzkopf GLISS KUR - ekspresowa odżywka regeneracyjna. Przeznaczona do włosów matowych i łamliwych. Ma ułatwić rozczesywanie i dodać włosom połysku.
Kolejny 'pewniak' - dla moich lekko przesuszonych, puszących się, kręconych włosów sprawdza się idealnie. Lubię ją za zapach, cenę, aplikację, dodawanie blasku, ułatwianie rozczesywania oraz za to, że mogę jej używać zarówno na mokro, jak i na sucho. Również wciąż do niej wracam i mogę polecić.

Dostępność: drogerie (ostatnio w promocji: Rossmann 9,99zł, Super-Pharm 8,99zł).

USTA


Moje małe uzależnienie - balsamy do ust... Postanowiłam wypróbować ( w końcu) te od Alterry: SOS pomadka do ust z granatem bio oraz pomadka ochronna do ust z rumiankiem bio dla gładkich i delikatnych ust. Aktualnie, od 2 tygodni, używam tej z granatem i już mało co mi jej zostało. Jest bardzo treściwa, zostawia wyraźny film na ustach, który (jak na pomadki ochronne) utrzymuje się przez długi czas. Pomogła mi zlikwidować suche skórki i porządnie nawilżyć usta. Początkowo używałam jej praktycznie non stop, stąd tak duże zużycie w krótkim czasie. Uważam, że jest godna polecenia. 

Rumiankowej Alerry jeszcze nie używałam, ale jest następna w kolejce.

Dostępność: Rossmann (cena: 4,99zł, często w promocji).

Balsam, o którym od jakiegoś czasu bardzo głośno w blogosferze - EOS. W prezencie mikołajkowym wybrałam sobie zapach/smak miętowy. Noszę w torebce i również namiętnie używam. Mogłabym powiedzieć, że to moja nowa miłość.

Dostępność: drogerie internetowe (cena: około 23zł).

Myślę, że zrobię osobny przegląd balsamów do ust, bo trochę ich mam i może ktoś znajdzie wśród nich swój ideał.

MAKIJAŻ


KOBO - matowy, brązujący puder w kamieniu. Kusił mnie od samego początku. Skorzystałam z promocji w Naturze i dorwałam go za 11,99zł. Czytałam, że ma jasny odcień i będzie pasował blondynkom, że nie można sobie nim zrobić krzywdy. Rzeczywiście - jest bardzo jasny! Żeby było cokolwiek widać, trzeba się trochę namachać. Mi to odpowiada, bo lepiej, żeby nie było wyraźnie widać, niż miałby dawać przesadny efekt. Ważne jest też to, że nie spowodował wysypu podskórnych nieprzyjaciół, a to miało miejsce przy prawie wszystkich poprzednich, nawet już po pierwszym użyciu.



Opakowanie jest dla mnie sporym zaskoczeniem - porządne, dość ciężkie, z grubego plastiku.

Dostępność: drogerie (np. Natura, cena regularna 19,99zł).


AVON - konturówka do ust - ultra glimmerstick - kolor pink cashmere. To moja pierwsza konturówka od Avonu, ich pomadki bardzo lubię. Jest lekka, wykręcana, idealna do torebki. Konsystencja: miękka, przez co, moim zdaniem, nie będzie wydajna. Z koloru jestem zadowolona, jest bardzo zbliżony do naturalnego odcienia moich ust, podbija pigmentację. Po kilku użyciach (na całe usta) - jakoś tragicznie nie wysusza, trwałość taka sobie, do 3 godzin.

Dostępność: katalogi Avon, cena około 12zł.

Znacie którąś z moich nowości? Jakie są Wasze opinie?


ZAPRASZAM NA FB: K L I K.

Komentarze

  1. u mnie ten krem z Barwy się niesprawdził... :( ale oddałam siostrze i jest baaaardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio czytałam o nim właśnie u Ciebie :)

      Usuń
  2. Ze wszystkich tych produktów miałam Iwostin (dobrze mi służył) i mydło z Białego Jelenia, który był rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mydełkiem myjesz twarz? Nie wysusza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie, poleciła mi je pani alergolog. kiedy myłam zwykłym szarym mydłem - lekko przesuszało, a przy tym nie mam żadnego problemu. :)

      Usuń
  4. Wiele kosmetyków znam tylko z blogów, mam wielką chęć na Eoska :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic z tych rzeczy nie miałam, ale mydło z Białego Jelenia chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie też odżywki z Gliss Kur sprawdzają się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam pomadkę do ust z Alterry
    świetnie spełnia swoje zadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomadka rumiankowa z Alterry- idealna odżywka do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zakupy moja droga :) czaję się na ten balsam eos :) i nie wiem czy warto ...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nie rozstaję się z nim nawet na krok <3

      Usuń
  10. Ja się pokuszę na pomadkę Alterry z granatem,
    Odżywki Gliss Kur na mnie nie działają, żel z Iwostinu wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka w moim przypadku okazała się strzałem w 10 ;)

      Usuń
  11. same ciekawe kosmetyki,bardzo lubie pomadke alterry i krem barwy tez jest dobry ,mialam go w wersji matujacej ,ni e wirm czy to ten sam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię tą rumiankową pomadkę Alterry.
    Zainteresował mnie ten krem Barwy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja akurat nie przepadam za tą pomadką Alterry z granatem, lepiej sprawdzała się u mnie wersja rumiankowa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fiu fiu, sporo tego :)
    Jesli jeszcze nie brałas udzialu, zapraszam Cie na rozdanie - http://bluebrush87.blogspot.com/2014/12/swiateczne-mini-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawi mnie krem z barwy;) a pomadkę rumiankową z alterry stosuję na rzęsy i jest genialna, polecam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja wolę żel iwostin purritin rehydrin jest o wiele mniej "" agresywny "" od tegoco masz i dobrze oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam żeby ten był agresywny, ale chętnie wypróbuję ten, który polecasz :)

      Usuń
  17. Z całości znam tylko pomadki Alterry i bardzo je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo chciałabym spróbowac eos'a :D
    z przyjemnością dołączam do obserwatorów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam te pomadki Alterry!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )