Pielęgnacyjne zaskoczenia

Po dłuższej przerwie sponsorowanej przez sesję, wracam ze zdwojoną siłą i nadrabiam zaległości.

Ostatnio pokazywałam Wam kolorówkę wartą uwagi - klik. Dzisiaj przychodzę z pielęgnacyjnymi zaskoczeniami roku 2014. Moja skóra bardzo polubiła się z tymi kosmetykami i póki co, chętnie będę do nich wracać. Zapraszam! :-)


Program liftingujący okolice oczu od AVON. Opakowanie zawiera 2x10ml - krem na dolną powiekę i żel na górną oraz okolice łuków brwiowych. Żel ma wspomagać produkcję elastyny, poprawiać napięcie skóry i unosić opadającą powiekę. Może to moja wyobraźnia, ale naprawdę mam wrażenie, że powieka jest lekko uniesiona, po prostu wygląda lepiej. Krem za to ma redukować zmarszczki, zmniejszać widoczność cieni i poprawiać ogólny wygląd skóry pod oczami. Zmarszczek jako takich jeszcze nie mam, ale przyznam, że krem bardzo dobrze nawilża skórę pod oczami i łagodzi cienie. To pierwszy produkt pod oczy, z którego jestem aż tak zadowolona. Cena jest różna - mi udało się go dostać za 10zł, w katalogu 03/2015 jest dostępny za 20zł, a jego normalna cena sięga około 40zł.


Barwa Siarkowa - krem siarkowy długotrwale nawilżający. Ogromne zaskoczenie 2014 roku. Krem naprawdę sprawdza się przy mojej problemowej cerze. Nadaje się pod makijaż. Bardzo ładnie nawilża buzię, nadaje jej zdrowego wyglądu. Na pewno nie natłuszcza. Delikatnie uspokaja wszelkie wykwity i nie przyczynia się do powstawania nowych. Nie jest to jednak krem, który w 100% zlikwiduje suche skórki - w tym celu polecam krem przywracający nawilżenie od Iwostinu. Dostępny w drogeriach, cena to ok. 17zł (często w promocji).


Żel aloesowy GORVITA. Idealnie sprawdza się przy podrażnionej, wysuszonej skórze. Przywraca nawilżenie, koi, łagodzi. Nie uczulił mnie, nie spowodował wysypu nieprzyjaciół - przeciwnie, myślę, że wciąż przyczynia się do poprawy mojej trądzikowej cery. Warto poczytać o leczniczych właściwościach aloesu. Znajdziecie go w aptekach, sklepach zielarskich. Cena to ok 12zł.


ANTHELIOS XL od La Roche - Posay, krem z filtrem 50+. Najlepszy filtr jaki kiedykolwiek miałam. Ma taką jakby suchą formułę. Nadaje się do bardzo tłustej cery, przyjemnie ją matowi. Dla mnie to letni ideał pod makijaż (który trzyma się dzięki niemu dłużej) i nie tylko. Nie spowodował powstawania zaskórników, dzięki niemu nie wróciły jesienne wysypy nieprzyjaciół. Dostępny w aptekach, cena sięga ok. 70zł.


Znacie któryś z moich pielęgnacyjnych zaskoczeń?



ZAPRASZAM NA FB: K L I K.


Komentarze

  1. Znam tylko la roche posay i niestety u mnie sie nie sprawdza ;/ mam po ni zaoogniona cere za kazdym uzyciem ;/ wiec zrezygnowalam :( ale jestem bardzo wrazliwa wiec to pewnie dlatego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, ale w końcu każda z nas ma inną cerę...

      Usuń
  2. program liftingujący z avonu też mam i jestem bardzo zadowolona z działania
    reszty nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  3. rzadko się to zdarza ale mam krem avonu , zel aloesowy i filtr :) z wszystkiego jestem zadowolona . Pozdrawiam i w olnej chwili zapraszam do mnie :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z tych kremów ale bardzo zaciekawiłaś mnie Barwą Siarkową

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem z Avonu bardzo lubi moja mama, a mnie kusi barwa siarkowa, słyszałam, że jest dobry :) Obserwuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, często można go znaleźć w promocyjnej cenie :)

      Usuń
  6. U mnie się ten krem z Avonu aż tak dobrze nie spisał:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie stosował żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  8. La-Roche super, ale jednak troszkę drogi...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty