Oczyszczająca maska błotna | Himalaya

Dziś na blogu kolejna recenzja. Przedstawiam Wam maskę, którą testuję już od około 3 miesięcy. Myślę, że potrafię ją już trafnie ocenić, oczywiście pod kątem mojej mieszanej i tłustej skóry. Zapraszam!


Himalaya - Clarifying Mud Mask, combination to oily skin, czyli oczyszczająca maska błotna, bogata w składniki mineralne - przeznaczona do skóry mieszanej i tłustej.


Na maskę pokusiłam się w nowo otwartej drogerii w moim mieście i nie żałuję, chociaż początki były trudne... Zacznijmy od początku!

OD PRODUCENTA


SKŁAD


OBIETNICE PRODUCENTA
  • zachowanie naturalnej elastyczności skóry,
  • hamowanie powstawania zmarszczek,
  • głębokie oczyszczanie,
  • usuwanie zaskórników, zanieczyszczeń, martwych komórek naskórka,
  • miękka i promienna skóra.
W składzie zaraz po wodzie znajdziemy glinkę, a następnie ziemię fulerską - jest to skała osadowa utworzona z glinokrzemianu oraz tlenków żelaza, magnezu i wapnia. Masa barwy żółtej o tłustym wyglądzie, co tłumaczy kolor maski.



KONSYSTENCJA I ZAPACH

Maska ma lekką, raczej dość płynną konsystencję. Łatwo i szybko się ją aplikuje. Mała ilość wystarcza na pokrycie twarzy. Posiada maleńkie drobinki, które w trakcie zmywania maski delikatnie peelingują skórę. Znajdziemy też nieco większe granulki, chyba jest to orzech włoski, o którym wspomina producent. Zapach - dla mnie mocno perfumowany, ciężki. Utrzymuje się na skórze nawet po zmyciu maski.

MOJE WRAŻENIA

Pierwszy raz wytrzymałam z maską na twarzy mniej niż 5 minut - więcej nie wytrzymałam ze względu na efekt rozgrzania, a w niektórych partiach (jak np. nos i policzki) wręcz niemiłego pieczenia skóry. Ku mojemu zdziwieniu, po zmyciu maski skóra wcale nie była zaczerwieniona. Stopniowo zaczęłam się przyzwyczajać do uczucia rozgrzania skóry, które z każdym kolejnym razem ustępowało. Teraz, kiedy stosuję ją regularnie - nie odczuwam już tego dyskomfortu. Poza tym, maska całkiem szybko się wchłania i zasycha, szczególnie kiedy buzia jest świeżo po peelingu. Zmywanie jest równie proste i szybkie, co jej nałożenie. A działanie? Po zmyciu maski z twarzy skóra jest jaśniutka, jakby wybielona, koloryt ładnie wyrównany, a zaskórniki jaśniejsze. Zauważyłam również zwężone pory i to całkiem sporo, chociaż może to być zasługa innych specyfików - wierzę, że ten też ma w tym swój udział. Maska nie spowodowała alergii ani podrażnień, nie zauważyłam też wysypu nieprzyjaciół czy większego błyszczenia się skóry - tutaj nic się nie zmieniło ani na plus ani na minus. Skóra wygląda na oczyszczoną i świeżą, bez uczucia ściągnięcia.

PODSUMOWUJĄC

Plusy:
  • łatwość aplikacji i zmywania,
  • duże, wygodne i wydajne opakowanie,
  • ujednolicenie kolorytu skóry,
  • uspokojenie zaskórników,
  • oczyszczanie i odświeżenie skóry
  • miękkość skóry,
  • właściwości peelingujące.
Minusy:
  • zapach,
  • początkowe rozgrzanie/pieczenie,
  • może być problem z dostępnością.
(tutaj możecie zobaczyć te większe granulki, a dokładnie jedną :-))

Pojemność i cena: 75ml / ok. 13zł.

Znacie tę maskę lub inne od Himalaya? Które polecacie?



ZAPRASZAM NA FB: K L I K.

Komentarze

  1. Ciekawe jakby się u mnie sprawdziła ;) Muszę jej poszukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie że się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa ta maska, wcześniej jej nigdzie nie widziałam i chyba sobie jej poszukam, bo może i mi się sprawdzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ich maseczki :) Mam ochotę wypróbować także inne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co mam tylko tą, ale czytałam pozytywne opinie na temat innych :)

      Usuń
  5. Gdyby udało mi się ją gdzieś spotkac to na pewno bym ją kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boję się produktów, które pieką czy rozgrzewają. Mam jakiś uraz :)
    Używam często maseczki błotnej z Avonu i jestem zadowolona, do codziennego stosowania jest ok.
    Dołączam się do obserwatorów, pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie u Ciebie też musi piec/rozgrzewać - moja mama wypróbowała i u siebie nie zauważyła takiego efektu :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Strasznie mnie uczuliły kosmetyki tej firmy ;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, współczuję, zawsze się tego obawiam ;(

      Usuń
  8. szkoda że zapach nie do konca.. bo dla mnie to wazne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też - wiadomo; jednak działanie rekompensuje zapach
      :)

      Usuń
  9. Uh.... zapach chyba całkowicie jest w stanie u mnie skreślić kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa, chętnie bym ją wypróbowała. Jak na razie próbowałam tylko wariant do ciała z innej firmy.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię balsam do ust z tej firmy , skusiłabym się na maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty