Polubieni w styczniu

W zeszłym miesiącu zdecydowanie odnalazłam swoich faworytów, z którymi nie mam ochoty się rozstawać. Towarzyszyli mi zarówno w codziennym makijażu, jak i pielęgnacji. Jeśli jesteście ciekawe moich styczniowych hitów, zapraszam.


RIMMEL MATCH PERFECTION - 2-in-1 CONCEALER & HIGHLIGHTER.

Kolor 030 CLASSIC BEIGE. Bardzo fajny, lekki korektor, który nie wysusza skóry pod oczami. Zakrywa delikatne cienie i jednocześnie rozświetla okolice oczu. Nadaje się również do zakrywania drobnych niedoskonałości. Po 2 miesiącach codziennego używania w opakowaniu zostało go troszkę mniej niż połowa, a więc wydajny.


MAYBELLINE COLOR TATTOO 24HR.

Kolor 40 - Permanent Taupe. Jest to taki zgaszony brąz, dość jasny, lekko wpadający w szarość. Cień w kremie, którego używam do wypełniania brwi. W tej roli sprawdza mi się świetnie. Zaletą jest, że nie wpada w odcienie rudości. Ładnie układa moje brwi i trzyma się cały dzień bez zarzutu.

MIYO Eye DO! - Shadow base.

Baza pod cienie z lekko połyskującym, ale nienachalnym, wykończeniem. Nie sądzę, żeby zniwelowała bardzo ciemne powieki. Pracuje mi się z nią dobrze, chociaż ma tendencję do osiadania, dlatego trzeba ją dokładnie wklepać. Utrzymuje cienie prawie cały dzień. Minus za tandetne, niedomykające się opakowanie i wieczko.

Smart girls get more - FACE BLUSH

Róż do policzków w kolorze No. 27. Kupiłam go dawno temu w promocji za 3,50zł w jakimiś sklepie. Nie jest bardzo trwały, ma widoczne drobinki, ale na buzi gdzieś się gubią i wcale ich nie widać. Na pewno nie da się nim zrobić krzywdy, dlatego to on lądował na mojej twarzy. Róż ożywia skórę, a to zdecydowanie było mi potrzebne ostatnio. Można nim szybko musnąć policzki, ale nie jest on najwyższych lotów. Ot taki róż na szybko, dla początkujących.




Wibo 1 COAT MANICURE.

Kolor nr 36 - typowe bordo. Jednowarstwowy lakier do paznokci. Dla mnie wcale nie jest on jednowarstwowy, bo wciąż są nieestetyczne prześwity. Za to po 2 warstwach wygląda genialnie. Szybko schnie, ładnie połyskuje, z dodatkiem lakieru nawierzchniowego lub choćby zwykłego bezbarwnego, utrzymuje mi się około 5 dni. Do tego niska cena i dostępność. Generalnie jestem fanką lakierów wibo. 


Death By Chocolate

Wszystkim już znana paleta cieni I <3 MAKEUP. Naprawdę delikatnie pachnie czekoladą, ale da się też wyczuć typowo chemiczny zapach. Posiada 16 cieni, z czego dwa są powiększone. Myślę, że to świetny pomysł, bo akurat są one używane najczęściej. Dołączona jest też dwustronna duża pacynka, z której też zdarza mi się skorzystać. Cienie są całkiem dobrze napigmentowane, z bazą wyglądają jeszcze lepiej. Nieznacznie się osypują, chociaż nie wszystkie (głównie te z dużą ilością drobinek).



MARION TERMOOCHRONA.

Mgiełka chroniąca włosy przed działaniem wysokiej temperatury. Aplikuję ją przed prostowaniem, głównie grzywki oraz przed suszeniem. Przyznam, że byłam do niej sceptycznie nastawiona, nie wierzyłam, że może da radę chronić włosy. Myliłam się, bo rzeczywiście tak jest. Włosy zdecydowanie dużo lepiej wyglądają - są miększe, gładsze i bardziej błyszczące. Po spryskaniu moja grzywka jest jakby bardziej podatna na ciepło, jej wyprostowanie zajmuje mi zdecydowanie mniej czasu niż wcześniej.

Schwarzkopf GLISS KUR hair repair with LIQUID KERATIN COMPLEX.

Ekspresowa maseczka regeneracyjna. Natychmiastowa pielęgnacja i regeneracja mocno zniszczonych włosów. Przeznaczona do włosów suchych i mocno zniszczonych. Miałam kiedyś odżywkę w sprayu z tej serii i nie polubiłyśmy się - matowiła moje włosy. Za to ta maseczka jest rewelacyjna: przepięknie pachnie (czekolada?), nakładamy ją tylko na minutkę po umyciu włosów, nie obciąża ich, ułatwia rozczesywanie, włosy są błyszczące, miękkie w dotyku, fale i loki idealnie podkreślone, nie puszą się, po prostu spływają. Być może to zasługa nowej formuły, o której pisze producent.



Tak wygląda armia moich hitów z poprzedniego miesiąca. A co wyjątkowo sprawdziło się u Was?


ZAPRASZAM NA FB: K L I K.

Komentarze

  1. Paletka mnie kusi, ale nie wiem na którą wersję postawić ciemna, czy biała :) Baza też mnie strasznie korci, ale niestety nie mam dostępu do tej marki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazę znalazłam w zwykłej osiedlowej drogerii, może u Ciebie też się znajdzie :)

      Usuń
  2. Kolory cieni bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kolor lakieru do paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paletkę i ochronę do włosów również bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie wypróbowałabym tą bazę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie dziwię się, że to ulubieńcy :) a na tą paletkę mam chrapkę, chociaż kupiłam podobną kolorystycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że takich kolorów nigdy za wiele ^^

      Usuń
  7. miałam kiedyś tą mgiełkę z Marion, była na prawdę świetna. chyba do niej wrócę jak zacznę znowu prostować włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. również mam i uwielbiam death by chocolate, jednak nie mogę się doszukać zapachu czekolady.. ;) może mam jakiś bezzapachowy egzemplarz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, ja czuję i każdy kto ją wącha też mówi że czuje :)

      Usuń
  9. Mam ten sam lakier też go lubię :) reszty ulubieńców nie znam :) z chęcią bym zrobiła sobie makijaż tą paletką ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam okazji używać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta paletka jest strasznie kusząca ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja to tej paletki bym chyba nie mogła mieć. Kocham słodycze, ale staram się ich w ogóle nie jeść lub jak już to bardzo rzadko, nie przeżyłabym chyba z paletką, która ciągle przypomina mi że zjadłabym czekoladę :D Choć jest czaderska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszę się, że okazało się, że jestem uczulona na kakao i od pół roku nie jem czekolady ;)

      Usuń
  13. Bardzo, bardzo lubię ten korektor z Rimmel :) a czekoladkę koniecznie chcę :))

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tam nie czuję zapachy czekolady w Death by Chocolate, ale t nie zmienia faktu, że jest boska! :) obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maybelline Color Tattoo bym chętnie wypróbowała, ale ubolewam, że mamy taką ubogą gamę kolorów dostępną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta paletka czekoladowa musi być naprawdę smakowita :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Yes, I follow you on gfc #75, follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. ta czekoladke chce .. najlepiej wszystkie 3

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chęcią wypróbuję korektor, mówisz że jest lekki? Szukam czegoś, co nie będzie za bardzo obciążało skóry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest leciutki. Sama jestem na to wyczulona, bo mam bardzo kapryśną skórę pod oczami. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty