Róż, bronzer, rozświetlacz

Aktualnie na rynku znajdziemy mnóstwo produktów, które mają za zadanie ożywić naszą twarz, dodać jej blasku. Ja sama nie przechodzę obok nich obojętnie. Mowa o różach, bronzerach i rozświetlaczach.W mojej kosmetyczce przewinęło się już wiele róży i bronzerów. Z rozświetlaczami dopiero rozpoczęłam swoją przygodę. Dziś chcę Wam pokazać moich trzech pewniaków. Zapraszam!

 

Jeszcze w starym roku skusiły mnie nowości od KOBO, które okazały się zaskakująco przyjemnym zakupem. Tym sposobem powiększyłam swoją armię kosmetyków kolorowych. Zanim jednak zacznę się nad nimi rozwodzić, chcę Wam polecić i przedstawić mój ulubiony, jak dotąd, róż do policzek. 

CATRICE - DEFINING BLUSH


  • mój kolor to 080 Sunrose Avenue - w ofercie jest jeszcze kilka kolorów, dla każdego coś dobrego,
  • bardzo dobrze napigmentowany,
  • jedwabiście delikatna, pudrowa tekstura,
  • posiada witaminę E,
  • testowany dermatologicznie,
  • brak olejów w składzie,
  • typowo chemiczny zapach,
  • przyjemnie i łatwo się z nim pracuje - można go stopniować, ale należy uważać, bo też łatwo przesadzić z ilością,
  • utrzymuje się cały dzień, nie tworzy smug czy plam,
  • ładnie współgra z jasną karnacją


Opakowanie: 5g.
Przydatność: 12 miesięcy.
Cena: ok. 17zł.

Bronzer i rozświetlacz. Przyznam, że z tym drugim mam do czynienia od niedawna. Za to z bronzerami znam się już ładnych parę lat.

KOBO, MATT BRONZING & CONTOURING POWDER


Matowy, brązujący puder w kamieniu, nadaje skórze odcień naturalnej, zdrowej opalenizny. Idealny do "kreowania" cienia na twarzy. Polecany do konturowania, modelowania twarzy i ciała. Przyznam, że bardzo się z nim polubiłam. 
  • mój kolor to 308 SAHARA SAND,
  • jest to raczej delikatny odcień, choć całkiem dobrze napigmentowany,
  • zapach typowo chemiczny,
  • lekko mi się pyli,
  • nadaje bardzo naturalny, subtelny efekt, który oczywiście można stopniować,
  • raczej trudno zrobić sobie nim "krzywdę" (np. plamy, smugi),

 

Opakowanie: 9g.
Przydatność: ok. 2 lata.
Cena: 20zł.
KOBO, HIGHLIGHTER POWDER

Puder zapewnia rozświetloną i pełną blasku cerę. Delikatnie połyskuje, tworząc świetlisty, subtelny efekt na twarzy, szyi i dekolcie. Formuła zawierająca olej marula odżywia skórę i sprawia, że staje się delikatna. trwały i bardzo wydajny.
  • nakładam go głownie na szczyty kości policzkowych, nad usta, czasami także na łuk brwiowy,
  • nadaje delikatnego, zdrowego rozświetlenia, które utrzymuje się długie godziny,
  • oczywiście łatwo można z nim przesadzić,
  • zapach jest mniej chemiczny niż przy bronzerze,
  • nie spowodował wysypu nieprzyjaciół, ani alergii (a tego zawsze się obawiam, nakładając pudrowe produkty na policzki),
  • dobrze napigmentowany, nie posiada nachalnych drobinek

Opakowanie: 9g.
Przydatność: ok. 2 lata.
Cena: 20zł.

Jeśli poszukujecie różu, bronzera czy rozświetlacza dobrej jakości i w przystępnej cenie, chcecie wypróbować coś nowego, bądź dopiero rozpoczynacie swoją przygodę z makijażem - śmiało polecam Wam te produkty.
A jakie róże, bronzery i rozświetlacze Wy polecacie?


ZAPRASZAM NA FB: K L I K.

Komentarze

  1. ojej ja byłam wczoraj w naturze i nie wiedziałam ze koko ma taki super rozswietlacz

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten bronzer wygląda ciekawie :) Ja mam bardzo jasną karnacje i raczej nie używam tego typu produktów, bo ciężko jest mi dobrać odpowiedni kolor, ale ten wydaje się całkiem jasny i chłodny, więc z chęcią przyjrzę mu się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam taki problem, ale ten bronzer jest naprawdę delikatny i nie wygląda jakbyśmy miały brązową plamę na twarzy :)

      Usuń
  3. Bronzer mnie kusi, bo jest dość chłodny, róże z Catrice bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bronzer jest bardzo delikatny, jeśli na takim efekcie nam zależy :)

      Usuń
  4. Ja nie uzywam bronzerów, ale po róż chętnie bym sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nic nie polecę, bo jestem dopiero na etapie oswajania różu do policzków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc polecam Ci tę serię z catrice, albo miss sporty - zwykle mniej napigmentowane, nie da się nimi zrobić krzywdy, przesadzić z nałożeniem i kosztują ok. 10zł. :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ładny jest, taki zgaszony i nie wygląda sztucznie na twarzy, a zawsze się tego obawiam ;)

      Usuń
  7. Róż i rozświetlacz są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. MAm bardzo podobne pudry od hean : ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie miałam jeszcze okazji wypróbować, nie mam dostępu stacjonarnie do tej marki.

      Usuń
  9. z Twojej kolekcji miałam tylko róż i wyrzuciłam go bo zaczął śmierdzieć starym kosmetykiem. Nie wrócę do niego:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On generalnie ma chemiczny, niefajny zapach więc z biegiem czasu to normalne, że zaczyna tak śmierdzieć...

      Usuń
  10. Z chęcią wypróbowałabym KOBO :)
    Zapraszam do siebie :)
    www.karo-beauty.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )