Ulubieni w kwietniu

Przyszła pora na kosmetyczne podsumowanie kwietnia. Był to miesiąc niezwykle aktywny i wyczerpujący, a ilość kosmetyków, po które sięgałam była naprawdę minimalna. Z czego jestem zadowolona i co z uporem maniaka używałam w kwietniu? Zapraszam do czytania.


La Roche-Posay, Anthelios XL 50+, czyli mój ulubiony filtr. Nie bieli twarzy, matuje - tutaj świetnie sprawdza się pod makijażem letnim, przedłuża jego trwałość. Przy jego używaniu należy pamiętać i dbać o odpowiednie nawilżenie skóry.

Rival de Loop, krem pod oczy przeznaczony dla skóry suchej. Uratował moją skórę okolic oczu w minionym miesiącu. Ma zwartą konsystencję niczym maść, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, pozostawiając obszar pod oczami nieskazitelnie gładki. Na noc nakładam grubą warstwę, a na dzień sporo cieńszą, ponieważ krem lubi się rolować pod korektorem.


Balsam do ust eos, o zapachu słodkiej mięty. Jest to mój ulubieniec właściwie od grudnia i już sięga dna. Dobrze nawilża, ślicznie pachnie, pielęgnuje i jest słodki. Dla mnie ideał, skoro poradził sobie z moimi maksymalnie wysuszonymi ustami.


Rival de Loop, Pure Skin, maseczka oczyszczająca. Świetna! W tym miesiącu to ona królowała na mojej twarzy. Koi wszelkie zmiany trądzikowe, lekko je wysusza, ujednolica kolor skóry, naprawdę fajnie oczyszcza. Nie podrażnia i nie uczula. Jedyny minus to zmywanie - trzeba się troszkę namęczyć, ale warto!


Odżywka oraz tusz do rzęs od Eveline. Moim skromnym zdaniem odżywka ta nie tylko rewelacyjnie sprawdza się w roli bazy, ale też wpłynęła na wzrost rzęs. Tusz Extension Volume to mój ulubieniec wśród tuszów: silikonowa szczoteczka, idealne wydłużenie i rozdzielenie rzęs. Po dwóch miesiącach użytkowania konsystencja tuszu nie zmieniła się. Dobry tusz za niewielkie pieniądze.


Słynna szczotka Tangle Teezer od razu musiała trafić do ulubieńców. Dzięki niej, rozczesywanie włosów stało się przyjemnością. W dodatku bardzo łatwo utrzymać ją w czystości. Jeśli ktoś wciąż się waha nad zakupem - nie czekajcie, kupujcie! 

Co w minionym miesiącu sprawdziło się u Was?

ZAPRASZAM NA FB: K L I K !

Komentarze

  1. Miętowy Eos to mój ulubieniec życia chyba. :D Jeszcze żadnego balsamu do ust nie uwielbiałam taaak bardzo. Aktualnie mam wersję jagodową, ale następnym razem oprócz nowego zapachu, zamówię dodatkowo znowu miętkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem z RdL (przez Ciebie) trafi w moje ręce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też Ci się sprawdzi. :)

      Usuń
  3. Jajeczko eos też sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczotka TT, odżywka z Garniera, baza pod tusz z Essence, woda oliwkowa z Ziaji, odżywka z Golden Rose, maseczka i żel z Avonu i to chyba tyle :) a no tak i film "Lipna panna młoda" :) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze się nie dorobiłam swojego oryginalnego TT :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie kupilam pierwszy raz tą maseczke - mam nadzieję, że sprawdzi mi się równie dobrze jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. TT uwielbiam ale odzywka z Eveline u mnie niestety nic nie zdziałała

    OdpowiedzUsuń
  8. też lubię szczotkę TT,jest wygodna i włosy łatwo się rozczesują

    OdpowiedzUsuń
  9. Też uwielbiam TT i doceniam przede wszystkim fakt, że tak łatwo ją umyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcę bardzo w tym roku wypróbować ten krem z LRP z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na Eos też mam ochotę, ale nie wiem na którą wersję się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Również Lubie Tangle Teezer:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty