Pielęgnacja ust na 5+!

Suche skórki, spierzchnięte, bolące usta.... brzmi znajomo? Dla mnie tak. Odkąd pamiętam moje usta zawsze były problemowe. Dosyć ciężko było mi znaleźć coś, co je odpowiednio wypielęgnuje, a przede wszystkim będzie to efekt długotrwały. Nie oszukujmy się - cena i skład także mają znaczenie. I znalazłam! Pomadkę idealną, która łączy w sobie wszystkie upragnione przez mnie cechy. Zapraszam na recenzję.


ISANA - POMADKA INTENSYWNA OCHRONA: z pantenolem i witaminą E, intensywnie regenerująca pielęgnacja

DZIAŁANIE I PIELĘGNACJA WG PRODUCENTA

Bogata formuła łączy w sobie wit. E, masło shea i olej z pestek winogron, dzięki czemu regeneruje szorstkie i spierzchnięte usta. Działanie to intensywnie wspiera wysokiej jakości pantenol i bisabolol. Zintegrowana funkcja ochrony UV i ochrony przed zimnem sprawia, że pomadka jest idealna w każdych warunkach pogodowych. Nie zawiera olejów mineralnych i silikonowych, konserwantów, barwników. Przyjazna dla skóry, przebadana dermatologicznie. 


Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Octyldodecanol, Hydrogenated Palm Oil, C12-15, Alkyl Benzoate, Cera Alba, Candelilia Cera, Ethylhexyl Salicylate, Diethylamno Hydro-Xybenzoyl, Hexyl Benzoate, Ethylhexyl Triazone, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Vitis Vinfera Seed Oil, Zinc Oxide, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Panthenol, Aqua, Aroma.

MOJA OPINIA
Pomadka okazała się wybawieniem dla moich kapryśnych, problemowych ust. Całkiem przyjemnie pachnie - wyczuwalny jest olej rycynowy, który w składzie jest już na pierwszym miejscu. Konsystencja jest odpowiednia (nie topi się). Pomadka z łatwością przyjemnie sunie po ustach, pozostawiając usta miękkie i nawilżone. Dobrze sprawdzała mi się zarówno zimą, jak i latem. Dzięki niej, wszelkie skórki i spierzchnięcia odchodzą w niepamięć. Opakowanie jest dobrej jakości - nic mi się nigdy nie zacinało, napisy też się nie starły. Od jakiegoś czasu pomadka ma nową szatę graficzną, całe szczęście nie straciła na działaniu. Dodatkowym plusem jest niska cena.


CENA: 4,19zł / 4,8g - aktualnie w promocji za 2,99zł, Rossmann.

Podsumowując:
  • dobrze nawilża
  • sprawia, że usta stają się miękkie
  • wygładza
  • skutecznie usuwa suche skórki i spierzchnięcie ust
  • niska cena
  • dobry skład
Polecam!


ZAPRASZAM NA FB: K L I K !

Makijaż na co dzień - mój niezbędnik

Dziś przychodzę z aktualizacją mojego makijażu na co dzień. Pokażę niezbędnik, który towarzyszy mi od dłuższego czasu. Ostatni tego typu post, możecie zobaczyć tutaj.  Zapraszam.


Gdybym miała wskazać moje minimum w makijażu, z pewnością byłby to podkład, korektor i tusz do rzęs. Bardzo często tylko te 3 produkty goszczą na mojej twarzy. Jednak, kiedy muszę wyjść na uczelnię, spotkanie, na miasto - staram się ożywić twarz różem i rozświetlaczem. Po bronzery sięgam rzadko.

Czego używam aktualnie?

Podkład CATRICE All Matt plus w kolorze 010 Light Beige (najjaśniejszy w gamie). Ostatnio bardzo popularny podkład. Używałam go już w liceum - pamiętam, że malowałam się nim na Studniówkę. Skoro jest teraz wokół niego tyle szumu, być może producent coś w nim zmienił. Lubiłam go 3 lata temu i teraz też przyjemnie mi się z nim współpracuje. Osobiście nie widzę żadnej różnicy między nim, a tym sprzed 3 lat. Recenzja niebawem.

Do przypudrowania twarzy używam MAYBELLINE AFFINITONE w kolorze 24 Golden Beige. Puder jest bardzo subtelny i delikatny. Nie przypadnie do gustu osobom z bardzo tłustą skórą. Nie zapycha. Na twarzy wygląda naturalnie.

Jeśli na mojej twarzy pojawią się nieproszeni goście, wspomagam się kremowym kamuflażem CATRICE w kolorze 010 Ivory (najjaśniejszy w gamie), który swoją drogą mógłby być jaśniejszy. Kryje na 5+ i jest długotrwały. Bardzo wydajny. 


Do ożywienia twarzy używam aktualnie rozświetlacza WIBO Diamond Iluminator oraz różu CATRICE Defining Blush w kolorze 080 Sunrose Avenue. Rozświetlacz zachwalałam już w Majowych faworytach. Subtelnie prezentuje się na twarzy, delikatny. Utrzymuje się bez zarzutu cały dzień. Do tego tani. Róże CATRICE są moimi ulubionymi. Inny kolor prezentowałam Wam tutaj.  Aktualnie używam jaśniejszego odcienia - jednak nie dajcie się zwieść, róż jest bardzo dobrze napigmentowany. Kolor jest raczej zgaszonym różem, nienachalnym i powiedziałabym, że takim na co dzień właśnie. Na twarzy wygląda naturalnie i utrzymuje się bez zarzutu.


Na brwiach już od grudnia króluje kremowy cień COLOR TATOO 24H w kolorze 40 Permanent Taupe. Z cieniem nic się nie dzieje póki co, nie zasycha. Kolor nie wpada w rudości.

Pod oczy, a czasem też na niedoskonałości - korektor Match Perfection od RIMMEL w kolorze 030 Classic Beige (jaśniejszy kolor). Lekki, rozświetlający korektor z odrobiną krycia. Wydajny. Aktualnie mój ulubieniec.

Rzęsy - wciąż używam odżywki Eveline Advance Volumiere, o której już pisałam. Super sprawdza się jako baza. Tusz zwykle również od Eveline - aktualnie X-TREME NOIR. Powiem tak - szału nie robi, ale na co dzień może być. Lekko wydłuża, pogrubia, raczej nie skleja rzęs, chyba że się o to postaramy. Pod koniec dnia lekko się osypuje. Ma niewygodną szczoteczkę - zarówno kształt, jak i fakt, że nie jest silikonowa sprawia, że ponownie po niego nie sięgnę.

Do pielęgnacji ust stale używam głównie maści ochronnej z witaminą A - dostaniecie ją w każdej aptece za kilka złotych. Sprawdza się również przy przesuszeniach cery czy skóry rąk.

Na wyjścia upodobałam sobie błyszczyk RIMMEL Stay Glossy w kolorze 160 Stay My Rose. Ma przyjemną lekką konsystencję, całkiem ładny zapach i nie skleja ust. Nadaje subtelny błysk. Kolor to jasny róż, również idealny na co dzień. Jest to mój jedyny błyszczyk, który wygrałam w konkursie. Generalnie nie przepadam za nimi, dla tego robię wyjątek. Myślę, że jest godny uwagi.

To by było na tyle. Jakich kosmetyków do makijażu używacie na co dzień?

ZAPRASZAM NA FB: K L I K !

Oliwkowa woda tonizująca z witaminą C - czy zdała egzamin?

Niedawno, w majowych nowościach, pokazywałam Wam oliwkową wodę tonizującą z witaminą C. Latem szczególnie lubię sięgać po tego typu kosmetyki. Producent informuje, że woda jest idealna zarówno na co dzień, w podróży, jak i po ćwiczeniach. Jak spisała się u mnie? Zapraszam na recenzję.


OPIS PRODUCENTA

Oliwkowa woda tonizująca w postaci delikatnej mgiełki. Zawiera esencję z liści zielonej oliwki oraz witaminę C. Daje uczucie świeżości. Idealna dla każdego rodzaju skóry. Nadaje się pod makijaż.

Liście zielonej oliwki zawierają oleuropeinę - naturalny przeciwutleniacz i substancję łagodzącą. Odświeżają i wzmacniają skórę oraz chronią przed transepidermalną utratą wody.

D-panthenol i witamina C skutecznie i szybko nawilżają naskórek. Działają łagodząco oraz poprawiają kondycję skóry.

STOSOWANIE

Rozpylić bezpośrednio na skórę twarzy, szyi i ciała lub przy użyciu płatków kosmetycznych tonizować skórę.

SKŁAD


MOJA OPINIA

Zapach: przyjemny, wyraźnie wyczuwalny, z nutami cytrynowymi, nie utrzymuje się długo na skórze, mi nie przeszkadza.

Aplikacja: według mnie forma jest idealna. Zawsze rozpylam toniki itp. bezpośrednio na twarz, dzięki temu wszystkie substancje mogą się wchłonąć. Atomizer jest higieniczny, nie zacina się, równomiernie rozpyla wodę.


Działanie: wody używam na różne sposoby. Przede wszystkim rano, po wchłonięciu się kremu a przed nałożeniem makijażu. Przypudrowany podkład i korektor również spryskuję delikatnie tą mgiełką. Dzięki temu makijaż wygląda naturalnie i nie traci na trwałości. Wodą spryskiwałam też gąbeczkę do podkładu - tutaj też spisała się bardzo fajnie, bez zarzutu. Oliwkowa woda przydaje się również w gorące dni i po ćwiczeniach. Rozpylam ją na twarz zaraz po nałożeniu maseczki z glinką - maseczka nie zasycha wtedy 'na wiór'. Skutecznie odświeża skórę twarzy i dekoltu. Nie pozostawia lepkiej warstwy. Nie szczypie ani nie podrażnia skóry. Nie zauważyłam żadnego przesuszenia skóry, ale też nie sądzę, aby jakoś szczególnie nawilżała. Na mojej trądzikowej cerze, skłonnej do alergii - spisuje się bardzo dobrze i naprawdę nie mam powodu, by na nią narzekać.

W SKRÓCIE
  • skutecznie odświeża skórę
  • nie podrażnia, nie szczypie 
  • wydajna
  • higieniczna i szybka forma aplikacji
  • wielozadaniowa
  • tania i łatwo dostępna
Żadnych minusów nie zauważyłam.

CENA

Do ok. 10zł w drogeriach.


ZAPRASZAM NA FB: K L I K !

Letnia pielęgnacja cery - 3 ulubione kroki | krem peelingujący, woda winogronowa, maseczka nawilżająca Caudalie

Latem chętniej sięgam po kosmetyki nawilżające, kojące, delikatne. Rezygnuję z kwasów i bardziej treściwych formuł na rzecz tych lekkich, k...