Kosmetyczne rozczarowania | Astor | Revlon | MIYO

Długo zbierałam się do napisania tego posta. Lubię polecać i chwalić, a negatywne ocenianie idzie mi raczej kiepsko. Po prostu nie lubię tego robić. To, co nie sprawdziło się mnie, może być świetne dla Was. Dlatego tego typu wpisy są dla mnie, w pewien sposób, problematyczne. Skoro już pokazuję Wam nowości i obiecuję notki, mam zamiar się wywiązać. Zapraszam!


Podkład ASTOR Perfect Stay 100 Ivory - na początek zaznaczę, że posiadam kolor najjaśniejszy w gamie. Podkład pięknie pachnie - jak krem, bardzo świeżo i przyjemnie. Formuła jest lekka, stapia się z cerą, nie tworzy efektu maski. Podkład ma umiarkowane krycie (raczej nie polecam go osobom z problemami skórnymi, typu trądzik młodzieńczy), po nałożeniu bardzo się świeci. Niby jest to naturalne glow, ale jednak zbyt mocne, moim zdaniem. Co jest w nim najgorsze? Kolor... Najjaśniejszy jest po prostu za ciemny. Bardzo ciemnieje, co jest nie do zaakceptowania. Producent zapewnia, że podkład ma w sobie także bazę oraz SPF 20.

Na zdjęciu poniżej - zaraz po nałożeniu (po lewej) i po kilku minutach.


Podkład Revlon Colorstay 110 Ivory - recenzowałam go tutaj.  Mieszałam go z kremem BB i żyło się nam jako tako. Nie mam już ochoty na mieszanie. Podkład jest za ciężki. Jestem fanką delikatnego makijażu, nawet przy problemach skórnych. Lepiej użyć korektora na niedoskonałości niż ładować tak ciężki podkład na twarz, który jeszcze bardziej uwydatnia mankamenty skóry. Oczywiście to moja opinia. Kolor 110 różowieje, a 150 jest już za ciemny. 


Baza pod cienie Miyo Eye Do! - początkowo ją lubiłam, znalazła się nawet w ulubieńcach. Niestety bardzo szybko zaczęła wysychać, co uniemożliwia pracę z nią. Nakłada się nierówno, co sprawia, że cienie wyglądają na niej po prostu brzydko i niechlujnie. Straciła też na jakości - utrzymywaniu cieni na miejscu. Myślę, że wszystko to za sprawą tandetnego, nieszczelnego opakowania. Wprawdzie jest tania, ale w tym przypadku lepiej dołożyć na coś lepszego. Nie polecam.


Macie jakieś rozczarowania z ostatniego czasu? Chętnie się dowiem.

ZAPRASZAM NA FB: K L I K !

Komentarze

  1. Niestety nie znam żadnego z nich, szkoda że bubelki...
    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście? Bardzo proszę ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam podkład Revlon i bazę MIYO, ale nie mam o nich złego zdania ;) Co prawda jeszcze nie otworzyłam odcienia 110, ale 150 spisuje się u mnie świetnie od lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi podpasował Astor, ale odcieniami Revlona też się rozczarowałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Revlona też kiedyś miałam - również nie byłam zadowolona :/ Był dla mnie zbyt ciężki stanowczo.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam żadnego z nich choć Astor mnie kusił ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się skusiłam i niestety nie wyszłam na tym dobrze ;P

      Usuń
  6. Dla mnie też revlon jest za ciężki, a Astora nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji stosować żadnego z tych kosmetyków i chyba dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię tutaj zaglądać. Revlon bardzo podkresla suche skórki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) I zgadzam się! U mnie podkreśla każdy mankament...

      Usuń
  9. Starsznie nie lubię tego podkładu z Revlonu ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny blog! :)

    follow?
    http://fashionlikealife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja Revlona używałam kiedyś codziennie i był to mój podkład numer jeden. Niestety w momencie jak tylko zmienili formułę, kompletna porażka. Ja raczej rzadko trafiam na buble, a jeśli już się tak zdarzy, to zaraz puszczam je w świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed zmianą formuły nie używałam więc nie potrafię porównać...

      Usuń
  12. Ostatnio przejechałam się na podkładzie Inglota YSM... :( Strasznie delikatny, w ogóle go nie widać... ;/ A trwałość też do niczego! Dobrze, że napisałaś o tym Astorze, bo chciałam go kupić...

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam autora i szybko się go pozbyłam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )