Moja opinia - recenzje zużytych produktów | 1

W tym miesiącu zużyłam mniej produktów niż zwykle. Pewnie dlatego, że nie miałam zbyt wiele czasu na przyjemności i uciechy. Postaram się o każdym napisać konkretnie, żebyście wiedziały, czy jest wart uwagi. Zapraszam! ;-)


Head & shoulders - szampon przeciwłupieżowy, 'ocean energy'. Nadaje włosom energię i witalność. Pachnie bardzo przyjemnie, odświeżająco, lekko mentolowo. Po użyciu skóra głowa jest jakby 'schłodzona'. Dobrze oczyszcza, usuwa łupież i jest bardzo wydajny. Nie zauważyłam, żeby włosy wyglądały po nim jakoś cudownie, ale też nie działo się nic złego. Prezentowały się po prostu dobrze.

Alterra, emulsja oczyszczająca - granat BIO - ładny zapach, kremowa konsystencja. Emulsja nie pieni się, jednak jest wydajna, wystarczy mała ilość, aby umyć twarz. Nie podrażniała, nie uczula, nie spowodowała wysypu nieprzyjaciół, utrzymywała odpowiedni poziom nawilżenia. Jeśli nie masz większych problemów z cerą, warto wypróbować.

Isana, olejek pod prysznic - ostatnio to mój faworyt, w dodatku kosztuje tylko 6zł. Przyjemnie nawilża i pielęgnuję skórę. Odpowiednio się pieni. Zapach jest ładny, choć wiadomo, że jest to kwestia indywidualna. Wydajny. Szczerze polecam go wypróbować. 

Joanna Naturia, peeling myjący z gruszką, wygładzający - przepiękny zapach, wydajność średnia. Dla mnie to odpowiedni 'zdzierak', nie za mocny. Sprawdza się na mojej skłonnej do pajączków skórze. Małe opakowanie świetnie sprawdza się w podróży.


Bielenda, zmywacz bezacetonowy witaminowy z B5 i olejem sojowym - dobrze zmywał, nawet nie cuchnął aż tak bardzo. Niestety okazał się być mało wydajny i zniknął w oka mgnieniu.

Marion Termoochrona - mgiełka chroniąca włosy przed działaniem wysokiej temperatury - narazie nie mam zamiaru próbować niczego innego, ponieważ ta mgiełka świetnie mi się sprawdza, w dodatku jest tania. Po jej użyciu widzę wyraźną różnicę, kiedy prostuję włosy. Wyglądają lepiej, zdrowiej, bardziej się błyszczą i ładnie pachną. 

Avon Infinite Moment - bardzo ładny zapach. Niestety były mało wydajne i krótko utrzymywały się na skórze.


Alterra - krem pod oczy winogrona i biała herbata - z zamierzenia przeznaczony jest do suchej skóry wokół oczu, czyli dokładnie takiej, jak moja. Niestety nie sprawdził mi się - słabiutko nawilża. Nada się dla osób, które nie mają problemów ze skórą wokół oczu, a chcą ją dodatkowo wypielęgnować. Pisałam o nim recenzję - klik.

Bielenda Złoto & Diamenty - luksusowy krem aktywnie liftingujący pod oczy - rewelacyjny! Odziedziczyłam go po mamie i byłam zachwycona. Pewnie dlatego, że przeznaczony jest dla kobiet 40+. Idealnie pielęgnował skórę pod oczami - nawilżał, wygładzał drobne pierwsze zmarszczki. Świetnie sprawdzał się też na dzień, pod makijaż. Żaden korektor nie rolował się. Niestety nie mogę go już nigdzie znaleźć, może któraś z Was widziała?

A jak tam Wasze zużycia?

ZAPRASZAM NA FB: K L I K !

Komentarze

  1. Ten krem pod oczy z Bielendy pierwszy raz widzę ale mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny i właśnie już nigdzie go nie widzę, bo był kupowany w zestawie...

      Usuń
  2. Znana mi jest emulsja z Alterry - bardzo ją lubiłam i chętnie do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była okej, ale pod koniec już jakoś mi się znudziła ;PP

      Usuń
  3. Nie przepadam za tą emulsja z Alterry :) ten krem pod oczy też jest mi znany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie ta emulsja z Alterry i zachęciłaś mnie też do olejku z Isany :)
    Jeśli masz ochotę, to można wygrać u mnie woski YC :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam suchą skórę pod oczami i byłam zadowolona z tego kremu z Alterry :)
    Peelingi Joanny bardzo lubię, gruszkowego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Perfumę z Avonu znam, ale nie mój zapach.

    OdpowiedzUsuń
  7. A znowu mi ta mgiełka z Mariona zupełnie nie przypasowała. Robiła coś strasznego z moimi włosami, nawet w małej ilości :(
    Za to olejek z Isany lubię bardzo, choć ja czuję w nim rybę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam termoochronę, choć w sumie niepotrzebnie ją kupiłam, bo rzadko używam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Produktów z Marion nigdy nie używałam i raczej nie ciągnie mnie do nich. Krem do mycia buzi znam i kiedyś używałam była dobra na poranne oczyszczanie twarzy. Reszty produktów nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam emulsję z Alterry w zapasach także sobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Emulsję z Alterry bardzo lubiłam do porannego oczyszczania twarzy zimą bo moja cera od centralnego ogrzewania dostaje szału mimo, że z natury jest mieszana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą właśnie też najlepiej i się sprawdzała ;)

      Usuń
  12. Znam tylko olejek Isana i bardzo go lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olejek z Isany sprawdził się i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )