Ulubieni w sierpniu '15 | Minirecenzje

Sierpień przepadł nie wiadomo jak i kiedy. Z upragnieniem czekam na urlop, dlatego nie żałuję, że najcieplejsze miesiące już za nami. Dziś zapraszam Was na małe zestawienie ulubionych kosmetyków minionego miesiąca. 

PIELĘGNACJA 

Moja pielęgnacja twarzy była od zawsze dosyć złożona. Głównie ze względu na to, że borykałam się z mnóstwem niedoskonałości. Od niedawna moja cera ma lepszy okres, przez co mogę sobie darować pewną część kosmetyków, których dotąd używałam. No i znalazłam duet idealny. Płyn do higieny intymnej z aloesem 'Facelle' świetnie sprawdza się do mycia twarzy. Ten sposób polecała mi, już jakiś czas temu, znajoma kosmetolog. Bardzo dużo naczytałam się też na wszelkich forach. Bo tak na chłopski rozum - skoro płyn jest przeznaczony do pielęgnacji delikatnych okolic intymnych, to naszej twarzy nie powinien wyrządzić krzywdy. I tak też stało się u mnie.
Płyn jest wyjątkowo delikatny, nie zawiera mydła. Nadaje się do mycia całego ciała. Ma przyjemny (moim zdaniem) zapach - kwaśny, wyczuwam w nim aloes i rabarbar. Dobrze zmywa makijaż, a także oczyszcza twarz. Nie podrażnia, nie wywołał żadnego uczulenia, pieczenia czy szczypania. Lekko się pieni, nie potrzeba go dużo, jest wydajny. Podczas jego używania nie zmagam się z żadnymi przesuszeniami skóry. Przeciwnie - moja buzia dawno nie wyglądała tak dobrze. Używam go razem z gąbką do demakijażu 'Calypso', która jest wprost rewelacyjna. Dogłębnie oczyszcza, a cały proces trwa bardzo krótko. 


Po dokładnym oczyszczeniu czas na krem. W minionym miesiącu do łask powrócił sławny Effaclar Duo [+] 'La Roche-Posay'. W lipcu jakoś mi nie odpowiadał i nie byłam zadowolona z efektów. Natomiast w sierpniu zupełnie odwrotnie - wszelkie wykwity szybko się goiły, a podskórne grudki zniknęły. Do tego nie powoduje wysuszenia skóry. Na blogu pisałam już o nim wielokrotnie.


Oliwkową wodę tonizującą z witaminą C recenzowałam Wam już tutaj. W czasie ostatnich upałów była mi bardzo przydatna. Lubię nią spryskać skończony makijaż, aby 'zebrać mat'. I nie powoduje to przebarwień. Ponadto odświeża, daje ukojenie, więc faktycznie robi, co ma robić.

MAKIJAŻ

W upały starałam się nakładać na twarz jak najmniej produktów kolorowych. Niestety moja cera nie jest na tyle ładna, abym mogła zrezygnować z podkładu. W minionym miesiącu nie polubiłam żadnego nowego. Używam wciąż kremu BB 'Under Twenty' (recenzja) oraz podkładu All matt plus 'Catrice' - klik. Przybyło mi też coś nowego, ale o tym w następnym poście. 
Do nakładania podkładu upodobałam sobie nowy pędzel 'Zoeva' 104 Buffer, czyli pędzel typu 'flat top'. Dokładnie i szybko rozprowadza produkt na twarzy, nie tworząc smug. Póki co nie zauważyłam, żeby gubił włosie. Czyszczenie go również jest łatwe i przyjemne. W tym celu używam zwykłego szarego mydła. Drugim pędzlem, który przypadł i do gustu jest 126 Luxe cheek finish 'Zoeva', czyli pędzel do różu. Jest świetny, dzięki niemu na nowo polubiłam nakładać róż. Na zdjęciu może wyglądać na nieco rozcapierzony, ale to dlatego, że był jeszcze mokry, kiedy robiłam zdjęcia.


I mój letni niezbędnik, czyli kolorówka, której używałam najczęściej w minionym miesiącu. Róż do policzków Defining Blush 'Catrice' w kolorze 080 Sunrose Avenue. Nie dajcie się zwieść temu delikatnemu kolorowi, róż jest bardzo dobrze napigmentowany. 
Na wieczorne wyjścia upodobałam sobie cień w kredce Fabulous Eyes 'miss sporty' w kolorze 160 Peanut Butter. Sprawdza się bardzo dobrze, zarówno na górnej, jak i tylko na dolnej powiece. Trwałość jest nie najgorsza, z bazą nienaganna. Delikatnie połyskuje, dlatego moim zdaniem idealnie wpisuje się w aktualną aurę. 
Makijaż brwi starałam się ograniczać do minimum. Polubiłam żel do brwi 'Catrice', który dyscyplinuje brwi i wypełnia drobne ubytki. 


Na koniec coś, co musiało znaleźć się w ulubieńcach. Odżywcza pomadka z peelingiem 'Sylveco', przeznaczona do regeneracji ust spękanych, przesuszonych, wrażliwych. Krótko mówiąc: rewelacja! Peelinguje usta, nawilża, odżywia. Stają się gładkie, miękkie, a suche skórki zniknęły. Ma ładny zapach. To jeden spośród kosmetyków, które warto, a nawet trzeba wypróbować!

A co Wy polubiłyście w minionym miesiącu?


ZAPRASZAM NA FB: K L I K !


Komentarze

  1. U mnie duo się kompletnie nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wręcz przeciwnie ;)

      Usuń
    2. Z tego co widziałam opinie są bardzo podzielone... Ja całe szczęście jestem zadowolona ;)

      Usuń
  2. Wode posiadam,ale oprócz ladnego odświeżającego zapachu nic nie robi ,wole w wersji toniku ładnie zbiera zanieczyszczenia z twarzy. Gąbkę rownież posiadam i uwielbiam,jest idealna dla mojej wrażliwej cery . Delikatna i super oczyszcza. Ten płyn Facelle musze wypróbowac. Kazdy zachwala,że świetnie nadaje sie do mycia właśnie twarzy,ciała i włosów,tym bardziej za 4 zł .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toniku jeszcze nie miałam, więc chętnie wypróbuję :) Facelle bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, dlatego polecam, jeśli nie do twarzy to i tak się go zużyje ;)

      Usuń
  3. uwielbiam tą oliwkową wodę, bardzo uprzyjemniła mi lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także, sięgam po nią już odruchowo ;)

      Usuń
  4. Moja cera przeżywa kryzts, będę musiała wypróbiwać Effeclar duo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście polecam, choć wiem, że nie każdemu się sprawdza. :)

      Usuń
  5. Pędzle Zoeva to moje marzenie....

    OdpowiedzUsuń
  6. żel Facelle też bardzo lubię, zazdroszczę pędzli Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )