Korund kosmetyczny, czyli o niepozornym proszku słów kilka

Jakiś czas temu pokazywałam Wam w nowościach korund kosmetyczny. Przyzwyczajona do drogeryjnych peelingów, nie mogłam się do niego przekonać. Czy coś się zmieniło? Przekonacie się o tym czytając, zapraszam. ;-)


"Korund kosmetyczny to preparat do mechanicznego mikro-peelingu zewnętrznych warstw skóry. Usuwa martwe komórki naskórka, zapewnia masaż skóry pobudzając jej naturalny metabolizm, dzięki czemu substancje aktywne zawarte w maseczkach kosmetycznych, balsamach i kremach docierają do głębszych warstw skóry, co sprawia, że ich działanie jest bardziej efektywne. Nie zawiera alergenów, barwników i środków konserwujących."

Mimo trudnych początków, polubiłam go na tyle, że teraz nie wyobrażam sobie bez niego mojej pielęgnacji. Z czym go mieszać? Co polecam? Przede wszystkim olejek różany (korzystałam z olejku evree) bądź nasz ulubiony żel do mycia twarzy. Odrobinę proszku mieszamy z żelem/olejkiem i gotowe (u mnie zwykle w proporcjach 1:3). Używamy jak każdy inny peeling mechaniczny - masujemy twarz i spłukujemy.

Korund jest koloru białego, bezzapachowy i bardzo drobniutki. Jednak niech Was to nie zwiedzie. To porządny, mocny zdzierak. Po umyciu twarzy, skóra jest idealnie gładka, sprężysta i odczuwalnie oczyszczona. Dużo lepiej wchłania maseczkę, serum czy krem. Od kiedy go używam widzę, że moja skóra wygląda lepiej - ma ładniejszy koloryt, zmniejszone pory, jest widocznie oczyszczona, a suche skórki stały się naprawdę rzadkim gościem. Preparat jest niesamowicie wydajny, do każdego użycia wystarcza naprawdę niewielka ilość.

Jeśli Wasza skóra lubi się z olejkiem różanym, polecam to połączenie. Skóra jest oczyszczona, a równocześnie nawilżona. Sprawia wrażenie dobrze wypielęgnowanej.

Na mojej mieszanej cerze sprawdza się idealnie. Osoby posiadające cerę naczynkową, raczej nie powinny po niego sięgać.


Korund kupiłam w drogerii internetowej ekobieca.pl; 100g /ok. 5zł.

+ naturalny (bez barwników, alergenów, środków konserwujących)
+ tani
+ wydajny
+ porządny zdzierak
+ dobrze oczyszcza skórę
+ przygotowuje skórę na dalsze kroki pielęgnacyjne (krem, serum, maska)
+ bezzapachowy
+ sprawnie pozbywa się suchych skórek

Krótko mówiąc - POLECAM! ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Świetnie się zapowiada :) muszę kiedyś przetestować na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam od niedawna korundu w połączeniu z żelem do mycia twarzy i widać fajne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też częściej używam go z żelem, olejek niestety sięgnął dna ;)

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze okazji go stosować a słyszałam już o nim wiele dobrego. Z pewnością na niego zwrócę uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. keidyś stosowałem i byłem zadowolony

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę go sobie sprawić w duecie z peelingiem enzymetycznym z bromelainą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O musze go wypróbować! :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno kiedyś przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Korund jest w moim ulubionym peelingu Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie miałam, ale brzmi dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już od dawna mam w planach korund, ale ciągle zapominam zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie mocniejsze zdzieraki, więc jest to preparat jak najbardziej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo . Na pewno wypróbuje. :) Moja cera bez odpowiedniego oczyszczenia nie chce ze mną współpracować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo . Na pewno wypróbuje. :) Moja cera bez odpowiedniego oczyszczenia nie chce ze mną współpracować :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )