Ulubieni w listopadzie

Z opóźnieniem, ale wyłoniłam garstkę produktów, których w minionym miesiącu używałam najczęściej. Tym samym, stały się one moimi ulubieńcami listopada. Zapraszam!


W minionym miesiącu najczęściej pachniałam zapachem "little black dress" od Avon. To jeden z tych, które są trwalsze. "Ponadczasowy, zawsze modny zapach z rodziny kwiatowo-orientalnej, stworzony z myślą o kobiecie eleganckiej, która uwielbia nieprzemijający czar klasyki - małą czarną, perły i dobre perfumy...".

Na ustach lądowała, względnie nowa, pomadka ochronna z filtrami UVA/UVB SPF 25 marki OEPAROL. Zalecana jest przy pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i alergicznej. Ma treściwą formułę, dzięki czemu dość długo utrzymuje się na ustach. Nawilża i zmiękcza usta, a przyjemny zapach sprawia, że bardzo lubię po nią sięgać.

Moim ulubionym korektorem pod oczy, jak dotąd, był Rimmel Match Perfection, ale niedawno "odkryłam" też L'Oreal  True Match. Korektor ten nie jest bez wad - mała pojemność (5ml) i wysoka cena. Za to dobrze kryje zasinienie pod oczami, nie wchodzi w drobne zmarszczki, nie roluje się i nie wysusza skóry pod oczami. Do tego pozostawia matowe wykończenie, więc jeśli nie lubisz pudrować okolicy pod oczami, powinnaś polubić się z tym korektorem. Bez skazy utrzymuje mi się przez cały dzień. Posiadam kolor Ivory (czyli pierwszy) i jest baaaaaardzo jasny, z pewnością idealny dla bladzioszków.


W sezonie grzewczym moja cera wymaga bardzo dużego nawilżenia i ukojenia. Pomaga mi w tym niezawodny żel aloesowy "AloeVera" marki GorVita. Używam go od dawna i za każdym razem sprawdza się tak samo świetnie. Więcej o nim tutaj.


Ostatnio moje włosy doświadczyły porządnego cięcia, więc ich pielęgnację / regenerację zaczynam na nowo. W listopadzie szczególnie polubiłam się z masłem kakaowym od ziaji. Jest to maska wygładzająca do włosów suchych i zniszczonych. Wygładza i dociąża moje włosy, delikatnie nabłyszcza, a wszystko to otulone zapachem czekolady.


Po wpadce z płynem do demakijażu od 'evree' musiałam znaleźć coś nowego, delikatnego. Wybrałam łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu z olejkiem awokado od Bielendy. Płyn jest niesamowicie delikatny, dobrze zdejmuje makijaż oczu, jak też całej twarzy. Nie zapchał porów, ie uczulił, nie podrażnił. Pozostawia tłustą warstwę, więc nie przypadnie do gustu każdej kobiecie. Dla mnie jest rewelacją!

I to by było na tyle. Czy miałyście styczność, z którymś z moich ulubieńców?

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Żel aloesowy i kakaowa maska do włosów to również moi ulubieńcy :) Mam pomadkę Oeparol, ale u mnie szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię wody z Avonu, tą też znam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomadka Oeparol uratowała moje usta po ogromnym przesuszeniu. Po spędzeniu tygodnia w szpitalu na ustach robiła mi się już taka a'la łuska a Oeparol w dwa dni wszystko zmienił :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten korektor i płyn dwufazowy bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Bielendę i Ziaję, a z LBD kiedyś się nie rozstawałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim ulubionym korektorem jest Miss Sporty i powiem szczerze,ze przewyższa te z wyższej półki.A ,zel aloesowy robię sama,to lepsze niż gotowe,bo wiem,ze mam 1000% aloesu na twarzy.Maskę z Ziaji stosowałam bardzo ją polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 100% aloes się nie sprawdza, nie wiem dlaczego, ale zaraz mam zaognioną twarz i cała piecze.

      Usuń
  7. Używałam kiedyś tego dwufazowego płynu i również byłam zadowolona, wszystko dokładnie zmywał. Te perfumy kojarzą mi się z moją mamą, kiedyś był to jej ulubiony zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam żadnego z zaprezentowanych kosmetyków. Nad żelem gorvity dumam od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, myślę, że warto go wypróbować :)

      Usuń
  9. Litlle Black Dress to perfumy, których zapach uwielbiam, wczoraj przyszło mi właśnie zamówienie z kolejnym flakonikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat nie miałam okazji poznać bliżej żadnego z pokazanych przez Ciebie kosmetyków :-(

    OdpowiedzUsuń
  11. Na taki żel aloesowy mam chęć. Swego czasu używałam żelu aloesowego bodajże marki Paloma, ale teraz już nigdzie go nie ma. Świetnie łagodził podrażnienia po depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Little Black Dres uwielbiam, idealny na chodne dni i letnie wieczorne wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Perfumkę miałam dość dawno temu, ale bardzo ją lubiłam :) Nadal mam również ten dwufazowy płyn do demakijażu, ale niestety przestał mnie zachwycać...Będę musiała znaleźć jakiegoś zastępcę.
    Do żelu aloesowego wreszcie przydałoby się przekonać :)
    Planuję także zakup jakiejkolwiek odżywki Ziaja - zbierają dobre recenzje a ja nie testowałam jeszcze żadnej z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten zapach przypomniał mi dawne czasy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię zapach little black dress, jednak jakoś nigdy nie zdecydowałam się na jego zakup, nie mam pojęcia dlaczego. Słyszałam też bardzo dużo dobrych opinii na temat korektora Loreal i się na niego skusiłam, ale na razie czeka grzecznie w kolejce. Mam nadzieję, że się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. zapach LBD nie na mój nos, znam twoich ulubieńców,ale żadnego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię produkty z Ziaji z serii masło kakaowe :) Muszę w końcu przetestować ten żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty