Coconut & Sweet Almond Oil | Loton SPA & BEAUTY

Koniec 2015 roku był bardzo udany pod względem kosmetycznych odkryć, które świetnie się u mnie sprawdzają. Dzisiejszy post jest poświęcony właśnie jednej z nich. Zapraszam na recenzję! ;-)


INFORMACJE PRODUCENTA

Olejek przeznaczony jest do bezpośredniego stosowania na włosy i ciało:

Olej kokosowy oraz olej ze słodkich migdałów mają podobne właściwości. Chronią włosy przed utratą wody, dzięki czemu stają się miękkie, lśniące i mocne. Wcierane w skórę głowy poprawiają jej ukrwienie i wzmacniają cebulki włosowe. Posiadają właściwości kojące i łagodzące. 

Produkt stosowany na ciało nawilża i wygładza skórę. Obecne w olejach naturalne antyoksydanty zwalczają wolne rodniki, spowalniają procesy starzenia skóry i sprawiają, że staje się ona jędrna i elastyczna. 

Produkt nie zawiera parabenów, silikonów, alergenów i składników pochodzenia zwierzęcego.

SPOSÓB UŻYCIA

WŁOSY:
  • OLEJOWANIE WŁOSÓW - wmasować w skórę głowy i włosy na godzinę do dwóch przed myciem.
  • WŁOSY SUCHE - niewielką ilość olejku wmasować w rozdwojone końcówki.
CIAŁO:
  • PO KĄPIELI - stosować najlepiej po wieczornej kąpieli w celu lepszego wchłonięcia się olejku.
  • MASAŻ - nałożyć pożądaną ilość olejku i wmasować w skórę.
Olejek przechowywany w temperaturze poniżej 25 stopni Celsjusza zestala się, aby go rozpuścić należy skierować butelkę pod strumień ciepłej wody.


SKŁAD

Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Parfum, Tocopheryl Acetate.


MOJA OPINIA

Olejek kupiłam z zamiarem używania go na włosy. Nakładałam sporą ilość na długość włosów na kilka godzin przed myciem. Raz zwinęłam włosy w koczek i pozostawiłam naolejowane włosy na całą noc. Nie wcierałam go w skórę głowy. Zaraz po umyciu i osuszeniu, włosy nieco się puszyły, były bardzo delikatne. Za każdym razem trwało to tylko jeden dzień. Później włosy stawały się lśniące, błyszczące, miękkie i gładkie. W prosty sposób mogłam uzyskać pożądaną fryzurę. Taki 'zabieg' stosuję od grudnia, a moje włosy dawno nie wyglądały tak dobrze - pięknie połyskują, nie puszą się i zapomniałam, co to rozdwojone końcówki. I jeszcze jedno - nieziemski zapach, który dość długo utrzymuje się na moich włosach. Jestem zachwycona i na pewno będę kontynuować tę pielęgnację.

Jeśli chodzi o pielęgnację ciała, stosowałam olejki zaraz po kąpieli/prysznicu. Moja skóra dobrze je przyjmowała. Była wyraźnie nawilżona, gładka, a jej koloryt ujednolicony. Jak na olejek dość szybko i przyjemnie się wchłaniał, nie brudził ubrań. Krótko mówiąc: jestem zadowolona.

Jedyne do czego mogę się przyczepić to mała pojemność i słaba wydajność produktu.

PODSUMOWUJĄC

+ nabłyszcza, wygładza, regeneruje włosy,
+ końcówki nie rozdwajają się,
+ nie obciąża włosów,
+ pięknie pachnie, a zapach dość długo utrzymuje się na włosach,
+ dostępny w drogeriach,
+ skład,
+ produkt polski,

- słaba wydajność,

125 ml / do 15 zł

Znacie go? Jakie inne oleje do włosów polecacie? ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.



Ulubieńcy początku roku

Czas na ulubieńców!

Rok 2016 rozpoczął się dla mnie dość aktywnie. Swoją rutynę pielęgnacyjną musiałam skonstruować tak, aby zajmowała jak najmniej czasu. Myślę, że nawet wyszło mi to na dobre. Czasami im mniej, tym lepiej.

Moja cera znów zrobiła mi psikusa. Pojawiło się trochę więcej niedoskonałości, skóra zaczęła przetłuszczać się bardziej niż zwykle. Na ratunek przyszły mi dwa żele do twarzy - IWOSTIN (recenzja) i Pharmaceris (recenzja). 


Tradycyjnie już, jeśli widzę, że stan mojej skóry znacznie się pogarsza - sięgam po SUPER POWER MEZO SERUM od Bielendy. Dla mnie jest niezastąpione! Dokładna recenzja tutaj.


W końcu i ja postanowiłam spróbować olejowania włosów. Na początek postawiłam na produkt drogeryjny, a mianowicie Oil therapy SPA & BEAUTY - olej kokosowy i olej ze słodkich migdałów. Moje włosy bardzo polubiły zestawieni tych dwóch olejów, bo wyglądają pięknie! Pachną, są gładkie, błyszczące, zero rozdwojonych końcówek. Produkt jest też przeznaczony do pielęgnacji ciała. Cudownie nawilża skórę, sprawia, że staje się gładka i jędrna.


Ulubiony pędzel - ZOEVA 126 / LUXE CHEEK FINISH. Niezwykle miękkie i delikatne włosie, dzięki niemu polubiłam nakładanie różu!


Co jakiś czas pojawiają mi się dość spore i widoczne ubytki rzęs. Zawsze wtedy sięgam po skoncentrowane serum 3 w 1 Advance Volumiere od Eveline i po około 2-3 tygodniach rzęsy odrastają, wszystko wraca do normy.


Już właściwie od świąt Bożego Narodzenia nie rozstaję się z błyszczykiem CATRICE Beautifying LIP SMOOTHER w kolorze 040 Coffee To Go i konturówką KOBO 104 English Rose. Świetny duet w ładnym, nienachalnym odcieniu idealnym na dzień. Polecam!


A co Was ostatnio zachwyciło? ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

IWOSTIN PURRITIN | Żel peelingujący do mycia twarzy i ciała

Dermokosmetyki są obowiązkowym i ulubionym punktem w mojej codziennej pielęgnacji. Wprawdzie mam w tej kategorii swoją zgraną i niezastąpioną ekipę, ale wciąż lubię testować inne produkty. Jeszcze w zeszłym roku do mojego koszyka w Super-Pharm wpadł kolejny żel IWOSTIN za jedyne 9,99zł. Jeśli jesteście ciekawi, czy i jak się sprawdził - serdecznie zapraszam do dalszego czytania i oglądania. ;-)


INFORMACJE PRODUCENTA

Żel peelingujący do mycia twarzy i ciała dokładnie oczyszcza skórę tłustą, skłonną do zmian trądzikowych. Ogranicza rozwój bakterii oraz reguluje wydzielanie sebum, dzięki czemu zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych.

  • Granulki peelingujące - złuszczają martwe komórki naskórka i odblokowują pory.
  • Zincidone - innowacyjne połączenie cynku i molekuły PCA, która ułatwia jego wnikanie do skóry - reguluje wydzielanie sebum i zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych.
  • Physiogenyl - bogate źródło pierwiastków śladowych, takich jak cynk i mangan - stymuluje regenerację naskórka oraz nawilża.
  • Wyciąg z aloesu oraz alantoina łagodzą podrażnienia.
Zastosowanie: Oczyszczanie i złuszczanie skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych twarzy i całego ciała, w tym skóry pleców oraz dekoltu. Nie stosować przy ostrych zmianach zapalnych. Stosować 2-3 razy w tygodniu.




MOJA OPINIA

Formuła: przezroczysty żel z niebieskimi granulkami.
Zapach: dla mnie bardzo przyjemny, niedrażniący, typowy dla serii PURRITIN.
Pojemność i cena: 200 ml / ok. 30 zł (w zależności od apteki).

Żel jest bardzo delikatny. Przy dłuższym masażu drobinki roztapiają się i sama czynność jest bardzo przyjemna. Nie ma tu mowy o podrażnieniu/rysowaniu twarzy. Dlatego też uważam, że spokojnie można go stosować codziennie, jeśli oczywiście nie macie poważnych stanów zapalnych. Wtedy zupełnie odradzam tego typu specyfiki. Żel delikatnie się pieni, co także jest typowe dla tej serii. Pozostawia buzię dobrze oczyszczoną, zmatowioną i przyjemnie odświeżoną. Bardzo lubię używać go rano, właśnie ze względu na jego delikatność. Nie podrażnia skóry, a pozostawia ją miękką i rozjaśnioną. Po jego użyciu ani razu nie wystąpiło uczucie ściągnięcia skóry, a tym bardziej przesuszenia.

Stosowałam go głównie w pielęgnacji twarzy, ale kilka razy zdarzyło mi się zabrać go pod prysznic. Równie dobrze oczyszczał i nie przesuszał skóry na dekolcie i ramionach, chociaż tam nieprzyjaciele pojawiają mi się sporadycznie.

PODSUMOWUJĄC

+ oczyszcza,
+ matowi, przy czym nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry czy też przesuszenia,
+ przyjemnie odświeża,
+ ma właściwości nawilżające,
+ pozostawia skórę miękką i miłą w dotyku,
+ wydajny (wystarczy odrobina, aby umyć całą twarz),
+ w czasie jego stosowania nie zauważyłam napływu większej ilości nieprzyjaciół,
+ delikatny, nie podrażnia (nawet oczu).

Polecam ten żel, szczególnie osobom, które mają wrażliwą cerę i borykają się z problemem trądziku. Uwielbiam uczucie świeżości, jakie daje ten produkt oraz to, jak moja skóra wygląda po jego użyciu. Żel pozbywa się zanieczyszczeń oraz nadmiaru sebum, ale nie daje efektu kompletnego zmatowienia, a raczej zdrowo wyglądającej skóry.


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

KOLASTYNA YOUNG | Nawilżający krem przeciw niedoskonałościom z efektem matującym

Dziś wpadam z recenzją kremu, na którego zakup pokusiłam się w trakcie szukania czegoś nowego na dzień. Obietnica nawilżenia, zapobiegania powstawania zaskórników, kontrola świecenia naskórka, a dodatkowo promocyjna cena 6 zł sprawiły, że produkt z łatwością wpadł do mojego koszyka. Czy się sprawdził? Zapraszam do czytania.



OBIETNICE PRODUCENTA

Zawarty w formule olejek z drzewa herbacianego wspomaga skórę w utrzymaniu czystości i świeżości. Sepitonic M3 źródło energii dla skóry, usprawnia proces komórkowej regeneracji, chroni skórę, przywraca jej witalność i świeżość. Kwas salicylowy odblokowuje pory oraz zapobiega ich zatykaniu, wspomagając naturalny proces odnowy skóry.

Przeznaczony do stosowania zarówno na dzień, jak i na noc. Formuła beztłuszczowa, niekomedogenna, bez parabenów.



MOJA OPINIA

Krem ma dość mocno wyczuwalny zapach (trochę alkoholowy), co od razu mi się nie spodobało. Konsystencja jest tradycyjna, dobrze rozprowadza się na skórze i w miarę szybko wchłania. Szybko można przystąpić do nakładania makijażu, nic się nie roluje, nie rozwarstwia. Krem wchłania się błyskawicznie. Normalnie byłoby to zaletą, jednak w tym przypadku nie jest. Po wchłonięciu czułam, jakbym w ogóle nic nie nałożyła. W dodatku skóra była nieprzyjemnie ściągnięta i..... sucha! Nie tylko matowił cerę, ale ją wysuszał, żadnego pozytywnego wpływu na zaskórniki nie zauważyłam.

PODSUMOWUJĄC

+ niska cena,
+ wygodne, higieniczne opakowanie,

- nie nawilża,
- uczucie ściągnięcia skóry,
- lekkie przesuszenie po kilku użyciach,
- brak wpływu na zaskórniki.

Krem niby matuje, ale przy tym wysusza, a raczej nie tego oczekujemy. Podczas jego używania nie czułam też, aby moja skóra była czysta i odświeżona. Krótko mówiąc - ja nie polecam, ale może sprawdzi się osobom w wieku 'naście'.


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Kosmetyczne nowości stycznia i lutego

Przyszedł czas na zebranie nowości z ostatniego czasu. Nie jestem pewna, czy o czymś nie zapomniałam...? W każdym razie, co ciekawsze kosmetyki sukcesywnie będą pojawiać się w kolejnych postach. Zapraszam ;-)


Bielenda Expert CZYSTEJ SKÓRY, kojący płyn micelarny

Preparat do oczyszczania i demakijażu twarzy, oczu i i ust. Dzięki połączeniu kwasu hialuronowego, odżywczych olejków, miceli i substancji kojących oraz Technologii Aktywnych Mikro Bąbelków gwarantuje łatwy i ekspresowy demakijaż i oczyszczanie bez potrzeby mocnego pocierania oraz użycia wody. Używam go już ok. 2 tygodni i jest naprawdę delikatny, przy czym świetnie usuwa makijaż.

SYLVECO hibiskusowy tonik do twarzy

Hypoalergiczny, delikatny tonik do twarzy, z ekstraktami hibiskusa i aloesu o działaniu ochronnym, rewitalizującym i wzmacniającym, przeznaczony do każdego rodzaju cery. Zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci, zapewnia jej odpowiedni poziom nawilżenia. Tonik ma odświeżać i łagodzić podrażnienia. Bardzo chciałam go wypróbować (znalazł się nawet na mojej Liście Życzeń 2016) i póki co jestem bardzo zadowolona z jego działania. Ma lekko żelową konsystencję, odrobinę wylewam na dłoń i wklepuję w twarz. Widocznie nawilża i uspokaja skórę twarzy.


NIVEA happy time, kremowy żel pod prysznic: mleczko bambusowe i zapach kwiatu pomarańczy

Żel ma przyjemną kremową konsystencję, dobrze się pieni, dzięki czemu jest wydajny. Na pierwszy plan wybija się zapach kwiatu pomarańczy, który dodaje energii. ;-)

SPA & BEAUTY Oil therapy

Olej kokosowy oraz olej ze słodkich migdałów przeznaczone do bezpośredniego stosowania na włosy i ciało. Ma bardzo dobry skład - olej kokosowy na pierwszym miejscu. Genialnie sprawdza mi się zarówno do włosów, jak i ciała. Na pewno wkrótce szczegółowo o nim napiszę.


VERONA Spa & Wellness maseczka oczyszczająca z minerałami

Ma za zadanie poprawić kondycję skóry, dogłębnie oczyścić, zredukować wydzielanie sebum, a przy tym regenerować komórki naskórka. Zawiera: glinkę szarą, ekstrakt z zielonej herbaty, wyciąg z magnolii, proteiny kaszmiru. Użyłam jej dopiero dwa razy. PO zmyciu skóra była przyjemnie gładka i zdecydowanie rozjaśniona.


Avon Extra lasting w kolorze 'eternal flame'

Szminka o bardzo przyjemnej formule, która na ustach wygląda bardzo naturalnie. Jest naprawdę trwała, nie wysusza ust (raczej ma nawilżające właściwości) i ładnie pachnie.

CATRICE Beautifying LIP SMOOTHER w kolorze '040 Coffee To Go'

Błyszczyk o idealnym dziennym kolorze. Na ustach wygląda bardzo naturalnie, można powiedzieć promiennie. Nie jest typowym błyszczykiem - daje więcej koloru, nie klei się, jak klasyczne błyszczyki. W sam raz do torebki.

KOBO long lasting lipliner w kolorze '104 English Rose'

Kolor również w sam raz na dzień, bardzo zbliżony do naturalnego koloru moich ust. Całkiem trwała konturówka. Lubię jej używać w duecie z błyszczykiem catrice.

Tisane balsam do ust

Znany i lubiany produkt do ust. Pamiętam go jeszcze z czasów gimnazjum. Radzi sobie ze spierzchniętymi ustami i ładnie pachnie.


Eveline Advance Volumiere

Skoncentrowane serum do rzęs 3w1. Stosuję je albo pod tusz albo samodzielnie do rzęs i brwi. Wiem, że większość uważa, że serum nie działa. Jednak u mnie zawsze dobrze się sprawdza. Kupuję je zawsze, kiedy zauważam ubytki w rzęsach.

CATRICE Made to Stay HIGHLIGHTER PEN w kolorze '030 EYE NEED'

Rozświetlacz w kredce, który niestety ma w sobie widoczne drobinki, dlatego nadaje się tylko do makijaży na większe wyjścia czy wieczorowych.

CATRICE Eyebrow Filler

Ulubiony żel do brwi. To moje drugie opakowanie. Utrwala i dyscyplinuje brwi na cały dzień. Nadaje się też do samodzielnego stosowania, bez uprzedniego wypełnienia kredką/pomadą.




ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

NOWOŚCI | dresslink.com

Niedawno dotarła do mnie przesyłka od dresslink.com, więc przyszła pora, aby co nieco napisać o rzeczach, które zamówiłam. Na początek dodam, że jestem jak najbardziej zadowolona z przesyłki. Wszystko było szczelnie i dokładnie zapakowane, nic nie zostało uszkodzone. Linki znajdziecie na samym dole.

Jak możecie pamiętać z mojej DRESSLINK WISHLIST, zamówiłam dwa zestawy pędzli. Pierwszy z nich składa się z 8 pędzli - 4 do makijażu twarzy i 4 do makijażu oczu. Pędzle są lekkie, jednak dobrze wykonane - nie zauważyłam żadnych odkształceń, zadrapań, czy resztek kleju. Włosie jest miękkie i przyjemne w dotyku. Wizualnie pędzle prezentują się naprawdę ładnie.

Włosie puchatych pędzli jest całkiem dobrze zbite, z wyjątkiem pędzla typu flat top, który jednak mógłby mieć go więcej, ale i tak nie jest zły. W niektórych pędzlach wystawały pojedyncze dłuższe włoski, które musiałam przyciąć. Wydaje mi się, że nie jest to nic strasznego, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę ich cenę. W zestawie znajdziecie płaski pędzel (np. do podkładu), zaokrąglony puchaty pędzel (np. do pudru), puchaty skośny pędzel (np. do różu) i asymetryczny zbity pędzel, którego używam do rozświetlacza albo rozcieram nim korektor pod oczami. Pędzle myłam już 2 razy i póki co, żadne włosie z nich nie wypadło.




Pędzle do makijażu oczu (moim zdaniem) są nieco za długie i mają grube trzonki. Ich włosie także mogłoby być krótsze, bo z takim lepiej/wygodniej się pracuje. Mamy tu pędzelek kuleczkowy, skośny i dwa bardziej płaskie, które są dość szerokie i raczej nie nadadzą się do precyzyjnego nałożenia cieni. Mimo to, zawsze znajdzie się dla nich jakieś zastosowanie. Podczas ich czyszczenia także nie zauważyłam wypadania włosia.



Drugi zestaw składa się z 5 pędzli do makijażu oczu. Te pędzle są już trochę krótsze od tych z zestawu powyżej i mają cieńsze trzonki. Ich włosie także jest krótsze, bardziej zbite i lepiej mi się z nimi pracuje. Mamy tu pędzelek kuleczkowy, dwa skośne (z czego jeden jest ścięty prosto, a drugi bardziej zaokrąglony) i dwa płaskie (tutaj również jeden jest ścięty prosto, a drugi zaokrąglony). Z myciem podobnie, jak powyżej.



Kolejną kosmetyczną ciekawostką, jaką zamówiłam, jest bardzo popularny ostatnio - owalny pędzel do twarzy, który kształtem przypomina szczoteczkę. Jestem nim mile zaskoczona! Włosie jest cudownie mięciutkie, bardzo zbite i dobrze (przede wszystkim) równo ścięte. Już kilka razy nakładałam nim podkład i bardzo mi się ta czynność spodobała. Więcej napiszę zapewne w odrębnym poście. Póki co, jakość oceniam na plus.



Ostatnia część zamówienia, odbiega od tematyki bloga, ponieważ jest nią torebka. Jako kobieta nie mogłam sobie jej odmówić. ;-) Frędzle, frędzle, wszędzie frędzle! Przyznam, że ten element bardzo mi się spodobał. Torebka jest dobrze wykonana, w środku ma podszewkę, trzy kieszonki i jest zapinana na zatrzask.



Zestaw 8 pędzli: KLIK.
Zestaw 5 pędzli: KLIK.
Owalny pędzel: KLIK.
Torebka: KLIK.
Dresslink: KLIK.
Rzeczy za $0,01: KLIK.
Darmowa wysyłka: KLIK.


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Bielenda Awokado | Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu

I po sesji! Mogę więc z czystym sumieniem wrócić do tego, co przyjemne - do blogowania. Dziś biorę pod lupę płyn do demakijażu oczu od Bielendy. Chętnych (jak zawsze) zapraszam do zapoznania się z recenzją. ;-)


Łagodny, niezwykle delikatny, a jednocześnie wyjątkowo skuteczny płyn do demakijażu nawet bardzo wrażliwych oczu. Dzięki specjalnej 2-fazowej formule szybko i skutecznie usuwa również makijaż wodoodporny. Jednocześnie pielęgnuje i koi cienką i delikatną skórę wokół oczu, nawilża ją, zapobiega wysuszeniu. Łagodzi podrażnienia. Nie pozostawia tłustej warstwy. Bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe.

Oczyszcza i nawilża:


  • arginina,
  • olej palmowy,
  • olej kokosowy.


Skład: Ingredients: Aqua (Water), Cyclomethicone, Isohexadecane, Glycerin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Arginine PCA, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Sodium Chloride, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Disodium EDTA, Methylparaben, DMDM Hydantoin, CI 42090 (Acid Blue 9), CI 19140 (Acid Yellow 23).

125ml / ok. 7zł


MOJA OPINIA

Płyn naprawdę jest niezwykle delikatny. Zużyłam go z czystą przyjemnością. Ani razu nie podrażnił moich wrażliwych oczu, ładnie zbierał tusz/cienie. Nie wypowiem się w kwestii makijażu wodoodpornego, ponieważ takich kosmetyków nie używam. Natomiast "zwykłe/podstawowe" kosmetyki usuwał bez problemu. Po zmieszaniu warstw tworzy się przyjemna, w dużej mierze oleista formuła, która na oczach jednak pozostawia film. Nie jest on jednak nieprzyjemny czy lepki. Jeśli kiedykolwiek ściągałyście makijaż za pomocą olei, z pewnością wiecie, o co mi chodzi. Podczas jego używania nie wystąpiła żadna niepożądana reakcja - mam tu na myśli szczypanie/pieczenie/łzawienie oczu. Faktycznie miałam wrażenie, że płyn dodatkowo pielęgnuje i uspokaja delikatną skórę pod oczami. Dodatkowo zaobserwowałam, że moje rzęsy są jakby bardziej czarne i dłuższe. Nie używałam żadnych odżywek, więc podejrzewam, że to właśnie on mógł się do tego przyczynić. Kilka razy użyłam go do zmycia makijażu całej twarzy i tutaj także dobrze się sprawdził. Polecam!



Jakie płyny do demakijażu polecacie?


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Letnia pielęgnacja cery - 3 ulubione kroki | krem peelingujący, woda winogronowa, maseczka nawilżająca Caudalie

Latem chętniej sięgam po kosmetyki nawilżające, kojące, delikatne. Rezygnuję z kwasów i bardziej treściwych formuł na rzecz tych lekkich, k...