NOWOŚĆ! | LUXURY LIPS Intensive Care Gloss | Błyszczyk do ust CATRICE - pierwsze wrażenia

Marka CATRICE ma wiele bardzo dobrych kosmetyków. Również w mojej kosmetyczce znajdzie się ich spore grono. Dlatego chętnie śledzę ich wszelkie nowości i od czasu do czasu daję się na coś skusić. Tym razem w oko wpadł mi błyszczyk, który może przypominać olejek do ust CLARINS. Tego drugiego nie posiadam, w blogosferze można o nim wyczytać wiele dobrego. Jeśli jesteście ciekawe moich pierwszych spostrzeżeń o tym błyszczyku - zapraszam! ;-)


OD PRODUCENTA

Błyszczyk do ust LUXURY LIPS Intensive Care Gloss w kolorze 010 Spending All My Honey to intensywnie pielęgnujący błyszczyk, wzbogacony o kompleks olejku arganowego, jojoba i kamelii. Odżywia usta i zapewnia im promienny blask. Dodatkowo widocznie wygładza drobne zmarszczki i linie. Oprócz tej wersji dostępne są jeszcze 2 kolory - 020 Rosachella Festival i 030 Revolution - berry Lips.

3ml / ok. 16zł


ZAPACH 

Minimalnie wyczuwalny, żaden szczególny, nie utrzymuje się na ustach. Choć, skoro błyszczyk ma kompleks olejków, oczekiwałam jakiegoś przyjemnego zapachu, który zachęcałby do zakupu i używania.

KONSYSTENCJA 

Podobna do klasycznych błyszczków, choć na pewno rzadsza. Kiedy sprawdzałam tester na ręce w drogerii, produkt wydał mi się naprawdę klejący. Jednak przyjemnie wtapia się w usta, bez uczucia uporczywej lepkości.

OPAKOWANIE  

Moim zdaniem jest schludne i przyjemne dla oka; dobrej jakości. Aplikator jest dobrze wygięty, szerszy i bardzo miękki, co sprawia, że aplikacja jest naprawdę przyjemna.

PIERWSZE WRAŻENIA

Moje usta są wyjątkowo 'problematyczne i kapryśne'. Generalnie nie przepadam za błyszczykami, bo kiedy już się wchłoną/zejdą z moich ust, powstaje bardzo nieprzyjemna 'skourpa', po prostu są one bardzo wysuszone i pomarszczone. Po tym błyszczyku (o dziwo!) nic takiego nie ma miejsca. Po nałożeniu pozostawia na ustach lśniącą taflę. Z czasem połysk znika, ale usta wciąż pozostają gładkie i nawilżone. Utrzymuje się około 4-5h. Póki co, jestem z niego naprawdę zadowolona i mam nadzieję, że tak pozostanie. Dobrze sprawdza się do szybkiego nawilżenia ust/poprawienia ich wyglądu w ciągu dnia, tak na szybko bez lusterka.





ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Wygląda ciekawie! Lubię tego typu błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby błyszczyk, ale jednak coś innego od tych klasycznych :)

      Usuń
  2. Nie widziałam go nigdzie a prezentuje się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W hebe był wyłożony w koszykach na środku sklepu, bo nie mieli miejsca w szfach razem z innymi nowościami. :)

      Usuń
  3. Ostatnio wróciła mi miłość do błyszczyków, więc z chęcią wypróbowałabym taki olejek. Ja widziałam wersje w tubkach, takich srebrnych, ale nie wiem, czym one się różnią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to w tubkach nic nie przyuważyłam, ale ten polecam spróbować :)

      Usuń
  4. Hmmm, super się zapowiada, taki ala Clarins :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie porównam, bo nie miałam Clarins, ale widać, że na nim się wzorowali.

      Usuń
  5. Chętnie bym go wypróbowałam moje usta są w tragicznym stanie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też, dlatego mogę go polecić wypróbować osobom z podobnym problemem.

      Usuń
  6. Kolejny produkt Catrice mocno wzorowany na firmie Clarins, ale Clarins jest dość drogi więc chętnie się skuszę na Catrice ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować ten zamiennik Clarinsa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie w ogóle ten olejek nie rusza ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )