Ulubieńcy ostatnich tygodni

Już dawno nie pisałam o ulubieńcach. Zebrałam w końcu kilka kosmetyków, z których ostatnio stale korzystam. Zapraszam! 


PIELĘGNACJA

Bardzo polubiłam peeling ziaja cupuacu. Nie tylko ma niesamowity zapach, ale przede wszystkim świetnie ściera martwy naskórek, a skóra staje się przyjemnie miękka. Mogliście go już widzieć w poście ze zużyciami. Na pewno skuszę się na inne kosmetyki z serii cupuacu.

O maseczce L'biotica pisałam już w tym poście. Jest fenomenalna! Aktualnie zużywam trzecią saszetkę. Radzi sobie zarówno z przebarwieniami, jak i trądzikiem. Dodatkowo widocznie rozjaśnia skórę. Polecam, polecam, polecam!


Ostatnio częściej sięgam po maseczki oczyszczające. Zwykle nakładam je tylko na strefę T. O masce antybakteryjnej Ava pisałam tutaj. Wtedy byłam z niej tak umiarkowanie zadowolona. Wciąż przeszkadza mi jej zapach, ale za to pory są bardzo dobrze oczyszczone. Wcześniej nie widziałam aż takiej różnicy. Maska usuwa wszelkie zanieczyszczenia i pozostawia skórę fajnie zmatowioną.



MAKIJAŻ

Jeśli chodzi o usta, to u mnie wciąż królują produkty catrice. Na co dzień upodobałam sobie balsam pielęgnacyjny w kredce 030 Don't Think Just Pink. Recenzję i więcej zdjęć znajdziecie tutaj. Balsam jest zdecydowanie nawilżający, a kolor uniwersalny. Drugim ulubieńcem jest błyszczyk z olejkami LUXURY LIPS Intensive Care Glossrecenzja. Delikatnie nabłyszcza usta, nawilża, wygładza, absolutnie nie przesusza i po czasie nie tworzy 'skorupy' na ustach. Wart wypróbowania!


W dopełnieniu codziennego makijażu pomaga mi paleta 3 Steps To Perfect Face od wibo. Z bronzera korzystam rzadko, jestem raczej 'różomaniaczką'. Zarówno róż, jak i rozświetlacz świetnie mi się sprawdzają, widać już nawet pierwsze zużycie. Paleta jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które często podróżują. Jeśli spotkacie ją na przecenach w Rossmannie - śmiało bierzcie! Recenzja jest tutaj --> KLIK.

Od grudnia jestem posiadaczką oryginalnej gąbeczki 'beauty blender'. Wcześniej myślałam sobie - 70 zł za gąbkę?! Nie ma mowy! Dziś ciężko jest mi sobie wyobrazić makijaż bez jej pomocy. Gąbka jest niezwykle miękka, zwiększa swoją objętość pod wpływem wody, sprawia że podkład wygląda bardzo naturalnie, trudno tu o efekt maski. Po około 4 miesiącach niemal codziennego używania nadal wygląda bardzo dobrze. 


Dajcie znać, co Wy polubiliście w ostatnim czasie! ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Ma dość dużo pozytywnych opinii :)
      Mi zaś marzy się krem do ciała z Ziaji z tej serii którą pokazujesz, ale ni ma :<

      RudaUrodowo - alternatywnie o urodzie

      Usuń
  2. Kilka produktów przykuło moja uwagę :-) Aneta

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie mnie kusi ta oryginalna gąbeczka :))
    Obserwuje!! :* i zapraszam do mnie :) jeżeli mój blog spodoba Ci się tak jak Twój podoba się mnie to zaobserwuj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę paletkę wibo, tez uwielbiam róż, i rozświetlacz, bronzera używam sporadycznie... mam też oryginalny beauty blender, i też się do niego przekonałam, choć nie używam go codziennie. Wszyscy chwalą ten błyszczyk z olejkami Catrice, chyba naprawdę musi być super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam podobne podejście do BB, ale teraz też nie wyobrażam sobie życia bez niego! Mam go dopiero od dwóch tygodni, więc jeszcze krócej :D Paletka do konturowania Wibo zdobyła już serca wielu dziewczyn, ale ja jej jeszcze nie miałam okazji testowac.
    By pure and simple

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj ta Ziaja mnie kusi :P O Beauty Blender sądzę to samo, ostatnio użyłam pierwszy raz...powinnam wyrzucić od razu wszystkie inne gąbki...

    OdpowiedzUsuń
  7. Paleta z Wibo wygląda ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów. Kiedyś czaiłam się na tą gąbeczkę.:D

    OdpowiedzUsuń
  9. nic z tego nie miałam :P gąbeczka wcale mnie nie przekonuje ...

    OdpowiedzUsuń
  10. musze zakupic taka gabeczke:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wonderful products, dear! ;)

    Would you like to follow each other, dear? Let me know ;)
    Love, Marie Roget | Marie Roget Shop

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tą maską do twarzy, lubię dobrze oczyszczające maseczki ;) Chciałam tez kupić to trio z Wibo podczas wyprzedaży w Rossmannie, ale przyszłam godzinę po otwarciu i już go nie było :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ze wszystkich Twoich ulubieńców najbardziej zaciekawił mnie peeling z Ziaji :) chodzi za mną juz jakiś czas, ale na razie mam zapas i sobie powoli zużywam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na początku tego roku również zakupiłam beauty blender i przepadłam, myślałam że teraz już nie będę kupować. Na dzień kobiet zaś dostałam szczoteczki do podkładu glam brush, od tamtego dnia używam codziennie. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety żadnego z Twoich ulubieńców nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta maseczka wygląda mega kusząco, a na gąbeczkę sama zdecydowałam się całkiem niedawno po latach niechęci i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czuję się skuszona na maseczkę z saszetki. Będzie moja

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam podobną gąbeczkę tylko, że z Ebelin :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham maseczki, dlatego oko leci w tamtą stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten olejek do ust Catrice koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. oj nic nie miałam z tych dobroci

    OdpowiedzUsuń
  22. na to masełko z ziaji mówię czupakabra i bardzo mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  23. Też jestem różomaniaczką! Mam tę paletkę i u mnie również najsłabiej idzie z brązerem ;) Ale reszta trio jest obłędna!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam osobiście ani jednego z Twoich ulubieńców, choć to same znane w blogosferze kosmetyki... Muszę zrobić wpis o tym, co ostatnio dobrze mi służy, bo już bardzo dawno takiego nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty