Przegląd oczyszczających maseczek do twarzy | Avon, Verona, Bielenda i Ava

Dziś przychodzę do Was z moim małym przeglądem maseczek do twarzy. Są to głównie maseczki oczyszczające, ponieważ takie są mi najczęściej potrzebne. Nawilżające kupuję zazwyczaj w formie saszetek jednorazowych. Jeżeli tak jak ja, borykacie się z problemową cerą, z rozszerzonymi porami - zapraszam do poczytania. ;-)



1. Maseczka głęboko oczyszczająca pory z glinkami mineralnymi - Avon

Mam ją najkrócej, ale zdążyliśmy się bardzo polubić. Jest czarna, po zaschnięciu jasnoszara. Zapach - wyczuwam kwas salicylowy. Nie jest uciążliwy, czy nieprzyjemny. Najważniejsze jest działanie. Przy zasychaniu maseczka bardzo ściąga skórę. Dlatego nie polecam używać jej na te partie twarzy, z którymi nie macie problemu. Ja zdecydowanie omijam policzki. Nakładam ją na środek czoła, nos, obszar przy nosie i brodę, czyli te partie, na których pojawiają się niedoskonałości, a skóra szybko się świeci. Maseczka oczyszcza pory (choć nie w 100%), delikatnie je zwęża, matuje skórę, od razu czuć, że jest odświeżona, oczyszczona i gładsza. Z nakładaniem, jak i zmywaniem nie ma żadnych większych problemów. Trzymamy już na twarzy ok. 10-15 minut. Ważne, aby nie przekraczać tego czasu. Raz mi się to zdarzyło, a w efekcie moja skóra w niektórych miejscach była bardzo czerwona, jakby poparzona. Jej cena to ok. 10zł.

2. Maseczka oczyszczająca z minerałami - Verona

Tej maseczki nie określiłabym jako typowo oczyszczającej. Zawiera glinkę szarą, ekstrakt z zielonej herbaty, wyciąg z magnolii oraz proteiny kaszmiru. Ma dosyć przyjemny, delikatny zapach. Używam jej kiedy potrzebuję chwili relaksu i odpoczynku. Maseczka nie wnika w głąb skóry, tak żeby oczyścić pory. Raczej regeneruje skórę, wycisza ją, pozbywa się wszelkich zaczerwienień, matuje, ale nie przesusza skóry. Po zmyciu cera jest uspokojona, gładziutka, nawilżona, a koloryt ujednolicony. Najlepiej sprawdza się przy podrażnionej cerze. Jej cena to jakieś 6zł.

3. Aktywna maska korygująca z kwasem migdałowym AHA, laktobionowym PHA i witaminą B3 - Bielenda

To maska z mojej ulubionej serii. Jest nieco inna, ponieważ cienką warstwę nakładamy na noc bez zmywania. Zaliczyłam ją do tego grona, ponieważ przy regularnym stosowaniu (w moim przypadku 1-2 razy w tygodniu) widocznie zwęża pory, redukuje błyszczenie skóry, na której pojawia się zdecydowanie mniej niedoskonałości. Dodatkowo skóra jest bardziej jędrna, a koloryt wyrównany. Należy pamiętać, aby nie nakładać zbyt dużej ilości. Wtedy skóra nie tylko nieprzyjemnie się klei, ale po czasie może być zwyczajnie przesuszona. Mniej, znaczy lepiej. Jej cena to ok. 25zł.


4. Oczyszczające plastry w żelu - Avon

Bardzo gęsty żel, który po zaschnięciu odrywamy w postaci zaschniętych plastrów. Nakładam go wyłącznie na nos. Zapach jest bardzo podobny do czarnej maseczki - również czuć kwas salicylowy. Czytałam, że wielu z Was się nie sprawdziła. U mnie akurat działa całkiem dobrze. Ładnie oczyszcza noc, choć też nie w 100%. Lubię po nią sięgać raz na jakiś czas. Jej nakładanie nie należy do najprzyjemniejszych, wysycha również dosyć długo. Mimo to polecam wypróbować. Cena to też ok. 10zł.

5. Maska antybakteryjna - Ava

Pisałam już o niej odrębny post i wtedy średnio się polubiłyśmy. Głównie za sprawą zbyt intensywnego zapachu trawy cytrynowej i wysuszenia skóry. Po czasie sięgnęłam po nią ponownie i tym razem było już lepiej. Nakładam ją tylko na strefę T. Bardzo fajnie oczyszcza pory i matuje cerę. Aktualnie, kiedy mamy już wyższe temperatury sięgam po nią częściej i sprawdza się idealnie. Jeśli szukacie maski, która oczyści Waszą skórę, odświeży ją i zmatowi - sięgnijcie właśnie po tą. Kupiłam ją w cenie promocyjnej za ok. 12zł.



Znacie którąś z tych maseczek? Jakie inne maseczki oczyszczające możecie mi polecić?


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.


ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Miałam tą maseczkę z Avonu i byłam z niej zadowolona :) a chętnie wypróbowałabym tą z Bielendy, bardzo lubię produkty tej marki :)

    dressed-in-makeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się maseczka numer 1 nie sprawdziła niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam dwie maski z Avon, ale ich nie polubiłam. Miałam również Bielendę i była ok :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z masek oczyszczających uwielbiam te własnoręcznie robione z glinek oraz maski rosyjskie m.in. dziegciową i na wodzie bławatkowej od Babuszki Agafii :D Z tych tutaj kusi mnie ta maska Bielendy i plastry Avon, choć chętnie wypróbowałabym wszystkie z nich :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych maseczek miałam tylko maseczkę Verona. Recenzja u mnie na blogu jeśli jeszcze nie widziałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ni znam żadnej z tych maseczek. Ja bardzo lubię stosować glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję zakup tej z Bielendy :P

    OdpowiedzUsuń
  8. wszędzie szukam tej maski od bielendy i nigdzie jej nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często widzę ją w Rossmannie, ale też nie w każdym jest ta seria.

      Usuń
  9. Lubię maseczki z Avonu, ale tej jeszcze nie miałam. Zazwyczaj sięgam po serię Planet Spa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jakąś z Planet Spa i peeling enzymatyczny, ale nie zachwyciły mnie.

      Usuń
  10. chętnie kupiłabym tą z bielendy, a co do pierwszej z avonu... Kompletny koszmar! kupiłam ją, a moja wrażliwa skóra, stała się czerwona jak burak. masakra, nie polecam ;-;

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę którąś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie przepadam za maseczkami.. Wolę wklepać krem i tyle :D Mam kilka w domu, ale używam raczej sporadycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzie kupiłaś maseczkę z bielendy? :) Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. TA maska z Bielndy nie była zła, poza tym avon daje też radę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )