Czym zakrywam cienie pod oczami i niedoskonałości skóry?

Często wspominam, że moja skóra pod oczami jest bardzo wymagająca. Właściwie od zawsze mam problem z tym obszarem. Matka Natura obdarowała mnie sporymi siniakami, których niestety niczym nie jestem w stanie całkowicie zlikwidować. Swego czasu nawet lekarz powiedział "taka Pani natura". Od czasu do czasu pokazuję Wam kremy i korektory pod oczy, ale osobnego wpisu na ten temat jeszcze nie było. Dlatego dzisiaj przychodzę z taką małą aktualizacją. Zapraszam ;-)


Korektor ASTOR SKIN MATCH kupiłam rok temu w cenie na do widzenia (Rossmann) za około 5zł. Leżał sobie w zapomnieniu tyle czasu. To do mnie niepodobne. ;-) Jest to korektor wykręcany, z pędzelkiem, który jest bardzo wydajny. Mój kolor to 002 Sand (zdaje się, że był jeszcze o ton jaśniejszy i o ton ciemniejszy). Jest on ciemniejszy od korektorów, których używałam wcześniej. Jednak odcień okazał się być strzałem w dziesiątkę, ponieważ bardzo dobrze neutralizuje moje cienie pod oczami. Jego formuła jest przyjemnie kremowa, a przy tym lekka. Ładnie wtapia się w skórę, absolutnie nie wchodzi w zmarszczki, a przede wszystkim dobrze ukrywa cienie i sińce. 

W sam kącik oka nakładam odrobinę korektora ASTOR PERFECT STAY w kolorze 001 IVORY. Jest to najjaśniejszy odcień, który faktycznie jest baaaaardzo jasny (czego na zdjęciu nie widać, ale uwierzcie mi na słowo). Ja ten korektor bardzo skrytykowałam w ubiegłym roku i nadal uważam, że jest słaby. Nie nadaje się do stosowania na cały obszar pod oczami, ponieważ lubi wysuszać skórę i jest przeokropnie biały. Aktualnie robię dosłownie kropeczkę w kącikach oczu, aby rozjaśnić spojrzenie. Do tego tak jasny odcień sprawdza się naprawdę dobrze. Jeśli użyłabym w to miejsce poprzedniego korektora, wyglądałabym na zmęczoną lub chorą. Tym sposobem cienie są zakryte, spojrzenie rozświetlone, a korektor Perfect Stay się nie marnuje. Jego cena to ok. 30zł.


Jeśli chodzi o zakrywanie niedoskonałości to tutaj numerem jeden jest kamuflaż od CATRICE. Mój odcień to 010 Ivory. Nie jest on bardzo jasny (osoby o jaśniutkiej karnacji mogą się rozczarować), ale nie potrzeba go dużo, aby coś zakryć i ładnie dogaduje się z podkładami, których używam. Właściwie to nigdy nie zdarzyło mi się, żeby odznaczał się od jakiegoś podkładu lub ważył. Idealnie kamufluje trądzik, przebarwienia, popękane naczynka. Nigdy się na nim nie zawiodłam, a zużyłam już ze 2 słoiczki. 
Jednak nie polecam używać go pod oczy. Skóra w tym miejscu jest cieńsza, bardziej delikatna i podatna na przesuszenie. Dlatego tak ciężki kamuflaż nie jest dobrym pomysłem. 
Kamuflaż znajdziecie np. w drogerii Natura za ok. 13zł.



Kiedyś po prostu brałam jeden jasny korektor i byłam zadowolona, że sińce są choć trochę zakryte. Metodą prób i błędów znalazłam bardzo fajny duet, który gwarantuje mi i krycie i delikatne rozświetlenie / ożywienie skóry pod oczami. W efekcie ludzie przestali mnie pytać, czy aby na pewno przed chwilą nie płakałam, albo czy czasem nie jestem chora. ;-)

Podzielcie się swoimi sposobami na paskudne siniaki pod oczami. ;-)


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.


Komentarze

  1. Ja nie mam aż takich mocnych problemów z siniakami pod oczami, więc jak na razie rezygnuję z korektorów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tylko kamuflaż i lubię go :) Chociaż na poczatku nie byłam do niego przekonana..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam jasnych korektorów rozświetlających :) Obecnie mam Eveline Art Scenic i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze żadnego korektora Eveline, może wypróbuję jak wykończę to, co mam obecnie ;)

      Usuń
  4. Ja stosuję korektor z Rimmela i zakrywa mi część cieni, gdyż mam je ogromne i bardzo intensywne

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam problemów z sińcami więc po korektor sięgam raz na jakiś czas gdy chcę wykonać bardziej staranny makijaż :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Astor Perfect Stay mam i lubię, polecam Ci również L'Oréal True Match, lekki i przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie kamuflaż Catrice w płynie bije wszystko na głowę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby przydałby mi się porządny korektor pod oczy, ale jakoś nie lubię stosować tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rzadko zakrywam cienie pod oczami, albo jak mam większe wyjście albo czasem jak mam ochotę lepiej wyglądać niż zwykle xD Gemeralnie to się specjalnie jakoś nimi nie przejmuję. Mam ten kamuflaż z Catrice, ale ja natrafiłam chyba na jakiś bubel, bo u mnie się w ogóle nie sprawdzał :( Na szczęście się nie poddałam i zakupiłam jeszcze w płynie i jego już kocham :D U mnie sprawdza się super <3 Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar wypróbować wersję w płynie, ale ciężko go zastać w drogerii ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )