Moja opinia - recenzje zużytych produktów | 6

Czas na post, który na blogu cieszy się dużą popularnością. Zapraszam na recenzję zużytych kosmetyków! ;-)


MAYBELLINE AFFINITONE, 24 GOLDEN BEIGE 

Bardzo wydajny puder, z którym się polubiłam. Ma jasny odcień, jest zdecydowanie bardziej kredowy. Nie pozostawia koloru na twarzy, delikatnie omiata twarz pozostawiając ją zmatowioną (nie jest to płaski mat, raczej subtelny). Jeśli macie bardzo tłustą i problemową cerę nie będzie to puder dla Was. Jeśli zaś lubicie subtelny efekt i delikatne zmatowienie, polecam się mu przyjrzeć.

L'OREAL TRUE MATCH, 1.N IVORY

To już moja druga zużyta buteleczka. Odcień 1.N jest idealny dla bladolicych, ładnie dopasowuje się do mojej cery. Ma raczej pudrowe wykończenie i (moim zdaniem) dobre krycie, przy czym na twarzy wygląda całkiem naturalnie. Recenzja dostępna tutaj.

L'OREAL LUMI MAGIQUE, 1 LIGHT

Korektor rozświetlający, który początkowo nawet lubiłam : jaśniutki odcień, który nie oksyduje, lekki, delikatnie ożywiał spojrzenie. Nigdy nie używam dużo korektora pod oczy, zwykle jednego opakowania używam nawet miesiącami, a ten skończył się po 2 TYGODNIACH. Byłam w szoku, że to już. Przeszkadzał mi też jego zapach - bardzo czuć w nim alkohol, lekko przesuszył obszar pod oczami, co zauważyłam po czasie, lubił się brzydko ścierać pod oczami. Jak na korektor za ok. 40zł (bez promocji) wypada bardzo słabo i na pewno więcej go nie kupię.


Tusze do rzęs podzielę na dwie grupy:

NIE POLECAM: 
  • EVELINE, X-TREME NOIR - kupiony na promocji -49% w Rossmannie, więc wielkiej straty nie ma. Preferuję tusze z silikonową szczoteczką, ten takiej nie ma. W dodatku nie odpowiadał mi jej kształt (trójkątna), przez co tusz jakoś nierównomiernie się nakładał, trzeba było się namachać, żeby rzęsy jako tako wyglądały. Miał wydłużać i zwiększać objętość rzęs, a jedyne co robił to je sklejał. 
  • KOBO, SEXY BLACK - dokupiłam go do dużych zakupów w Naturze za 1zł. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką maskarą, która nie chce zaschnąć. Tusz cały czas jest bardzo rzadki, nie zastyga na rzęsach, brudzi skórę wokół oczu, wszędzie się odbija. W dodatku ma bardzo sztywną szczoteczkę. A szkoda, bo ładnie rozdziela i wydłuża rzęsy, ale co z tego, skoro jego trwałość jest niemal zerowa. Zostawiałam go otwartego nawet na 2 dni, a on wciąż jest rzadki. 

POLECAM:

  • ESSENCE, MAXIMUM DEFINITION VOLUME MASCARA - tusz, do którego wracam regularnie. Może jego trwałość nie jest jakaś szałowa, bo pod koniec dnia lubi się nieco osypać, ale za to świetnie wydłuża i rozdziela moje rzęsy. Nie ma mowy o sklejaniu. Ma elastyczną, silikonową szczoteczkę, która ułatwia aplikację. Mało tego, kosztuje tylko jakieś 10zł.
  • EVELINE, VOLUMIX FIBERLAST MASCARA - to mój KWC! Kupuję go ilekroć mi się skończy, kosztuje ok. 15zł. Jest trwalszy od tuszu essence, ma wydłużać i podkręcać rzęsy i faktycznie to robi. Ładnie wydłuża i rozdziela. Ma elastyczną, silikonową szczoteczkę. Tworzy bardzo ładny wachlarz rzęs. Dla mnie to idealna maskara na co dzień.


URIAGE, WODA TERMALNA

Mój letni hit i niezbędnik. Wracam do niej regularnie. Przyjemnie odświeża, łagodzi podrażnienia, nie wymaga osuszenia po aplikacji i jest stosunkowo niedroga. Pisałam o niej tutaj.

ZIAJA, LIŚCIE ZIELONEJ OLIWKI, OLIWKOWA WODA TONIZUJĄCA Z WIT. C

Ta buteleczka wystarczyła mi na rok i na pewno kupię kolejną. Jest bardzo poręczna, przydatna w podróży, czy po ćwiczeniach. Lubię spryskiwać nią gotowy makijaż, mgiełka zbiera niechcianą pudrowość, do tego przyjemnie pachnie (bardzo orzeźwiająco). Znajdziecie ją m.in. w Rossmannie, kosztuje mniej niż 10zł. Recenzja.



AVON, MASECZKA GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCA PORY Z GLINKAMI MINERALNYMI

Polecałam Wam ją w odrębnym poście, poświęconym maseczkom - KLIK. Na pewno kupię sobie kolejną tubkę. Maseczka bardzo dobrze oczyszcza pory, matuje skórę, która od razu wygląda dużo lepiej - jest gładsza i rozjaśniona. Właśnie przed chwilą zmyłam ją z twarzy. ;-)

ZIAJA, KREM NAWILŻAJĄCY MATUJĄCY 25+

Kolejny produkt ziaja, z którym się polubiłam i kupię ponownie. Póki co chcę przetestować inne kremy. Jeśli macie problem z tłustą cerą, zerknijcie na niego. Nawilżenie jest raczej średnie, za to matowi bardzo dobrze. Przedłużał trwałość makijażu, sprawdził się na piątkę.

RIVAL DE LOOP, KREMY POD OCZY REGENERATION (czerwony) I HYDRO (niebieski)

Bardzo tanie kremy pod oczy (dostępne w Rossmannie), na które warto zwrócić uwagę. Mój fawort to ten z czerwoną nakrętką. Ma gęstą konsystencję, coś jak maść. Fenomenalnie nawilża, regeneruje skórę pod oczami, niweluje siniaki i opuchliznę okolic oczu. Normalnie kosztuje ok. 6zł, często można go dostać nawet za 3zł. Polecam go osobom, które mają wymagającą skórę pod oczami i często borykają się z przesuszeniem tych okolic. Z kolei wersja hydro ma już rzadszą konsystencję, jak większość dostępnych w drogerii kremów. Szybko się wchłania, ale nie nawilża aż tak dobrze, jak czerwony brat. Pewnie sprawdzi się u osób, które nie mają większych problemów ze skórą pod oczami. Nie mówię, że jest on zły (broń Boże!), po prostu jest mniej skoncentrowany i nie tak silny w działaniu, jak poprzednik. 


GLISS KUR, ODŻYWKA LIQUID SILK

Odżywka przeznaczona do włosów matowych i łamliwych. W ostatnim denku pokazywałam Wam szampon z tej linii. Co jakiś czas wracam do tych produktów, zwykle wtedy, gdy potrzebuję czegoś sprawdzonego. Za co ją lubię: ułatwia rozczesywanie (mam włosy kręcone), nadaje połysk, ładnie pachnie (zapach utrzymuje się na moich włosach dosyć długo), podkreśla skręt loków, włosy są wygładzone, miękkie w dotyku.

ISANA MED, DEZODORANT Z BALSAMEM DO SKÓRY WRAŻLIWEJ

Kupuję go stale od kilku lat i często Wam o nim wspominam. Jest delikatny dla skóry, pachnie również bardzo subtelnie, przyjemnie. Kosztuje ok. 5zł. Na upalne dni jego ochrona może być za słaba, ale poza tym daje radę. Polecam wypróbować.


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.














Komentarze

  1. Jak już wiesz tempo zużycia korektora zadziwiło mnie totalnie :D Mgiełkę z Ziaji uwielbiam i kończę drugą buteleczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobrze że nie tkwię sama w tym zaskoczeniu :D Mgiełka jest świetna, na pewno kupię ją przy najbliższej okazji ;)

      Usuń
  2. Oj ten podkład L'oreal wcale się u mnie nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, to właśnie ma on takie sprzeczne opinie.

      Usuń
  3. szkoda ze ten korektor taki niewydajny ;/ lubie baze z tej serii i myslalam kiedys o korektorze ;) ale chyba sobie go odpuszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat lubię korektor Lumi Magique, ale faktycznie jest mało wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem matująco-nawilżający i u mnie się kiedyś bardzo dobrze spisywał:). Podobał mi się jego zapach:).

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam oba kremy pod oczy RdL, ale nie wywołały większego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tonik Ziaja i bardzo lubiłam, podobnie jak podkład Loreal, ale w starej wersji :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Planuję kupić ten puder z Maybelline, mam nadzieję że będę zadowolona jak Ty;) Tą odżywkę z Gliss Kur też miałam i całkiem miło wspominam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. puder ten lubię bardzo:) nic tak nie matowi jak on:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam trochę tych produktów, też lubię maskę z Avon :) A ten tonik z Ziaja muszę kiedyś kupić, bo mnie kusi już od wielu recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Krem z Ziaji mnie kiedyś mocno zapchał :(

    OdpowiedzUsuń
  12. ten puder Maybelline był całkiem dobry :) a ten korektor L'Oreal na mnie nie robi NIC

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczę, mi też 25 rok stuknął, więc się zabieram do kupna tego kremu. Dobrze, że go polecasz, zawsze lepiej poczytać o nim niż kupować w ciemno :) Aczkolwiek to też nie daje pewności, że u mnie się sprawdzi, no ale zobaczymy :) I widziałam, że są dwa rodzaje, to był ten matujący? https://e-ziaja.com/pl/161-kremy-25

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, najlepiej sprawdzić na sobie. ;) Tak, ja miałam wersję matującą ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty