Różowo mi | Catrice, Wibo, Rimmel, Bell HypoAllergenic, Lovely

Na blogu rzadko pokazuję bronzery, za to jestem wielbicielką różów do policzków. Często pokazuję Wam kolejne 'perełki', także w moich makijażach wysuwają się one na pierwszy plan. Uważam, że róż jako kosmetyk dodaje uroku i ożywia cerę. Oczywiście ważne jest, aby używać go z umiarem. Zapraszam na mój prywatny przegląd! ;-)


Zacznę od różu z trio Lovely 'Sculpting POWDER', który moim zdaniem jest najsłabszy. Ma ładną brzoskwiniową bazę, ale niestety na pierwszy plan wybija się duża ilość drobinek brokatu. Pigmentacja też nie jest najwyższych lotów.


Drugie trio to paletka Wibo '3 STEPS TO PERFECT FACE', o której pisałam TUTAJ i którą uwielbiam. Dla mnie jest idealna zarówno na co dzień, jak i na wyjazdy. Za jednym zamachem zabieramy ze sobą róż, bronzer i rozświetlacz. Róż ma cukierkową bazę i opalizuje na złoto. Nie ma tu nachalnych drobinek. Taki efekt bardzo przypadł mi do gustu w okresie letnim. Wystarczy delikatne maźnięcie i od razu skóra ożywa.


Róże CATRICE DEFINING BLUSH, podobnie jak pomadki i błyszczyki, uwielbiam! Tutaj akurat pokazuję Wam dosyć uniwersalny odcień zgaszonego różu (bez żadnych drobinek) 080 Sunrose Avenue. Wykończenie jest satynowe, przepiękne. Róż jest dobrze napigmenowany, wystarczy odrobina, aby uzyskać naturalne rumieńce. Podobno zostały one wycofane, ale jeśli uda Wam się je jeszcze gdzieś znaleźć (może online) śmiało kupujcie.

Teraz coś o innej konsystencji - RIMMEL 'STAY BLUSHED', czyli róż w kremie. Kolor 002 TOUCH OF BERRY to bardzo ładny nienachalny odcień. Umiejętnie rozprowadzony wygląda naturalnie i nadaje skórze świeżości. Produkty kremowe są świetną alternatywą szczególnie latem.


Moim ostatnim odkryciem jest hypoalergiczny róż rozświetlający Bell HYPOAllergenic. To cudo może służyć zarówno jako rozświetlacz, jak i róż. Nie ma tu ani grama nachalnych drobinek, w efekcie otrzymujemy piękną taflę. Pigmentacja jest bardzo dobra, wystarczy odrobina aby uzyskać naturalny efekt. Dostępne są też inne wersje kolorystyczne. Polecam zerknąć do szafy Bell.




Jakie są Wasze ulubione róże?


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Kiedyś na bank ogarnę tę paletę z Wibo :

    OdpowiedzUsuń
  2. Paletka z Wibo całkiem dobrze mi się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. róż z paletki Wibo jest bardzo w moim typie. Bardzo lubię takie różowe złoto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja aktualnie używam różu z Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Eveline nigdy nie miałam, jakoś tak wyszło ;)

      Usuń
  5. Najbardziej zainteresowałaś mnie tym różem w kremie:) Chociaż ten z Bell prezentuje się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bell jest cudny, jeśli lubisz takie wykończenie - polecam ;)

      Usuń
  6. Mam kilka róży, ale najchętniej sięgam po niedostępny już produkt Lovely. Niby nadal są, ale już w nieco innej odsłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie miałam, bardzo długo używałam różu miss sporty, ale też zmienili formułę ;/

      Usuń
  7. Ładny ten z Bell :) ja lubię trio róży z Catrice, z polskich drogerii to hmm... Jeszcze Bourjois, a poza tym to zoeva chyba najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie posiadam różu z prawdziwego zdarzenia. obecnie używam palety z mur i to mi całkiem odpowiada;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Wczoraj patrzałam na ten z Bell, ale ja zdecydowanie wolę matowe róże :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten róż w kremie i bardzo go lubię, kupiłam na promocji w rosie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś w ogóle nie używałam różu, a teraz żyć bez niego nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś od zawsze muszę mieć róż, do bronzerów mnie nie ciągnie ;)

      Usuń
  12. Rimmel w kremie jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej lubię matowe róże, jakoś do tych tworzących tafle nie potrafię się przekonać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie z wybraniem fajnego różu jest bardzo ciężko. Używałam przez prawie trzy lata MAC - Well Dressed i to był najpiękniejszy róż na świecie <3 Teraz mi się skończył i ciężko znaleźć mi coś na jego zastępstwo. Nie lubię mocno rozświetlających róży ani ceglastych. Jeśli czegoś nie znajdę, to pewnie wrócę do tamtego :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )