Matowa pomadka Sleek MakeUp "Matte Me" w kolorze Birthday Suit


Matowe pomadki zawładnęły światem makijażu. Nad ich zakupem wahałam się bardzo długo, aż spodobała mi się nowość marki Sleek MakeUp. W ten oto sposób stałam się posiadaczką pierwszej pomadki o matowym wykończeniu. Jakie są moje wrażenia? Zapraszam do czytania! ;-)

Ultra smooth matte lip cream to wyjątkowa szminka o matowym wykończeniu. Łatwa w aplikacji dzięki płynnej konsystencji i bardzo trwała. Daje intensywne krycie już przy pierwszej warstwie.

Termin przydatności: 36 miesięcy od otwarcia.

Waga: 6 ml.

Dostępność: drogerie internetowe. Swoją zamawiałam w sklepie mintishop.

Cena: 27 zł.


Pomadka przyciągnęła moją uwagę bardzo ładnym, eleganckim opakowaniem. Jest ono lekkie, ale dobrze wykonane. Kolor 'Birthday Suit' na zdjęciach w internecie wyglądał mi na jasny przygaszony róż. W rzeczywistości jest ciemniejszy, a na ustach wpada w pomarańczowe tony. Wciąż mi się podoba, więc nie ma problemu. Jednak uczulam siebie i Was żeby zwracać na to uwagę.

Aplikator ma długą wąską pacynkę (dosyć sztywną), która ułatwia aplikację. Możemy precyzyjnie nałożyć produkt. Pomadka jest bezzapachowa. Ma bardzo dobre krycie - wystarczy jedna warstwa. Kiedy spróbowałam nałożyć dwie, zauważyłam rolowanie i nie wyglądało to ładnie. 

Pomadka zastyga bardzo szybko. W ciągu dnia nosi się komfortowo. Nie czuję wysuszenia czy ściągnięcia na ustach. Trwałość również oceniam na plus. Ściera się równomiernie dopiero podczas jedzenia. Za pierwszym razem pokonały ją pierogi. Kiedy jadłam sałatkę i piłam, była na swoim miejscu.

Poniżej zdjęcia pomadki zaraz po nałożeniu i po zastygnięciu.



Należy pamiętać, aby nie nakładać pomadki bezpośrednio po aplikacji olejku do ust lub balsamu. Polecam odcisnąć pomadkę nawilżającą chusteczką jednorazową. Inaczej pomadka będzie się mazać i nie zastygnie. 


Kolor 'Birthday Suit' jest bardzo uniwersalny. Nada się zarówno na dzień, jak i do mocniejszego makijażu oka na wieczorne wyjścia. Co do formuły nie mam żadnych zastrzeżeń - trwałość na + (po zmyciu widać, że kolor delikatnie wżarł się w usta), nosi się bardzo komfortowo. Moje usta bardzo często są przesuszone, dlatego długo nosiłam się z zamiarem kupna matowej pomadki. Powiem krótko - nie żałuję. Formuła 'Matte Me' nie wysusza moich ust (czego bardzo się obawiałam) i mam ochotę na inne kolory. 

Jakie matowe pomadki polecacie? 


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Piękny kolor, chociaż dla mnie jest troszkę zbyt matowa pomimo tego, że mat na ustach bardzo lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy odcień sprawdziłby się przy mojej karnacji, ale sam w sobie jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor fajny, ale jak nie zastyga to nie chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś tą pomadkę,ale poleciałado kosza.Wyglądała na ustach okropnie! Pisałam o tym u siebie na blogu, jak masz ochotę poczytać, to zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, właśnie kilka dziewczyn pisało mi, że u nich pomadka brzydko się rolowała itp.

      Usuń
  5. bardzo ładny kolor ;) takie lubię najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już jakiś czas kuszą mnie te pomadki, wstrzymuje mnie tylko fakt, że mazideł do ust mam dużo za dużo :P. Kolor bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda fajnie :) Ja uwielbiam płynne, matowe pomadki od Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor ładny, nie wiem dlaczego ale myślałam, że ten odcień jest jaśniejszy .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )