Mocny peeling błotny do twarzy z kwasem glikolowym, mlekowym i kwasami owocowymi | BINGOSPA


Jesień nadchodzi dużymi krokami. Jest to czas zmian w pielęgnacji mojej problemowej cery. Na nowo wdrażam produkty z kwasami. Przyznam, że jest to moja ulubiona pora roku... Nie tylko ze względu na kolorowe liście spadające nam pod nogi, ale też poprawę kondycji mojej skóry. Dziś opowiem Wam o peelingu z kwasami, który bardzo pomógł mojej mieszanej/tłustej cerze. Zapraszam! ;-)

Mocny peeling błotny z kwasem glikolowym, mlekowym i kwasami AHA usuwa z twarzy martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 5% mielonych pestek z owoców, kwas glikolowy, mlekowy i 50%-owe kwasy owocowe

W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję nieczystości z porów) oraz powoduje istotne zwężenie porów skóry, zmniejszając wydzielanie sebum.

Sposób użycia: opuszkami palców rozprowadzić peeling na twarzy i szyi, omijać okolice oczu. Delikatnymi, kolistymi ruchami masować skórę, następnie spłukać wodą. Nie stosować w przypadku uczulenia na którykolwiek ze składników. 

Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych. 


Peeling znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 100g. Ma konsystencję dosyć gęstej papki. Zapach jest mocno wyczuwalny, dosyć ostry, podoba mi się. Niewielka ilość wystarcza na pokrycie całej twarzy (ew. szyi), co sprawia że peeling jest wydajny. Kupiłam go w drogerii Jasmin za ok. 12 zł.

Jego działanie jest rewelacyjne! To peeling o porządnym działaniu, dlatego absolutnie nie polecam go osobom z cerą wrażliwą, naczynkową. Gęsta konsystencja zawiera w sobie sporo mielonych pestek z owoców, które skutecznie mogą usunąć martwy naskórek. Jednak nie polecam mocno pocierać twarzy. Mój sposób użycia: nakładam peeling równomiernie na twarz  i pozostawiam na kilka minut (tak max 5-8 min.). W tym czasie odczuwam delikatne pieczenie i szczypanie. Następnie delikatnie masując skórę, zmywam produkt letnią wodą. Po zmyciu moja skóra nie jest zaczerwieniona. Warto zaznaczyć, że moja skóra twarzy jest gruba i trudno ją podrażnić.

Co zauważyłam? Przede wszystkim genialne oczyszczenie. Skóra jest gładziutka, miękka, przyjemna w dotyku, delikatnie rozjaśniona. Po zużyciu całego opakowania mogę go już odpowiednio ocenić. Peeling sprawił, że zniknęły podskórne grudki, pojedyncze niedoskonałości szybciej się goiły i nie powstawały nowe. Skóra zdecydowanie mniej się przetłuszczała w strefie T. Pory są ładnie oczyszczone i widocznie zwężone. Po czasie zauważyłam też rozjaśnienie czerwonych (świeżych) śladów potrądzikowych.

Używałam go 2-3 razy w tygodniu.

W czasie używania kosmetyków z kwasami pamiętajcie o nakładaniu filtrów przeciwsłonecznych!


Jak widać, z mojej strony same zachwyty. Mocny peeling błotny polecam posiadaczkom cer tłustych i mieszanych. Ja na pewno zaopatrzę się w kolejne opakowanie. 

Znacie go już?

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Jako, że moja cera jest mieszana i problematyczna to z chęcią bym go kupiła i wyrobiła własną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. balabym sie czy dla mnie nie byłby zbyt mocny. fajnie, ze jestes zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie dla mnie, choć muszę przyznać, że wygląda całkiem kusząco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wersję średnią. A raczej miałam, bo wykończyłam na początku września. Efekty były bardzo przyzwoite :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieki za kolejna recenzje... Na pewno spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę go przetestować! Zapowiada się naprawdę dobrze ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam same dobre rzeczy o tym produkcie!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako że moja cera jest tłusta i trądzikowa to mógłby być produkt idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałąm, ale chętnie poznam :)
    Jeśli możesz, kliknij w link w najnowszym poście ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że ten peeling mógłby sie mi spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo proszę, chyba wcześniej o nim nie słyszałam, albo wyleciało mi z głowy, ale jako dla fanki kosmetyków z kwasami może to być dla mnie niezłe cacko :D Muszę koniecznie wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusił mnie a przez Ciebie kusi jeszcze bardziej :) Teraz jednak nie będę mogła sobie na niego pozwolić, bo pójdę w stronę retinoidów. Przy rzadszym ich używaniu całkiem możliwe, że skorzystam jeszcze dodatkowo z jego pomocy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego peelingu. Ciekawie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czym zmywacie go z buzi? Ja stosuję wodę z mojego filtra prysznicowego z kdf. Wcześniej używałam do tego celu wodę mineralną.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią wypróbuję, bo moja cera jest ostatnio w fatalnym stanie i nic nie pomaga:(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )