DOBRE bo POLSKIE | Odżywcze MLECZKO DO DEMAKIJAŻU z ekstraktem z nasion lnu | VIANEK

Witajcie! Dzisiaj przyszła pora na recenzję mleczka do demakijażu marki VIANEK. Kupiłam je z ciekawości, jako dodatek do gazety w cenie ok. 12 zł. Nie myślałam, że aż tak się polubimy. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, zapraszam do dalszej części wpisu. ;-)


Opis producenta: Mleczko przeznaczone jest do demakijażu twarzy, oczu i ust, do każdego typu cery. Skutecznie zmywa zanieczyszczenia, nie przesusza skóry. W składzie znalazły się składniki o działaniu odżywczym: olej z pestek moreli, olej rokitnikowy oraz miód. Dodatek ekstraktu z nasion lnu zapewnia optymalne nawilżenie i ukojenie skóry. Preparat pozostawia delikatną warstwę ochronną - po demakijażu skóra jest czysta, gładka i ma jednolity koloryt.

Sposób użycia: Dozę mleczka rozprowadź na mokrej twarzy i wmasuj delikatnie okrężnymi ruchami. Zmyj wodą  lub przy użyciu wacika zwilżonego tonikiem.


Producentem kosmetyków VIANEK jest znana polska marka kosmetyków naturalnych SYLVECO. Produkty nie są testowane na zwierzętach, posiadają składniki pochodzenia naturalnego, zioła z ekologicznych upraw. Mleczko ważne jest 3 miesiące od otwarcia. Za 150 ml zapłacimy ok. 18 zł w cenie regularnej.


Moja opinia: Opakowanie cieszy oko - jest schludne, bez zbędnych nadruków, ujęło mnie swoją prostotą. Jakościowo bez zarzutu, również pompka działa właściwie. Zapach - przyjemny, nieznany mi dotąd dlatego nie potrafię go opisać. Konsystencja jest bardzo rzadka. Zwilżam twarz wodą, następnie wylewam na dłoń 1-2 pompki mleczka, rozcieram w dłoniach i zaczynam wmasowywać w skórę twarzy według zaleceń producenta. Następnie dokładnie spłukuję mleczko letnią wodą. Dodam, że wcześniej zmywam makijaż oczu za pomocą olejków bądź płynu micelarnego z olejkiem. Jakie są moje odczucia? Skóra jest oczyszczona, nawilżona, gładka i przyjemnie miękka w dotyku. Mleczko jest wyjątkowe, nie spodziewałam się, że tego typu produkt może mi dostarczyć aż tylu pozytywnych wrażeń. Po demakijażu używam toniku. Na waciku nie ma śladu kosmetyków kolorowych, stąd mój wniosek - mleczko bardzo dobrze usuwa makijaż. Nie zauważyłam żadnego podrażnienia skóry, ani zapchania porów. Używam go od września i jeszcze trochę mi zostało. Zakładam, że wystarczy średnio na 1,5-2 miesiące przy dziennym zużywaniu 1-2 pompek.


Krótko mówiąc - polecam wypróbować! Polskie marki ostatnio wciąż mnie pozytywnie zaskakują. Naprawdę mamy się czym pochwalić! ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. z vianka mialam tonik-mgiełkę i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kupiłam to mleczko jako dodatek do gazety i jakoś czekam by je stosować, ale jak piszesz że jest fajne to muszę zacząć je używać ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Vianek kusi mnie wieloma ciekawymi produktami :) na razie miałam tylko peeling i był całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się w 100%! Opakowanie jest naprawdę piękne przez brak natarczywości... i taki minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie produkty Vianka, ale nie lubię demakijażu innego niż za pomocą płynu micelanrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy produkt :)

    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię kosmetyki Vianek chociaż akurat tego mleczka nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze tego mleczka do demakijażu ale raczej wolę płyny micelarne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten produkt, też kupiłam z gazetą :) Póki co nie stosowałam go, bo zmywam teraz twarz micelkiem, ale polubiłam się z jego bratem z tej samej serii - maseczką-peeling ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty