Zużyłam, ale czy polubiłam?

Hej! Dzisiaj zapraszam Was na projekt denko. Uzbierała mi się już pokaźna gromadka, więc już najwyższa pora. Będą to zużycia z sierpnia i września. Mam nadzieję, że lubicie takie mini recenzje. Zawsze staram się zawierać w nich to, co najistotniejsze. Zapraszam! ;-)

WŁOSY


L'Oreal ELSEVE, Magiczna Moc OLEJKÓW  

Szampon przeznaczony do włosów potrzebujących intensywnego odżywienia. Bardzo mile mnie zaskoczył. Nie tylko skutecznie oczyszczał skórę głowy, ale też wygładzał (ujarzmiał) włosy, nadawał im ładnego połysku. Podkreślał skręt fal i loków. Nie spowodował łupieżu. Dobrze się pienił, wystarczyła niewielka ilość, aby dokładnie umyć włosy, dzięki czemu był bardzo wydajny. Ma przyjemny zapach, choć trochę zbyt intensywny i to uważam za jego jedyny mały minus.

Timotei with JERICHO ROSE, Odżywka Intensywna Odbudowa

Odżywka wzbogacona o ekstrakt olejku z awokado. Pomaga w zapewnieniu odpowiedniego poziomu nawilżenia i odbudowuje zniszczoną powierzchnię włosów suchych i zniszczonych, przywracając im gładkość. Zgadzam się z obietnicami producenta. Olejek awokado bardzo służy moim włosom. Ta seria jest moją ulubioną (szampon i odżywka) z Timotei, chociaż zauważyłam że ostatnio ciężko ją znaleźć. Z pomocą przychodzą markety, np. Kaufland (tam znajduję zawsze). Po tej odżywce moje włosy są wygładzone, nawilżone, błyszczące, a fale ładnie podkreślone.

Green Pharmacy, Olejek łopianowy z czerwoną papryką

Ma za zadanie pobudzić wzrost włosów, wzmocnić ich strukturę, odżywić cebulki. Działa też przeciwłupieżowo. Włosy mają być gęstsze i mocniejsze, lśniące, pełne życia. Olejek polubiłam, ponieważ widocznie zmniejszał wypadanie włosów w okresie wiosennym oraz przyspieszał ich wzrost. Widoczny był wysyp 'baby hair'. Teraz w sezonie jesiennym mam zamiar znów po niego sięgnąć, a może skuszę się na inną wersję.

TWARZ


Bielenda, Super Power Mezo Serum

Słynne serum z kwasem migdałowym. Używam go regularnie i widzę świetne efekty tej kuracji. Szczegółowo pisałam o nim tutaj. Nadal utrzymuję pozytywną opinię o nim.

Ziaja, Tonik ogórkowy

Kiedyś mój ulubiony, teraz nie zachwyca. Tonizuje, odświeża, ale nie robi na mnie wrażenia... Cieszę się, że już sięgnął dna.

Ziaja, Żel micelarny - ogórek, mięta, kwas PHA

Mój faworyt w porannej pielęgnacji. Usuwa resztki kosmetyków po nocy, jest bardzo delikatny dla skóry, absolutnie nie podrażnia. To moje drugie zużyte opakowanie, a trzecie już stoi w łazience. Recenzowałam go tutaj.

Bielenda, Nawilżający płyn micelarny

O wersji kojącej pisałam tutaj. Ten płyn również był skuteczny i bardzo delikatny dla skóry. Nie podrażniał, nie szczypał w oczy, nie pozostawiał lepkiej warstwy. Jednak jeśli miałabym wybierać pomiędzy wersją nawilżającą a kojącą, to sięgnęłabym po kojącą.


Avon, Anew Ultimate - kompleksowa pielęgnacja okolic oczu

Bardzo przyjemny krem. Dobrze nawilżał, rozjaśniał sińce pod oczami, lekko wygładzał skórę. Żałowałam, że już się skończył. Tutaj znajdziecie jego recenzję.

Avon, Nutra effects - rozświetlająco - nawilżający krem na dzień wyrównujący koloryt, SPF 20

Używałam go latem. Jest to dość mocno nawilżający krem o tłustawej konsystencji. Faktycznie pozostawia skórę rozświetloną. Jego dodatkowym atutem jest SPF 20. Sprawdził się również jako tłusty krem, który nakładałam po kwasach. Moja skóra wręcz go wtedy wypijała. Nie podrażnił mojej skóry, nie zapchał porów. Był wydajny. Chętnie kupię go ponownie.

BINGOSPA, Mocny peeling błotny do twarzy - kwas glikolowy i mlekowy, kwasy owocowe

Sprawdził się u mnie świetnie! Rozjaśniał skórę, pomagał w likwidowaniu niedoskonałości. Po jego użyciu skóra była gładka, a jej koloryt był ujednolicony. Na pewno kupię niebawem kolejne opakowanie, a jeśli chcecie więcej o nim poczytać, zapraszam tutaj.

ACNE - DERM

Maść na niedoskonałości z kwasem azelainowym. Kiedyś używałam jej na całą twarz, aktualnie nie mam aż takich problemów z cerą. Staram się ją mieć zawsze w zanadrzu. Pomaga mi w usuwaniu pojedynczych wyprysków. Recenzowałam ją tutaj.

MAKIJAŻ


Konturówki:
  • KOBO LONG LASTING LIP LINER, 104 ENGLISH ROSE,
  • Golden Rose Classics,
  • Essence lipliner, 06 Satin Mauve.
Moją ulubioną jest ta z KOBO (wykręcana), głównie ze względu na kolor - przepiękny nienachalny róż. Kupię ją ponownie. Pozostałe dwie również mają ładne kolory, oba są w moim guście. Niestety zaliczam je do bubli, ponieważ w ogóle nie mogę ich natemperować - ciągle się łamią. Ich kolory zobaczycie w poście tutaj.



L'Oreal Volume Million Lashes So Couture

Świetny tusz o przyjemnym zapachu. Nie polubiłam go od pierwszego użycia. Zdecydowanie lepiej mi się z nim pracuje kiedy już troszkę podeschnie. Pięknie wydłuża i rozdziela rzęsy. Jest bardzo trwały, ciężko się go zmywa. Jednak jak na tusz za 60 zł (w cenie regularnej) zawiodło mnie troszkę jego opakowanie. Chodzi tu o względy estetyczne - na zdjęciu możecie zauważyć, że 'złotko' na zakrętce popękało i poodpadało w niektórych miejscach. Nie wiem dlaczego tak się stało, tusz cały czas leżał grzecznie w kuferku, nigdy z nim nie podróżowałam.

EVELINE, VOLUMIX FIBERLAST

Wersja srebrna podbiła moje serce, często Wam o tym wspominałam. Złota niestety zupełnie się nie sprawdziła. Tusz okropnie sklejał rzęsy... Krótko mówiąc nie polecam. Sama użyłam go tylko dwa razy.

L'Oreal PERFECT MATCH (kolor IVORY)

Korektor o ładnym jasnym odcieniu (bez różowych tonów). Ma bardzo dobre krycie. Nadaje się zarówno pod oczy, jak i na niedoskonałości. Należy pamiętać o dobrym nawilżeniu skóry pod oczami, ponieważ może lekko przesuszać ten obszar.

CIAŁO


Żele pod prysznic:
  • NIVEA care & cocoa, żel pod prysznic o zapachu masła kakaowego - ładnie pachniał, dobrze się pienił, robił to, co miał robić. Od czasu do czasu sięgam po żele NIVEA ze względu na zapachy oraz to, że nie wysuszają mojej skóry. Dodatkowo są bardzo wydajne.
  • Ziaja, kremowe mydło pod prysznic o zapachu masła kakaowego - podobnie jak z żelem NIVEA: zapach na plus i też dobrze mył, nie wysuszając skóry. Mydła ziaji są bardzo tanie, często lądują w mojej łazience.
PALMER'S COCOA BUTTER - nawilżający balsam do ciała

Cudowny! Porządnie nawilża skórę, pozostawiając ją odczuwalnie wypielęgnowaną i pachnącą. Był bardzo wydajny. Pompka ułatwia aplikację, ale koniec końców i tak rozcięłam opakowanie - w środku było jeszcze bardzo dużo balsamu, którego nie dało się wydobyć przy pomocy pompki. Mimo to, polecam!



Facelle intim

Płyn do higieny intymnej z aloesem. Z tego co wiem, jest jeszcze jedna albo dwie wersje tego płynu. Ja za każdym razem decyduję się na tę z aloesem. Płyn jest bardzo delikatny i wielozadaniowy. Sprawdza mi się do mycia twarzy, włosów, jak i całego ciała. Znajduje się niemal w każdym denku i to się prędko nie zmieni. Polecam!

BINGOSPA, koncentrat 100% cynamonowo - kofeinowy

Pomagał mi w walce z cellulitem. Jest to bardzo mocny, ale i skuteczny preparat. Jestem z niego zadowolona i być może na zimę znów go sobie sprawię. Będę się rozgrzewać w zimne wieczory. ;-) Poczytacie o nim tutaj.

PAZNOKCIE


Delia, zmywacz do paznokci acetonowy

Kupiłam go kiedyś tak 'na szybko', a okazał się być bardzo dobry. Szybko zmywa lakiery, nawet te których zwykle ciężej jest się pozbyć. To pewnie zasługa acetonu, ale zaznaczę że nie zauważyłam żadnych negatywnych rezultatów podczas jego używania.

Ufff....! Gratuluję wszystkim, którzy dobrnęli do końca postu. ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.


Komentarze

  1. Hej fajny blog, lecz jeszcze lepiej było by gdybyś bardziej opisała produkty dodała coś od siebie czy polecasz dany produkt czy też nie. Napewno zachęciło by bardziej więcej osób:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że moje mini recenzje jasno sugerują, czy coś polecam czy też nie. ;)

      Usuń
    2. ja tam bardziej wolę mini recenzje ;)

      Usuń
  2. Ależ tego dużo! Mnie płyn Facelle niesamowicie podrażnił. Nie pamiętam jednak jaką miałam wersję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo tak dużo wyszło, aż sama jestem w szoku ;)

      Usuń
  3. ładne denko : Ten tusz So Culture mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z olejkiem łopianowym Green Pharmacy możesz mieć kłopot, bo szukam go od tygodnia (w innej wersji) i nie ma ich ani w Naturze, ani w Rossmannie, a zawsze były :(
    Micel kojący z Bielendy uwielbiam, a serum korygujące właśnie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bielenda ogólnie ma dobre płyny micelarne, jeszcze na zły nie trafiłam. Kosmetyki Green Pharmacy kupuję w prywatnej mini drogerii i u mnie wszystko jest ;)

      Usuń
  5. Nie przepadam za szamponami z Elseve ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy ten peeling z Bingo Spa. Miałam też olejek z Green Pharmacy z papryką i u mnie też fajnie się sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tej serii z olejkami Elseve miałam odżywkę i była całkiem niezła. Obecnie używam też serum z Bielendy i jestem bardzo zadowolona :)
    Zaciekawił mnie tusz L'Oreala ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Facelle znam i lubię :) ten żel do buzi z ziaji muszę wypróbować no i serum z bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Timotei ma dużo lepsze szampony niż odżywki - sprawdzone :)
    Miałam serum z Bielendy i uwielbiałam. Odstawiłam wiosną i efekty mam do dzisiaj także działa :)

    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam olejek Green Pharmacy ale nie polubiłam go. Nie lubię tłustych olejów na włosy ;/ Miałam kiedyś tonik z Ziaji. Z tego co pamiętam był całkiem dobry. Dawno nie miałam żadnego toniku. Uwielbiam pięknie pachnące produkty do mycia ciała. Tych jeszcze nie miałam, ale na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie nie lubię tego szamponu Elseve :(. Z Twoich zużyć miałam jeszcze te serum i niestety u mnie klapa, choć delikatnie wygładził mi zmarszczki mimiczne :D To chociaż na plus :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie rozpoczęłam kurację z Bielendą, mam nadzieję że u mnie też tak dobrze się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubiłam odżywkę Timotei i te tusze L'oreal. A koncentrat Bingo Spa mam ochotę kiedyś spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty