Mleko i olej z osła | Maseczka w płachcie od 'WOW Cosme'

Ostatnio mamy wielkie booom na tzw. maseczki w płachcie, szczególnie te koreańskie. Dzisiaj przedstawię Wam jedną z nich. Jeśli jesteście ciekawe, jak w praktyce sprawdziło się u mnie mleko i olej z osła - zapraszam! ;-)


W skład maseczki wchodzą takie składniki aktywne jak: mleko z osła, olej z osła, ekstrakt z wąkotry azjatyckiej, ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Nie znajdziemy tu parabenów, phenoxyethanoli, pigmentów, benzophenli, olei mineralnych.

Od producenta: Skuteczna, elastyczna esencja złożona ze skondensowanego mleka i oleju z osła nawilża i balansuje skórę. Przyczynia się do jak najlepszej kondycji skóry. Mleko z osła redukuje widoczne oznaki stresu na skórze. Zawarty w maseczce olej z osła głęboko odżywia i daje młodzieńczy blask. Ekstrakty z wąkotry azjatyckiej i oczaru wirginijskiego działają kojąco.

Jakich efektów możemy się spodziewać?

  • nawilża i odżywia na długi czas,
  • wyrównuje koloryt skóry,
  • wygładza i zapobiega zmarszczkom,
  • łagodzi podrażnioną skórę.
Sposób użycia: Maseczkę nakładamy na oczyszczoną skórę, pozostawiamy na 20-30 minut. Po zdjęciu maski nadmiar serum wklepujemy w skórę aż do całkowitego wyschnięcia. Esencji w torebce jest bardzo dużo - możemy użyć jej też na szyję, dekolt, ramiona czy też inne części ciała. Pozostałą esencję można przelać do pojemniczka i używać przez kolejne dni. 


Maseczka jest przeznaczona do wszystkich rodzajów skóry.


Moja opinia

Maska ma ciekawy zapach - lekko perfumowany, lekko cytrusowy, niedrażniący. Celuloza jest mocno nasączona esencją. Płachta idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Otwory na oczy, nos i usta są wykrojone w sam raz. Maska dobrze przylega do twarzy, nie zsuwa się. W opakowaniu mamy naprawdę dużo esencji, więc (tak jak zaleca producent) dodatkowo posmarowałam nią szyję i dekolt. Trzymałam ją na twarzy dłużej niż jest to zalecane - tak do 45 minut, przedłużam sobie relaks. ;-)



Po nałożeniu maski od razu od razu czułam delikatne ukojenie, efekt chłodu. Co po ściągnięciu? Efekty są zaskakujące. Nawilżenie jest na bardzo wysokim poziomie, skóra jest gładziutka, napięta, lekko rozjaśniona, niesamowicie miła w dotyku, lekko lepka.

Maskę zafundowałam sobie o poranku w dzień większego wyjścia i była to dobra decyzja. Jeszcze żadna maseczka nie dała mojej skórze takiego zastrzyku nawilżenia. Gołym okiem widać, że skóra jest nie tylko nawilżona, ale taka nawodniona, zdrowo wyglądająca. Efekt ten nie jest krótkotrwały, utrzymuje się już od kilku dni. Ku mojej radości maska poradziła sobie z suchymi skórkami wokół nosa i na brodzie, dzięki czemu późniejszy makijaż wyglądał naprawdę bardzo ładnie. Wszystkie kosmetyki kolorowe nakładały się łatwo i przyjemnie, a cały makijaż wyglądał niezwykle naturalnie. Zawsze uważałam, że pielęgnacja to podstawa. Makijaż cieszy tylko wtedy, gdy skóra wygląda i czuje się dobrze. 


Krótko mówiąc - maseczka trafia do ulubieńców! Jak już wspomniałam, jeszcze żaden jednorazowy produkt nie zapewnił mojej skórze takiego nawilżenia. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Maskę Cleomee polecam szczególnie osobom z suchą skórą, chociaż ja jako posiadaczka mieszanej z niedoskonałościami jestem baaaaardzo (!) zadowolona. W żadnym razie nie podrażniła mojej skóry, nie nasiliła zmian trądzikowych, a wręcz przeciwnie - skóra jest uspokojona. 

Maseczka bogata w mleko i olej z osła kosztuje 16 zł (25 ml). Znajdziecie ją w sklepie WOW Cosme.

Skusicie się? ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Takich cudów jeszcze nie miałam - ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz.więcej takich cudów ostatnio ;)) Polecam ;)

      Usuń
  2. Uuuu to się nazywa wow

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię wszelkie maseczki w płachcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od jakiegoś czasu też, jest szybciej i nie trzeba się budzić ;)

      Usuń
  4. jeszcze nie próbowałam tych maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam jeszcze ich : ) U mnie extra nawilżenie wywołuje maseczka od BABCII AGAFII :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dwie od Babci Agafii Ale w wersjach oczyszczających ;)

      Usuń
  6. Czy można dostać takie maseczki w drogeriach stacjonarnych czy tylko w internecie? Chętnie wypróbowałabym takich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem te narazie tylko przez internet.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Maski nie są jeszcze bardzo popularne, zachęcam do wypróbowania ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty