Lakiery hybrydowe BORN PRETTY i puchaty pędzel do pudru. Nowości nurbesten.de

Ostatnim razem pokazywałam Wam lampę UV ze sklepu nurbesten.de. Pytałyście mnie, czy działa - otóż tak, działa. Mało tego, dają radę również lakiery hybrydowe z "chińskiej stronki". Mowa o tytułowych BORN PRETTY. Zamówiłam dwa neutralne kolory, bazę i top. Dodatkowo pokażę Wam świetny pędzel do pudru, zapraszam!




Przyznam, że opakowania bardzo mi się podobają. Są zwykłe i nienachalne. Jednak gdyby nie naklejki, byłby problem z rozpoznaniem. Kolory jakie wybrałam to #12 - określiłabym go jako "krówka", chociaż na zdjęciach wygląda na ciemniejszy (10 ml, duża wersja) i #27, który na zdjęciu wygląda szarawo i mało ciekawie, ale po przykryciu top coatem zyskuje bardzo ładny nudziakowy kolor. Ten drugi posiadam w mniejszej wersji - 5 ml. 

Póki co mogę powiedzieć, że lakiery dobrze się nakładają. Z krówką potrzeba więcej precyzji, ponieważ pędzelek jest sporych rozmiarów. W każdym razie nic się nie marze, nie robią się nieestetyczne prześwity. Potrzebne są dwie warstwy dla pełnego, idealnego krycia.

W tym poście nie będzie zdjęć mojego manicure hybrydowego z udziałem tych lakierów. Dopiero się wprawiam, a nie chcę tu pokazywać umazanych skórek. Utwardzać je musiałam dosyć długo, ponieważ moja lampa jest słaba (zamierzam kupić lepszą). Efekt bardzo mi się podobał. Szczególnie po nałożeniu top coatu paznokcie pięknie połyskiwały. 

Lakiery trzymały mi się prawie 2 tygodnie. Zaczęły się ścierać od końcówek. Wprawdzie dużo sprzątałam, zmywałam, ale myślę że nałożyłam za mało topu na końcówki. Chętnie poczytam Waszych rad w kwestii hybryd. Zaczynam od tych lakierów, ponieważ miałam okazję je zamówić, ale intensywnie myślę nad kolejnymi, już bardziej profesjonalnymi produktami.

Mimo wszystko z efektu byłam zadowolona zarówno ja, jak i moja mama. Kolor "krówkowy" zachwycił niejedną koleżankę z pracy, a to coś znaczy! ;-)




Czas na pędzel. Jest to duży, puchaty pędzel - w sam raz do pudru. Szczerze mówiąc, właśnie takiego mi brakowało. Miałam nadzieję, że będzie fajny i nie zawiodłam się. Pędzel jest puszysty, włosie miękkie, dobrze wykonany, dosyć ciężki. Jest małych rozmiarów, więc idealny do kosmetyczki. Jestem z niego baaaardzo zadowolona. Mogłyście go już widzieć na Instagramie.😊 Jego pełna nazwa: beauty planet no. 67.

Myłam go już 4 razy i nie wypadł ani jeden włosek, nic się nie rozkleiło i nie odkształciło. Czuję, że długo mi posłuży. Nawet już był ze mną na 2 wyjazdach. 



Podsumowując, z tego zamówienia jestem jak najbardziej zadowolona. Cieszę się, że w końcu znalazłam duży pędzel do pudru. Dotąd jakoś nie było mi po drodze do zakupu.

Baza i top coat - klik / lakier #12 - klik / lakier #27 - klik / pędzel - klik.

Przypominam o 10% zniżce do sklepu nurbesten.de - kod: ANSD10. 😊


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Komentarze

  1. Od razu zwróciłam uwagę na pędzel :) Uwielbiam takie puchate :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hybryd używam tylko z Semilac, ale mam ochotę przetestować inne firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hybryd jeszcze nie używam, ale myślę nad tym ;-) a pędzel wygląda super 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie zaczęłam używać hybryd semilaca bo dostałam je na urodziny także jestem bardzo ciekawa twoich postów ze stylizacjami :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )