Nowość! Serum eksfoliujące z kwasem glikolowym i witaminą C

I znów Bielenda! Jest to jedna z moich ulubionych marek kosmetycznych, a do tego ostatnio wypuścili na rynek wiele ciekawych nowości. Jedną z nich jest eksfoliujące neuromimetyczne serum odmładzające na noc. Z tej serii znajdziecie jeszcze dwa kremy i emulsję do mycia twarzy. Ja kupiłam tylko serum i dziś opowiem Wam, jak się u mnie sprawdza. Zapraszam! ;)



OD PRODUCENTA

Neuro-odmładzanie skóry to jeden z najnowszych trendów w kosmetologii. Stanowi alternatywę dla inwazyjnych zabiegów medycyny estetycznej. W wyniku procesu neuro-odmładzania zablokowane zostają impulsy nerwowe prowadzące do powstawania zmarszczek, dzięki czemu głębokość i długość zmarszczek staje się mniej widoczna. Zaawansowana technologicznie linia Neuro Glicol + Vit. C łączy rewolucyjne działanie neuropeptydu, który blokuje neuroprzekaźniki odpowiedzialne za skurcze mięśni, co prowadzi do widocznego wygładzenia skóry, z siłą nowoczesnej eksfoliacji w postaci kwasu glikolowego i 100% stabilnej witaminy C. Taka formuła preparatów pozwala skutecznie zabezpieczyć skórę przed starzeniem i wydobyć jej naturalne piękno. 

Serum przeznaczone jest do skóry pozbawionej blasku z widocznymi niedoskonałościami:
- szarej, zmęczonej,
- mieszanej i tłustej,
- z przebarwieniami,
- z rozszerzonymi porami,
- z objawami utraty jędrności,
- z widocznymi zmarszczkami.

100% STABILNA WITAMINA C to jeden z najsilniejszych antyoksydantów. Stymuluje produkcję kolagenu, spowalnia procesy starzenia skóry, chroni DNA, wzmacnia i regeneruje skórę. Skutecznie wyrównuje koloryt cery, redukuje zaburzenia pigmentacji zmniejsza skłonność do przebarwień i zmian naczynkowych, dodaje cerze blasku, chroni przed foto i chronostarzeniem, optymalnie nawilża.

KWAS GLIKOLOWY  w stężeniu 4,5% poprawia kondycję skóry w dowolnym wieku. Złuszcza naskórek stymulując procesy naprawcze skóry, wygładza i ujednolica wygląd cery. Zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zapobiega powstawaniu wyprysków. Zwiększa produkcję kolagenu, dzięki czemu spłyca istniejące zmarszczki i spowalnia procesy starzenia skóry. Wspomaga odnowę i regenerację skóry właściwej, optymalnie nawilża.

NEUROPEPTYD to nowoczesny peptyd nowej generacji, uznawany za jeden z najlepszych składników przeciwzmarszczkowych, ponieważ hamuje skurcze mięśni twarzy odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek. Skutecznie zapobiega tworzeniu się nowych zmarszczek i wygładza istniejące. 


SKŁAD: Aqua, Glycolic Acid, Sodium Lactate, 3-0-Ethyl Ascorbic Acid, Panthenol, Citric Acid, Disodium Phosphate, Acetyl Hexapeptide-8, Caprylyl Glycol, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Jakie konkretnie efekty mamy otrzymać?

Serum skutecznie podnosi jakość i kondycję skóry. Dzięki zawartości kwasu glikolowego w stężeniu 4,5% i w 100% stabilnej witaminy C gwarantuje podwójną, nowoczesną eksfoliację, w wyniku czego skóra zostaje dogłębnie zrewitalizowana i odnowiona, zmarszczki wygładzone, a przebarwienia zredukowane. Zawarty w serum neuropeptyd ma na celu wywołanie podobnych procesów w skórze, jak zabiegi medycyny estetycznej z użyciem toksyny botulinowej, która blokuje skurcze mięśni twarzy odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek. Preparat skutecznie opóźnia procesy starzenia, zwęża pory, redukuje błyszczenie cery mieszanej, ujędrnia i optymalnie nawilża. Wyrównuje koloryt i dodaje blasku cerze. 

Uffff...! Bielenda, jak zwykle, zamieszcza na opakowaniach multum informacji.



MOJA OPINIA

W serum pokładałam spore nadzieje, ale nie jestem do końca zadowolona. Zacznijmy od początku. Serum jest bezbarwne, raczej rzadkie i ma specyficzny zapach, który wynika z wysokiej zawartości kwasów. Konsystencja nie jest tłusta, bardzo szybko się wchłania i specjalnie się nie klei. Przeciwwskazaniem do stosowania jest cera naczynkowa. Należy też pamiętać o codziennym nakładaniu kremu z filtrem.

Serum możemy stosować w zależności od potrzeb skóry: codziennie lub 2-3 razy w tygodniu. Pamiętajcie o filtrach!

Co z wpływem serum na moją kapryśną, mieszaną skórę? Nie jest źle, ale spodziewałam się więcej. Przede wszystkim uważajcie, jeśli macie jakieś rozdrapane/gojące się krostki - w tych miejscach skóra nieco szczypie przy nakładaniu serum. Zwykle wystarczają dwie pompki: na twarz i szyję. Po miesiącu stosowania mogę stwierdzić, że skóra jest zdecydowanie jędrniejsza i gładsza. Pory są zwężone, nos ładnie oczyszczony, zauważyłam też mniejsze błyszczenie skóry w strefie T. Czy pojawiało się mniej niedoskonałości? Nie, zawsze kiedy użyłam serum wieczorem - rano budziłam się z kilkoma nowymi niedoskonałościami (skóra się oczyszczała, teraz już nie ma tego problemu). Skóra złuszczała się bardzo mocno (co wcześniej mi się nie zdarzało), szczególnie na brodzie, nosie i czole. Wykonanie makijażu graniczyło z cudem. Po złuszczeniu spodziewałam się "nowej, lepszej skóry". ;) Niestety nie do końca tak to wygląda. Pory są ładnie domknięte (za to baaaardzo duży plus), skóra gładsza, jędrniejsza, ale nie zauważyłam żadnego rozjaśnienia, na którym bardzo mi zależało. ;( Moja skóra nadal wygląda na zmęczoną, jest szara, co nie do końca oddaje efekt zwężonych porów i poprawy jej kondycji. Wizualnie nie jest tak, jakbym chciała. Nie zniknęły ani nawet nie zbladły przebarwienia potrądzikowe. Pod tym względem serum u mnie nie zadziałało. Nie zauważyłam też żadnego wygładzenia zmarszczek na czole. Nawilżenie skóry, tak jak obiecuje producent, było optymalne. Należy dodać, że serum jest mało wydajne.


Moja skóra dotąd nie za bardzo lubiła się z witaminą C i kwasem glikolowym. Serum Bielendy to zmieniło. Nie da się nie zauważyć jego korzystnego wpływu na kondycję skóry, ale nie jest to też w 100% to, na co liczyłam. Póki co, musi mi to wystarczyć. Zapewne z czasem je zużyję, ale nie kupię ponownie. Serum, jak i inne kosmetyki z kwasami odstawiam, ponieważ wiosną moja skóra jest typowo alergiczna i już rozpoczęłam zmianę pielęgnacji, ale o tym innym razem. 

Jeśli Twoja skóra "lubi się" z kwasem glikolowym/witaminą C, powinnaś wypróbować to serum. ;)

30 ml/do 28 zł

Co myślicie o tej serii?

Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Moja skóra niestety nie lubi się z produktami Bielendy 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, moja w większości jest na tak :)

      Usuń
  2. Kurcze, miałam na niego ochotę, ale tymi pojawiającymi się niedoskonałościami i brakiem rozjaśnienia mnie zasmuciłaś - szkoda, w taki razie zostanę chyba przy serum z kwasem z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum korygujące dużo lepsze. Niedoskonałości pojawiały się w czasie oczyszczania skóry, później i teraz już nie :)

      Usuń
  3. A miałam duże nadzieję związane z tym serum szkoda,że nie sprawdziło się w 100%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie w 100%, ale ważne, że coś zdziałało :)

      Usuń
  4. Ja właśnie uwielbiam kwas glikolowy, więc pewnie niedługo przejdę się po to serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo interesuje mnie ta nowa seria, serum będę miała w pamięci podczas następnych zakupów

    OdpowiedzUsuń
  6. Może na jesień się skuszę, bo teraz już za późno ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nielenda znowu zaskakuje :)
    kwas glikolowy i witamina c! swietne połaczenie i z checia produkt wyprobuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie póki co mezo serum z Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam witaminę C :) Zostanę przy swoim serum LIQ CC rich, bo niekoniecznie chcę mieć do czynienia z kwasem glikolowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bielenda oraz jej nowe sera zawsze mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Używam serum od paru dni i strasznie zaczęła mi się przetłuszczać cera. Zawsze miałam problemy z przetłuszczaniem ale teraz spływa mi makijaż.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )