Ulubieni w marcu! Niskama Skincare, Sylveco, Catrice i inne

Heeej! Było już denko, a więc pora na ulubieńców. ;) Zeszły miesiąc zdecydowanie należał do kosmetyków kolorowych. W tym wszystko się równoważy. Zobaczycie jeden z moich ulubionych podkładów, a także świetny balsam do ciała z naturalnym składem. Nie przedłużam i zapraszam! ;)



Po dłuższej przerwie postanowiłam wrócić do podkładu Catrice ALL MATT plus w kolorze 010 Light Beige. W kosmetyczce brakowało mi czegoś z większym kryciem, a jednocześnie nie chciałam aby był to ciężki podkład. Będąc w drogerii hebe przypomniałam sobie właśnie o nim i tym sposobem wpadł do koszyka. Cena: 28 zł. Podkład ładnie kryje, na twarzy wygląda dość naturalnie (jak na tego typu podkład), przyjemnie się rozprowadza i dobrze utrzymuje na mojej mieszanej cerze. Jego recenzję (wraz ze zdjęciami na twarzy) pisałam daaawno temu, zapraszam klik.

Jeśli chodzi o usta to również wróciłam do starego ulubieńca. ;) Jest to konturówka marki KOBO, konkretnie Long Lasting Lip Liner w kolorze 104 English Rose. To już moje drugie i na pewno nie ostatnie opakowanie. Konturówka dobrze się rozprowadza, a solo utrzymuje się na ustach naprawdę długo. Przygaszony róż jest bardzo zbliżony do naturalnego koloru moich ust. Dostaniecie ją w drogerii Natura za ok. 13 zł. Polecam zerknąć przy okazji. ;) Na blogu możecie ją zobaczyć też tutaj.



Czy ktoś jeszcze nie zna pomadki z peelingiem od Sylveco? Ja kupuję ją regularnie i za każdym razem zastanawiam się, jak radziłam sobie bez niej. ;) Stała się moim 'must have'! Dzięki niej mam dużo mniejszy problem z suchymi, spierzchniętymi ustami. Prócz właściwości peelingujących również przyjemnie nawilża usta. Uwielbiam ją pod każdym względem - zapach, konsystencja, działanie, skład. Kosztuje ok. 10 zł, więc to kolejny plus. ;) Pisałam o niej tutaj.

Teraz coś, co recenzowałam Wam już na Instagramie. Mowa o hibiskusowym scrubie do twarzy od NISKAMA SKINCARE. Marka charakteryzuje się naturalnością. Tak właśnie. ;) Ich kosmetyki, w tym oczywiście scrub, są ręcznie tworzone wyłącznie z naturalnych składników. Delikatny scrub jest naładowany roślinnymi ekstraktami, m.in. z rumianku, bergamotki i mandarynki. Rozświetli nawet szarą i pozbawioną życia skórę. Przeciwwolnorodnikowe właściwości hibiskusa pomogą przywrócić skórze właściwe krążenie, a łagodne działanie złuszczające oczyści ją. Skóra pozostaje nawilżona i jedwabiście gładka.

Powiem Wam, że opis producenta to w 100% prawda! Scrub jest niesamowity - delikatny, a jednocześnie bardzo skuteczny. Po jego użyciu skóra jest widocznie oczyszczona, nawilżona i pełna blasku. Wygląda niczym muśnięta rozświetlaczem (poważnie!). Scrub nadaje się do każdego rodzaju cery. Moja mieszana go pokochała! ;) Kupicie go tutaj. Polecam!


Na koniec dwa balsamy do ciała, każdy o innym działaniu, które umilają mi codzienną pielęgnację. Pierwszy z nich to stary, ale wciąż świetny krem wyszczuplający + ujędrniający od Eveline. Nie jestem w stanie zliczyć ile opakowań już zużyłam. Najlepszy w kategorii 'ujędrnienie'. Wspaniale napina skórę w problemowych partiach ciała, nawilża, wygładza, likwiduje świeże rozstępy i nieco zmniejsza widoczność tych starych. Jeśli ćwiczycie i szukacie tego typu produktu - polecam. Do kupienia m.in. w Rossmannie.

Drugi produkt to dziecko marki Sylveco - kojący balsam do ciała. Uratował moją skórę, kiedy początkiem miesiąca zaczęła się bardzo przesuszać. Nie mogłam dać sobie z tym rady. Skóra była biała, sypała się, swędziała... Coś okropnego! Balsam faktycznie koi, łagodzi podrażnienia, bardzo dobrze nawilża, przywraca skórze elastyczność. Ponadto ma cudowny zapach mięty pieprzowej - delikatny, nie musicie obawiać się, że Wasz pokój zacznie pachnieć niczym plantacja mięty. ;) W składzie znajdziemy ekstrakt z krwawnika pospolitego, ekstrakt z kory brzozy, ekstrakt z aloesu, olejek z mięty pieprzowej, olej z pestek winogron. Czyż nie brzmi to wspaniale? Będę musiała zmalować odrębny post. ;) Balsam dostaniecie w sklepie marigo24.pl w cenie 36 zł / 300 ml. Myślę, że warto kupić jeden, a porządny balsam z fajnym składem. ;)



Znacie coś spośród moich ulubieńców? A może macie ochotę coś wypróbować? ;)


Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Pomadkę z peelingiem Sylveco bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomadka z Sylveco to również mój ulubieniec tego miesiąca 💗 zaciekawilaś mnie bardzo tym kremem ujędrniającym z Eveline,chyba muszę go wypróbować 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, warto zerkać na promocje. Mi ostatnio udało się go kupić za 9 zł w Super Pharm, gdzie w Ross był za 18 zł ;)

      Usuń
  3. Muszę wypróbować w końcu pomadkę Sylveco!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chociaż do tej pory nie używałam niczego z Twojego dzisiejszego kuferka, to bardzo zaciekawił mnie scrub do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż nie używałam niczego z Twojego dzisiejszego to bardzo zaciekawił mnie scrub do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewelacyjny! To moje pierwsze odkrycie i zaskoczenie tego roku :)

      Usuń
  6. Nie miałam niczego z Twoich ulubieńców, ale na pewno skuszę się na peeling z Sylveco :) Jestem też ciekawa, jak maseczka sprawdziła by się u mnie :)

    Buziaki,
    panikosmetyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka z peeling jest świetna pod każdym względem. Polecam spróbować :)

      Usuń
  7. Ten scrub do twarzy bardzo mnie zainteresował! Ozdoba łazienki! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomadka z Sylveco jest rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię ten podkład, zużyłam już kilka opakowań w różnych odcieniach. Pomadkę Sylveco też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :) ja też zużyłam już kilka opakowań i podkładu i pomadki :))

      Usuń
  10. Teraz kupię ten podkład z Catrice, ponieważ tego najnowszego w jasnym kolorze ciężko dostać, a już 020 jest dla mnie za ciemny :/ Nigdy nie miałam ten pomadki z Sylveco i zastanawiam się - dlaczego? :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubie ta pomadke z peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadki Sylveco nigdy nie miałam, ale chętnie wypróbowałabym ponieważ lubię takie produkty do ust.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię balsamy antycellulitowe od Eveline, bo naprawdę działają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chocolade - dziękujemy za to, że lubisz. Choć najważniejsze dla nas, że nasze produkty działają! :) Masz może jakiś ulubiony Slim? :)

      Usuń
    2. Bodajże najstarszy z wszystkich - perłowo-miętowe opakowanie, Slim Extreme 3D serum do ciała intensywnie wyszczuplające+ujędrniające, antycellulit

      Usuń
  14. ja bym przygarnęła konturówkę z KOBO :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twój opis naszego Slima, mógłby stanowić samodzielną reklamę produktu! Wspaniale, że tak go pokochałaś! Ciekawi jesteśmy ile jeszcze zużyjesz tubek. :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Scrub do twarzy to coś dla mnie,muszę o nim więcej poczytać

    OdpowiedzUsuń
  17. Mega mnie zaciekawiłaś NISKAMA SKINCARE :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty