Balsam pod oczy i na powieki Perfecta Fenomen C. Czy faktycznie rozjaśnia i likwiduje cienie pod oczami?

Dziś kolejny raz opowiem Wam o kremie pod oczy i na powieki. Kilkakrotnie wspominałam, że na punkcie kremów pielęgnujących okolice oczu, mam małego bzika. Wszystko za sprawą dużych cieni pod oczami oraz wrażliwej, łatwo przesuszającej się skórze w tym miejscu. Kilka tygodni temu skusiłam się na nowość marki Perfecta Fenomen C. Balsam przeznaczony jest dla osób w przedziale 30+/40+. Ja należę do grupy 20+ i nie widzę problemu w korzystaniu z kosmetyków dla starszych cer. Zwłaszcza w kategorii pielęgnacji okolic oczu. Jeśli ciekawi Was wspomniany balsam, zapraszam do lektury. ;)



OD PRODUCENTA

Balsam o wyjątkowej, bardzo lekkiej konsystencji "cream to water". Daje skórze natychmiastowe uczucie odświeżenia i lekkości. Polecany jest do pielęgnacji skóry wokół oczu wymagającej rozjaśnienia, likwidacji cieni oraz wygładzenia. Stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Rekomendowany do całorocznej pielęgnacji. 

Linia Perfecta Fenomen C oparta jest na technologii super-migracji. Zawiera unikalny komplex C będący połączeniem trzech skoncentrowanych form witaminy C - lipofilowej, liposomowej i hydrofilowej C oraz transporterów SVCT-1 pobudzających transport witaminy C bezpośrednio do komórek skóry. 

Witamina C (5300 w indeksie) pochodzi z najbogatszego naturalnego źródła witamin C - australijskiej śliwki Kakadu Plum - 100 razy bogatszej w wit. C niż pomarańcza.

SKŁAD



MOJA OPINIA

Krem ma bardzo przyjemną konsystencję "cream to water". Szybko łączy się ze skórą, nie pozostawia lepiej warstwy, wchłania się błyskawicznie. Zapach określiłabym jako apteczno/chemiczny, ale tylko kiedy bardzo się na nim skupimy. Pod oczami krem jest bezzapachowy. 

Co mogę powiedzieć po miesiącu stosowania? Początkowo nie byłam zachwycona. Balsam wydawał mi się być nijaki - ani dobrze nie nawilżał, ani nie działo się nic spektakularnego z cieniami. Jednak wytrwale wklepywałam go codziennie rano i wieczorem. Po dwóch tygodniach zaczęłam zauważać różnicę. Cienie pod oczami były jaśniejsze, drobne zmarszczki nieco wygładzone. Skóra była rozpromieniona, spojrzenie żywsze.

Jak widać, na wszystko potrzeba czasu. Balsam skutecznie rozjaśnia zasinienia, wygładza skórę, napina ją w dobrym tego słowa znaczeniu. Można powiedzieć, że to taki mały lifting. ;) Bardzo podoba mi się efekt wypoczętej, zdrowszej skóry okolic oczu. Nawet po nieprzespanej nocy,  ten krem ładnie niweluje zasinienia.

Wadą jest poziom nawilżenia. Zdecydowanie mógłby być on większy. Krem nawilża przeciętnie, moim zdaniem. Na dzień jest to wystarczające - korektor nie wygląda sucho, nic się nie roluje. Balsam stanowi niezłą bazę pod makijaż. Natomiast na noc lubię używać kremów o bogatszej konsystencji. Myślę, że mogłabym połączyć pielęgnację tym kremem z czymś bardziej treściwym. ;)

Balsam nie wywołał żadnych podrażnień ani zaczerwienień. Nie przesusza skóry, nie powoduje szczypania oczu. Tutaj wszystko jest OK. ;)

Poniżej możecie zobaczyć konsystencję kremu: zaraz po nałożeniu i po częściowym rozsmarowaniu.



Warto wspomnieć jeszcze o opakowaniu - jest higieniczne i bardzo wygodne. Jak już wspominałam, balsamu używam od miesiąca. W opakowaniu pozostało mi go jeszcze na jakiś tydzień, może ciut więcej. 

Cena: 20zł/15ml (np. Rossmann).

Jeśli borykacie się z workami pod oczami, szarą i zmęczoną skórą w tych rejonach, polecam wypróbować właśnie ten balsam. ;) A może już go znacie? ;)


Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Mam go w zapasie, oby działał choć na takim poziomie, jak piszesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie rozjaśnia cienie, ale mógłby lepiej nawilżać.

      Usuń
  2. Z chęcią go wypróbuję, kosmetyki z witaminą C świetnie się u mnie sprawdzają:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety u mnie będzie zbyt lekki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłby lepiej nawilżać, byłby idealny wtedy.

      Usuń
  4. Na pewno wypróbuję jak tylko znajdę, bo właśnie kończę krem z Balea i szukałam czegoś na zastępstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj na promocji, ja kupiłam za 14 zł w hebe :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )