Jak opanowałam apetyt na słodycze?

Hej! ;) Dzisiejszy post skierowany jest w szczególności w kierunku łasuchów. W dzisiejszych czasach sklepowe półki uginają się od wszelkiego rodzaju czekolad, batoników, bombonierek i cukierków. Często bardzo ciężko jest nam się powstrzymać przed ich zakupem. Ciastko do kawy, kostka czekolady, potem kolejna i jeszcze jedna aż nagle pozostaje pusty papierek. Nie będę udawać, że nie przydarzyło mi się coś takiego. Tak, miewałam problemy z niemal wilczym apetytem na czekoladę. Silna wola to jedno i nie zawsze wystarcza. Jak więc można sobie z tym jeszcze poradzić? Odpowiedź w dalszej części wpisu. ;)

(źródło: grafika google)

Na początku wspomnę, że kompletnie nie ciągnie mnie do cukru w czystej postaci. Nie słodzę kawy/herbaty od gimnazjum, czyli już prawie 10 lat. Nie przepadam też za słodzonymi napojami, szczególnie gazowanymi. Problem pojawia się w momencie, kiedy na stół trafia czekolada. Nie potrafiłam odmówić sobie choćby kosteczki do kawy, a w kryzysowych chwilach pochłaniałam całą tabliczkę.

Dużo słyszałam o właściwościach chromu. "Kup sobie, zobaczysz jak zmniejsza apetyt na słodycze" - mówiły koleżanki. Podchodziłam do tego sceptycznie, aż w końcu trafił w moje ręce.


Chrom pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu glukozy we krwi oraz przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu makroskładników odżywczych. Witamina B6 i niacyna przyczyniają się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego i zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Ponadto witamina B6 pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Cynk pomaga w utrzymaniu prawidłowego metabolizmu węglowodanów, kwasów tłuszczowych i mikroskładników odżywczych.

Zastosowanie: preparat uzupełnia dietę w chrom, inulinę, witaminę B6, niacynę i cynk. Polecany jest osobom dbającym o kondycję, zachowanie prawidłowej masy ciała oraz sięgającym zbyt często po słodycze.

Zalecane spożycie: dorośli 1 kapsułka dziennie.


Kapsułki przyjmuję już od ponad 2 miesięcy (codziennie po jednej). Mniej więcej po 2 tygodniach zaczęłam odczuwać różnicę. Otóż nie za bardzo miałam ochotę na słodkości. Jadłam ciasto do kawy, zaserwowane przez mamę i nie czerpałam z tego przyjemności. Powiedzmy, że cukier zaczął mi obojętnieć. Nie smakował tak jak wcześniej. Aktualnie myśląc o czekoladzie lub oglądając ją na sklepowych półkach, czuję wręcz obrzydzenie. Kompletnie nie mam ochoty na nic, co słodkie. Na nic. Powiem szczerze, że bardzo mnie to dziwi. Nie sądziłam, że ten suplement może przynieść tak zauważalne efekty. Cieszy się nie tylko moje ciało (pozbawione zbędnych kcal :D), ale i psychika. Każdy dzień bez słodyczy jest moją małą wygraną. Dodam, że również poprawił się stan mojej cery. Bardzo rzadko wyskakują niedoskonałości.

Od poprzedniego tygodnia zaczęłam już przyjmować chrom co drugi dzień, żeby sprawdzić co będzie kiedy go odstawię. Póki co sytuacja nadal jest w normie. Nie mam wilczych napadów "czekogłodu". Mam nadzieję, że tak pozostanie. W opakowaniu pozostały mi jeszcze 24 kapsułki. Myślę, że potem zrobię jakąś małą przerwę i znów do niego wrócę. Bo działa! Na mnie działa.

Nie zanotowałam żadnych skutków ubocznych. ;)


Jeśli, tak jak ja, macie problem z wilczymi napadami głodu na słodkości polecam wypróbować ten suplement diety.

Chrom organiczny z inuliną kosztuje 22,50zł (96 kapsułek) - tutaj. Opakowanie wystarczy więc na troszkę ponad 3 miesiące. ;)


Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Przydałoby się mojemu mężowi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja należę do takich osób, że słodycze muszą być. Podziwiam męża bo on nie lubi zbytnio, a ja wcinam jak oszalała. Chyba, że w domu już nie ma żadnych słodyczy to w tedy jem dużo owoców. Muszę przetestować te tabsy może może faktycznie są takie pomocne i działające 😉. Super, że o tym piszesz. Częściej będę do Ciebie zaglądała 😊 pozdrawiam i zapraszam do mnie 😉
    kobietaswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam podobnie, zawsze coś w szafce musiało być ;)

      Usuń
  3. Mnie dość rzadko nachodzi na słodkie, ale mojej mamie by się taki produkt przydał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę bardzo , a mamie polecam jeśli zechce się oduczyć ;))

      Usuń
  4. Kiedyś jadłam słodycze jak opętana, ale pozbyłam się tego nałogu i to bez tabletek :) Obecnie jedyną słodkością na jaką sobie pozwalam jest gorzka czekolada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję i zazdroszczę :) Mi na stałe udało się wyeliminować słodkie napoje, to już coś. Do słodyczy robiłam kilka podejść, raz nawet przez pół roku nic takiego nie jadłam. Mam nadzieję, że teraz uda się na stałe ;)

      Usuń
  5. To chyba coś dla mnie - ostatnimi czasy zdarza mi się zbyt często sięgać po czekoladę i próbuję z tym walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie nie tyle ciagnie do czekolady co do żelków i chipsów. moglabym sie opychac tonami... slyszalam kiedys o chromie... musze sprobowac!

    OdpowiedzUsuń
  7. Brak słodyczy w domu to najlepszy sposób na ich niepodjadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie sobie kupiłam chrom :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Może i mi by się przydał taki suplement :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od zawsze lubiłam słodycze, słodkie napoje, cukier do herbaty. Miałam dwa lata gdy nie jadłam słodyczy, potem znowu do nich wróciłam, na początku smakowały tak samo jak wcześniej, ale teraz powiem szczerze nie smakują tak jak kiedyś, często są też wręcz za słodkie. Herbata tak samo, często piję bez cukru, napoje słodkie bardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )