Depilator Braun Silk Epil 9 - moje wrażenia!

Cześć! Dziś przychodzę z bardzo oczekiwanym postem. Na IG dostałam mnóstwo pytań o nowy depilator Braun Silk Epil 9. Starałam się go jak najszybciej i jak najdokładniej przetestować, tak aby móc rzetelnie o nim opowiedzieć. Właśnie dziś nadszedł ten moment, a więc serdecznie zapraszam! Mam nadzieję, że moja opinia pomoże Wam podjąć decyzję co do ewentualnego zakupu.

Buzzoole
Buzzoole
Buzzoole
Buzzoole
Dokładna nazwa depilatora Braun to SE9-969V SILV. Po tym numerze będzie Wam bardzo łatwo odnaleźć go online. Silk Epil 9 nie jest tylko zwykłym depilatorem. Gwarantuje nam dosłownie kompleksową pielęgnację ciała. Sam depilator posiada aż trzy wymienne nasadki: masującą, zapewniającą maksymalny kontakt ze skórą oraz nasadkę do depilacji twarzy. Ja najbardziej lubię tę masującą, daje mi największy komfort podczas depilacji. Do wyboru mamy także dwie prędkości - do delikatnej oraz intensywnej depilacji. Jak widać, każda z nas znajdzie coś dla siebie. Depilatora możemy spokojnie używać pod prysznicem. Bardzo polecam ten sposób, ponieważ usuwanie włosków przy wilgotnej skórze jest bardziej komfortowe i szybsze.

Depilator Silk Epil 9 uchwyca już 0,5 mm włoski, co jest świetnym wynikiem choćby w porównaniu do plastrów, które łapią dopiero 2 mm włoski. Korzyści z używania depilatora jest więcej. Mnie najbardziej zachęca fakt, że po depilacji mam spokój nawet na 4 tygodnie. Chyba zgodzicie się ze mną, że latem ta perspektywa jest wspaniała, prawda? Poza tym nie obawiam się już zacięcia, zdrapywania krostek, co notorycznie przytrafiało mi się jeszcze kilka lat temu używając maszynek. Pewnie wiele z Was obawia się uczucia dyskomfortu, ale wraz z liczbą depilacji skóra stopniowo przystosowuje się do tego procesu. Naprawdę warto spróbować!


Przed samą depilacją polecam wykonać peeling (np. dołączonymi szczoteczkami). Uczucie większego komfortu zyskacie, kiedy skóra jest mokra, a pory rozszerzone (w czasie kąpieli czy prysznica). Podczas depilacji pamiętajcie o naciąganiu skóry ku górze. 

Depilator zaopatrzony jest w zestaw zasilający. Lampka ładowania -/+ daje nam znać, kiedy należy go podłączyć. Wtedy kontrolka świeci na czerwono. Samo ładowanie trwa bardzo krótko, co mnie zdziwiło. Spodziewałam się nawet kilkunastogodzinnego oczekiwania. Tymczasem Silk Epil 9 naładował się w ok. 2-3h. Używam go naprawdę baaardzo dużo i nie ładuję często. Wychodzi około raz na 7-10 dni.


W mgnieniu oka Silk Epil 9 zamienimy w urządzenie pielęgnujące naszą skórę. Do wyboru mamy aż trzy nakładki: do głębokiego masażu oraz dwie szczoteczki do peelingu - głębokiego i delikatnego. Przyznam, że nakładka do głębokiego masażu podbiła moje serce (i skórę!). Używam jej codziennie wraz z ulubionym balsamem! Taki rytuał poprawia wygląd mojej skóry, a także krążenie krwi. Skóra jest bardziej napięta i niezwykle gładka w dotyku. Również szczoteczki do peelingu nadają skórze jedwabistą gładkość oraz zapobiegają wrastaniu włosków poprzez usuwanie martwych komórek naskórka. Ja taki peeling wykonuję na kilka/kilkanaście minut przed samą depilacją.


Do całego zestawu dołączona jest także szczoteczka soniczna Braun z dwiema wymiennymi nasadkami. Pierwsza służy do peelingu (jest ostrzejsza, bardziej konkretna w swoim działaniu), druga zaś jest ultradelikatna, niezwykle przyjemna dla skóry. Szczoteczka posiada dwie prędkości, w zależności od preferencji. Zasilana jest na baterie.


Taka szczoteczka marzyła mi się już od dawna. Jestem bardzo zadowolona, że mam okazję jej używać. Działanie jest naprawdę wyśmienite! Najczęściej sięgam po główkę ze szczoteczką ultradelikatną. Masuję uprzednio zwilżoną twarz wraz z nałożonym ulubionym żelem. 'Zabieg' jest nie tylko skuteczny, ale też bardzo przyjemny. Mogłabym tak masować i masować.... w nieskończoność! Po umyciu moja skóra jest niezwykle miękka i gładka. Ładnie oczyszczona z wszelkich zanieczyszczeń i resztek makijażu. Nie pojawiają się żadne niedoskonałości. Pamiętajmy o myciu samych szczoteczek i ich wymianie - co 3 miesiące.


Szczoteczki sonicznej używam maksymalnie 2 razy w tygodniu. Dla mojej skóry takie oczyszczanie jest wystarczające. Jeśli macie delikatną/wrażliwą skórę to zdecydowanie spodoba Wam się ultradelikatna nasadka. Wersja służąca do peelingu jest ostrzejsza, przez co będzie bardziej odpowiednia dla skór odpornych, grubszych. Wystarczy, jeśli użyjecie jej raz w tygodniu.


I jak Wasze wrażenia? Bo ja jestem tym zestawem szczerze oczarowana. Mam tu dosłownie wszystko, czego potrzebuję w codziennej pielęgnacji. Polecam!

#braun


Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Ja mam starszą inną wersję i też daje radę, ale tutaj to widzę, że jest wszytsko czego kobieta potrzebuje

    OdpowiedzUsuń
  2. nie pogardziłabym takim urządzeniem

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi ten cały zestaw, w sam raz do domowego SPA :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo kusi, a cena mniej więcej? I czy można kupić osobno te części?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )