Głęboko oczyszczający peeling do twarzy | Pure Neroli "evree"

Marka 'evree' poszalała ostatnio z nowościami. Ja skusiłam się na dwie - normalizujący krem korygujący CC, o którym pisałam już tutaj oraz bohatera dzisiejszego postu. Zapraszam do dalszej części wpisu. ;)


Peeling przeznaczony jest do skóry tłustej z niedoskonałościami. Zawiera ekstrakt z kwiatu neroli oraz drobinki luffa. Poczytajcie o nich więcej. ;)

Ekstrakt z kwiatu neroli - działa oczyszczająco i regenerująco na skórę. Reguluje wydzielanie sebum. koi, silnie nawilża i lekko napina skórę. Posiada dobroczynne właściwości aromaterapeutyczne. 

Drobinki luffa - ususzonego owocu trukwi, tzw. gąbki roślinnej - delikatnie masują skórę, oczyszczając pory i złuszczając martwy naskórek. Poprawiają jej ukrwienie od wewnątrz, a więc również odżywiają i dotleniają warstwy naskórka.

Jak oceniam jego działanie?

Drobinki luffa, zanurzone w kremowej formule, są delikatne dla skóry. Dzięki temu, peelingu możemy używać nawet codziennie. Nie obawiajcie się tarcia czy ostrych drobinek. Dotąd nie przepadałam za kremowymi konsystencjami w pielęgnacji twarzy, szczególnie przy oczyszczaniu. Jednak tym razem, spodobała mi się ta formuła - nie czuję, jakbym myła twarz kremem. Peeling pozostawia skórę niezwykle gładką, oczyszczoną, przyjemnie odświeżoną i rozjaśnioną. Czasami podczas mycia twarzy tym peelingiem pojawia się pieczenie na policzkach. Po zmyciu skóra nie jest podrażniona ani zaczerwieniona. Nie wiem, jaki jest tego powód. Poza tym peeling nie robi mi żadnej krzywdy. Nie zapycha porów. Jest też bardzo wydajny, do tego ma dużą pojemność - aż 200 ml. Można by przyczepić się zapachu, bo jest trochę sztuczny. I to tyle. ;)


+ skóra jest przyjemnie gładka, odświeżona,
+ dobrze oczyszcza,
+ rozjaśnia skórę,
+ wydajny,
+ duża pojemność,
+ przyjemna konsystencja,
+ delikatny, a skuteczny,
+ produkt polski,

- czasami piecze mnie po nim skóra,
- sztuczny zapach;

Cena regularna: 19,99 zł. [Aktualnie w promocji w Rossmannie za 10,79 zł]

Nie jest to kosmetyk bez wad, jednak od czasu do czasu lubię po niego sięgnąć. Myślę, że w cenie promocyjnej można się skusić i wypróbować. Ogólnie miałam większe oczekiwania, co do tej linii. Co sądzicie?


Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Bardzo ciekawy kosmetyk, na razie mam zapas peelingow ale kiedyś czemu nie 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam recenzować te zapasy w końcu :))

      Usuń
  2. Brzmi nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyglądałam mu się wczoraj, ale w końcu zdecydowałam się jedynie na olejek różany do mycia twarzy z serii Magic Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za Evree nie przepadam, ale konsystencja peelingu mnie przekonuje, chociaż przyznam, że szczypanie mnie troszkę odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dziwne jest to szczypanie - raz jest, potem długo nie ma... Nie wiem o co chodzi, bo skóra nawet nie jest czerwona ani nie wygląda na podrażnioną...

      Usuń
  5. Ogólnie bardzo lubię kosmetyki Evree ;) Tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają duży wybór, ja narazie chyba na nic więcej się nie skuszę...

      Usuń
  6. Peeling mocno mnie kusi, bo lubie tę markę, Póki co rozkoszuję się tonikiem z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żałuję, że wcześniej nie przeczytałam kwc, mimo że nie nam wrażliwej cery to piecze niesamowicie. Poza tym jest jakiś taki tłusty, oleisty (ma olejki w składzie) i wydaje mi się, że nie domywa. No i czuję się oszukana, bo peeling to ma być peeling, a nie - jakieś masujące drobinki. Fajnie, że Tobie odpowiada, ja nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo osób narzeka na to pieczenie, coś nie tak ze składem chyba...

      Usuń
  8. Na razie testuję peeling enzymatyczny. Do większych zadań mam korund :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię produkty tej marki, więc jestem ciekawa jak u mnie wypadnie ten peeling :) Dziewczyny pisały mi na insta, że pachnie jakby był popsuty, dla mnie po prostu nieco chemicznie, ale zobaczę jak zacznę używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dla mnie też pachnie po prostu chemicznie. :P

      Usuń
  10. Jeszcze nie próbowałam produktów z tej serii, może kiedyś się na coś skuszę. To prawda, Evree szaleje z nowościami. Ja się zatrzymałam na tych do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi coś ostatnio średnio pasują ich kosmetyki, narazie odpuszczam. Olejek różany sprawdzał mi się najlepiej. :)

      Usuń
  11. Hmmm. Z jednej strony mam już w tej dziedzinie swojego absolutnego ulubieńca, a z drugiej strony jednak kusi, żeby wypróbować coś nowego :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyle słyszałam dobrych opinii o Evree, że w końcu muszę coś od nich kupić :)
    www.stylishmegg.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię peelingi do twarzy. Tego nie znam. Nie miałam nawet żadnego produktu z tej marki. W promocji opłaca się go zakupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W promocji zdecydowanie tak. Mają teraz niemal wszystko przecenione, może warto się na coś skusić :)

      Usuń
  14. Great product, Dear ❤️
    I'd be happy friendship blogs ♥️ Subscribe to your Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię chemicznie pachnących kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Popularne posty