Pharmaceris H | Linia kosmetyków stymulująca wzrost włosów

W moich niedawnych wpisach mogłyście przeczytać, że borykam się z problemem wypadania włosów, ciągłego łamania paznokci, a ostatnio również pogorszenia stanu skóry. Zakończyłam 3-miesięczną kurację suplementem diety, o której na dniach napiszę podsumowanie. Dziś zajmę się włosami. Testowałam (i wciąż używam) linię Pharmaceris H, której zadaniem jest stymulacja wzrostu włosów. W dalszej części wpisu opowiem Wam, jak sprawdził się szampon, odżywka oraz peeling do skóry głowy. Zapraszam! ;-)


Formuła szamponu i odżywki została opracowana specjalnie dla kobiet i mężczyzn z problemem nasilonego okresowego i przedwczesnego wypadania włosów. Pomaga walczyć z łysieniem o podłożu genetyczno-hormonalnym (łysienie androgenowe) oraz spowodowanym czynnikami środowiskowymi. Skutecznie zapobiega utracie włosów wynikającej z długotrwałego przyjmowania leków, stresu, przemęczenia, osłabienia organizmu (diety) oraz po ciąży. Bezpieczny dla wrażliwej skóry głowy.

Z kolei oczyszczający peeling trychologiczny do skóry głowy (z problemem wypadania włosów i łupieżu) polecany jest do dogłębnego oczyszczania skóry głowy dla kobiet i mężczyzn z problemem wypadania włosów, przerzedzenia, łysienia oraz dla osób z problemem łupieżu i łojotokowym zapaleniem skóry głowy. Rekomendowany do regularnego oraz profilaktycznego stosowania, w celu zwiększenia efektów i skuteczności kuracji pielęgnacyjnych.

Już na wstępie zdradzę Wam, że ta trójka bardzo pomogła moim włosom i skórze głowy. Jak stosowałam kosmetyki i jakie były konkretne efekty, przeczytacie dalej.


Peeling stanowi pierwszy krok w pielęgnacji moich włosów. Sięgam po niego minimum raz w tygodniu. Nakładam go na mokrą skórę głowy i wykonuję delikatny masaż. Następnie spłukuję, myję włosy szamponem i na koniec używam odżywki. Trychologiczny peeling skutecznie usuwa zanieczyszczenia i nadmiar zrogowaciałego naskórka. Odblokowuje ujścia mieszków włosowych i przywraca skórze fizjologiczną równowagę. Peeling oparty jest na komplementarnym działaniu enzymatycznych i mechanicznych składników złuszczających (papaina, łupiny z pestek moreli) dogłębnie oczyszcza skórę głowy (łupież, sebum, lakiery do włosów), zmniejszając tendencję do przetłuszczania się włosów. Kofeina poprawia mikrocyrkulację skóry głowy oraz dotlenia komórki, umacniając korzeń włosa. W rezultacie wzmacnia włosy, zmniejsza ich wypadanie, łysienie oraz stymuluje i przyspiesza ich naturalny wzrost. Mocznik zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry głowy, zapobiegając przesuszeniom. 


Szampon i odżywka, czyli kolejne dwa kroki w pielęgnacji włosów, oparte są na składnikach opóźniających procesy starzenia komórkowego, wydłużając cykl życia włosa. Zapobiegają też przedwczesnemu łysieniu i przerzedzeniu włosów o różnej etiologii. Działają pobudzająco na mikrokrążenie i właściwe dotlenienie mieszków włosowych, stymulując je do budowy nowego włosa, przyspieszając ich naturalny wzrost oraz zagęszczenie. Receptura wzbogacona jest w składniki łagodzące - witamina PP, D-pantenol, biotyna - przywraca włosom ich naturalną objętość i zdrowy wygląd.


Moje włosy są długie, kręcone (a więc lubią się plątać) i mają ogromną tendencję do przesuszenia, puszenia i 'sezonowego wypadania'. Linia Pharmaceris H bardzo im pomogła w ostatnim czasie (to już jakieś 2 miesiące). Peeling faktycznie skutecznie oczyszcza skórę głowy. Pomógł w likwidacji miejscowego łupieżu. Mam wrażenie, że również dzięki niemu włosy są takie lekkie, odbite u nasady, ładnie uniesione. Szampon dobrze się pieni, więc nie potrzeba go wiele. Domywa włosy, usuwa resztki peelingu (nie ma z tym problemu, nie musicie się martwić), nie plącze włosów, szybko się spłukuje. Odżywkę nakładam każdorazowo po umyciu włosów, zaledwie na 2-3 minuty. Uwaga - wmasowujemy ją również w skórę głowy. Absolutnie nie obciąża ona włosów. Przeciwnie, wygładza je, dyscyplinuje. Wieńczy całą pielęgnację. Pomaga w rozczesywaniu niesfornych loków. ;-)

Cała linia pachnie bardzo przyjemnie, delikatnie. Dzięki kosmetykom Pharmaceris H moje włosy przesły sporą metamorfozę. Na pewno wypadają dużo dużo mniej, są lekkie, uniesione, ale nie puszą się, nie plączą. Pięknie lśnią, są nawilżone, a fale i loki ładnie podkreślone, wyeksponowane. Problem miejscowego łupieżu również odszedł w zapomnienie. Włosy są świeże zdecydowanie dłużej, nie przetłuszczają się tak szybko, jak jeszcze niedawno (myłam włosy rano, a późnym popołudniem stawały się już nieświeże i przyklapnięte). Wydajność produktów także nie budzi moich zastrzeżeń. Każdorazowo naprawdę nie potrzeba wiele tych produktów, aby wypielęgnować włosy. Ceny nie należą do najniższych, ale jeśli chcemy porządnie zadbać o włosy, to nie ma się nad czym zastanawiać. Warto rozejrzeć się za promocjami (w Super-Pharm widziałam ostatnio korzystne, promocyjne ceny).



Znacie linię Pharmaceris H? ;-)


Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Kupię sobie ten peeling na początek, nigdy czegoś takiego nie miałam! Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie taki peeling to fajna sprawa, popatrzę w super pharm

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )