Letnie HITY kosmetyczne! The Ordinary, Bioderma, Mia Calnea i inne

Przyszła pora podsumować kosmetyczny lipiec. Nie był to zbyt ciepły miesiąc, ale mimo to - piękny. Sierpień jest bardziej łaskawy i darzy nas ogromną dawką promieni słonecznych. Mam nadzieję, że tak już pozostanie. Wróćmy jednak do lipca. Był to głównie czas 'wzmożonej pielęgnacji cery', która przechodziła duży kryzys już od czerwca. Całe szczęście wypracowałam sobie skuteczną pielęgnację i dziś podzielę się niektórymi hitami w tej kategorii. Znajdzie się też coś dla włosów, ciała i naszych stóp, które w okresie letnim lubią płatać figle. Zapraszam!



W moich HITACH nie mogło zabraknąć zestawu SkinSpa marki Braun. Szczegółowy opis oraz recenzję znajdziesz tutaj. Najbardziej upodobałam sobie nasadkę masującą. Sprawia, że skóra jest mięciutka, delikatna i bardziej napięta. Zdecydowanie poprawia jej kondycję. To mój letni 'must have'!

Jakiś czas temu skusiłam się na lekki krem nawilżający Bioderma Hydrabio Legere. Na mojej mieszanej, skłonnej do niedoskonałości cerze, sprawdza się fantastycznie. Nie zapycha skóry, nie podrażnia jej, nie robi jej żadnej krzywdy. Faktycznie jest leciutki, ale nawilża bardzo skutecznie. Stanowi wspaniałą bazę pod makijaż. Wchłania się błyskawicznie i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Jak widzisz, moim zdaniem ma on same mocne strony. Szczególnie teraz, latem - okazał się być strzałem w 10!


Kolejny świetny krem to Arkana Acne Out. Nie będę się tu wiele o nim rozpisywać. Poświęciłam mu odrębny wpis, klik. Dedykowany jest skórze tłustej, mieszanej, z trądzikiem. Z niedoskonałościami radzi sobie świetnie. Ponadto zwęża pory, wygładza skórę, rozjaśnia ją. Radzi sobie też z przebarwieniami. Ideał dla mojej skóry.


Czy znasz kosmetyki The Ordinary? Dzięki wygranej u @landofvanity mam możliwość ich przetestowania. Moja cera pokochała serum z witaminą B3 i cynkiem. Przygotowuję o nim odrębną recenzję. Tutaj zdradzę, że wspaniale radzi sobie z niedoskonałościami, przebarwieniami oraz niejednolitym kolorytem skóry. Bardzo ładnie wygładza skórę, widocznie poprawia jej strukturę. Używam go pod krem, rano i wieczorem.



Nigdy nie myślałam, że tak 'przywiążę się' do szczoteczki oczyszczającej skórę twarzy. Pochodzi ona od Mediqskin - otrzymałam ją razem z żelem punktowym na niedoskonałości. Sprawdza się ekstra! Używam jej (najczęściej) z żelem La Roche Posay. Dzięki temu ostatnio rzadko sięgam po peelingi. Szczoteczka pozostawia skórę przyjemnie wygładzoną i oczyszczoną. Nie podrażnia jej. Samo oczyszczanie nią twarzy jest odprężające. Możesz tu dostosować prędkość do własnych potrzeb. Ładowanie odbywa się poprzez USB (do komputera). Korzystam z niej niemalże codziennie od jakichś 3 miesięcy i jeszcze nie ładowałam. Chyba jeszcze nic nie oczyszczało mojej skóry tak skutecznie i w tak przyjemny sposób. Jest WOW!


Bardzo lubię kosmetyki fitomed. Wszystkie, które dotąd miałam, sprawdziły się świetnie. Krem pod oczy Nr 10 nie jest wyjątkiem. Wykazuje naturalne działanie przeciwzmarszczkowe - faktycznie wygładza delikatne zmarszczki pod oczami, spłyca je, stają się mniej widoczne. Nie osadza się w nich żaden korektor. Jest bardzo treściwy, ale nadaje się zarówno na dzień, jak i na noc. Nie waży się pod makijażem. Z kolei nałożony wieczorem, świetnie regeneruje skórę, zmniejsza zasinienia. To naprawdę rewelacyjnie nawilżający krem. Poza tym nie pozostawia tłustego filmu i jest bardzo wydajny. Kolejny 'must have'!

Przejdźmy do włosów. Garnier wypuścił na rynek nowe formuły szamponów (i odżywek) z linii Fructis. Nie przepadam za ich kosmetykami, ale te włosów od czasu do czasu mnie zachwycają. Tak też jest w przypadku szamponu wzmacniającego 2w1 Oil Repair 3. Mamy tu ekstrakt z olejku kokosowego oraz 3 olejki: z oliwek, awokado i karite. Szampon przeznaczony jest do włosów suchych i łamliwych. Sprawdza się doskonale! Po jego użyciu włosy są miękkie, wygładzone i lśniące. Fale i loki ładnie podkreślone, wyeksponowane. Już mówiłam - moim włosom służy głównie olejek z awokado. Znów się nie zawiodłam i Wam także polecam. W wyjątkowych sytuacjach nawet nie muszę używać odżywki/maski do włosów. Zapach jest bardzo przyjemny, świeży - w sam raz na lato.


Suchy szampon przydaje się w awaryjnych sytuacjach, w szczególności latem. Pierwszy raz testuję wersję zapachową cherry od Batiste i bardzo mi się spodobała. Dotąd stawiałam na kwiatowe zapachy, ale teraz wiem że na tą również się jeszcze skuszę. Takiego szamponu nie używam często. Przydaje się, tak jak wspomniałam, w awaryjnych sytuacjach, aby po prostu szybko odświeżyć włosy, nadać im trochę objętości. Polecam go też do wyjazdowej kosmetyczki, np. w miniaturowej wersji, która nie zajmie wiele miejsca.

Czas na pielęgnację stóp. Dzięki marce Delia Cosmetics odkryłam wspaniałą linię Good Foot Podology. Moje szczególne uznanie zdobył krem-pianka do stóp o lekkiej formule. Jego główne zadania to: nawilżenie, ukojenie i odświeżenie suchej skóry stóp. Zapewnia to w 100%! Formuła pianki jest bardzo przyjemna (i nowa dla mnie). Skutecznie nawilża skórę stóp, zmiękcza ją, wygładza i daje efekt odświeżenia. Wypróbuj koniecznie!


Na koniec mam coś super! Choć wiele osób zapewne pomyśli, ze to nic takiego. Mowa o pilerce Mia Calnea. Doskonale radzi sobie z suchymi, czy nawet popękanymi piętami. Wiele z nas dotyka ten problem (szczególnie latem) i moim zdaniem to nic wstydliwego. Wystarczy znaleźć skuteczną pielęgnację. Ta pilerka Wam ją zapewni. Używam jej wieczorem, a następnie nakładam krem-piankę Delia Cosmetics. Tadam! Pięty są jak nowe - bardzo polecam.

Znacie już moje HITY? Czy może dopiero chcecie coś wypróbować?


Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Kurczę fajne te hity, mam ochotę na wszystko dosłownie! Mam inny szampon Fructis, niebieski i też jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Ja skusiłam się na żółty przez to awokado ;)

      Usuń
  2. Już dawno zastanawiam się nad taką szczoteczką, a ta w dodatku taka piękna różowa hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nie wyobrażam sobie bez niej pielęgnacji, naprawdę działa świetnie! ;)

      Usuń
  3. Krem Biodermy jest ekstra, bogata wersja też. Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogata wersja chyba nie byłaby dobra dla mojej cery, aktualnie zachwycam się lekką ;)

      Usuń
  4. Znam Batiste Cherry i lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładny zapach i działanie na plus ;) Choć dotąd wolałam wersję floral ;)

      Usuń
  5. Ten Skin Spa jest mega kuszący. Muszę się też rozejrzeć za tym kremem pod oczy fitomed

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest naprawdę bogaty, a pod makijażem zachowuje się super ;)

      Usuń
  6. krem biodermy mnie zainteresowal bo mam taka sama cere

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda Ci się go jeszcze znaleźć w dobrej cenie - w Super Pharm i aptece Dbam o zdrowie widziałam teraz za 17,99zł ;)

      Usuń
  7. Z tej serii co masz krem nawilżający Bioderma ostanio kupiłam serum w aptece Melissa i jestem bardzo zadowolona. Ale Twoja recenzja mnie zainteresowała i muszę zamówić ten krem, ponieważ właśnie szukałam takiego idealnego. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie prezentuje się krem z Biodermy. Kuszą mnie produkty z nowej serii Garnier. Lubię tą markę więc myślę, że wypróbuję jakiś produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten szampon z awokado, odżywka też jest spoko ;)

      Usuń
  9. Mam inny krem pod oczy z Fitomed, ale niestety nie jest moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( Ten jest moim pierwszym i jestem zachwycona.

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )