Zadbaj o swoje dłonie jesienną porą | Elegant Flower od Scandia Cosmetics

Dziś przedstawiam Wam krem do rąk marki 'Scandia Cosmetics'. Charakteryzują ją kosmetyki naturalne, a od niedawna również wegańskie. Do produkcji kosmetyków wykorzystywane są surowce naturalne, posiadające niezbędne certyfikaty. Zapraszam do zapoznania się z marką i moją opinią! ;)

Krem do rąk 'Flower Elegant' jest w 100% wegański. Składa się z aż 98% składników naturalnych, w tym 15% masła shea. Krem przedstawiony został jako biologiczna odnowa skóry. Ma działanie kojąco-łagodzące i odżywiające suchą, podrażnioną, zmęczoną skórę dłoni. Pozostawia skórę nawilżoną i jedwabiście miękką. Prócz masła shea, znajdziemy w nim też olej avocado, oliwę z oliwek, witaminę E, D-panthenol. Wszystkie te dobroczynne substancje odmładzają i chronią skórę przed wolnymi rodnikami.

Masło shea posiada właściwości ochronne skóry przed zimnem, wiatrem i mrozem. Co sprawia, że krem idealnie spisze się jesienną i zimową porą. Docenią go posiadaczki suchej skóry dłoni. 

Bogactwo olejów zapewnia komfort oraz właściwą ochronę i odżywienie skóry.
D-panthenol przenika przez skórę i górną warstwę paznokci, trzyma wilgoć i zwiększa metabolizm skóry, pobudzając ją do odnowy.


Moja opinia

'Elegant Flower' to prawdziwy elegant! Krem robi wrażenie jeszcze będąc w kartoniku. Szata graficzna jest naprawdę piękna, urocza, kobieca. Nie bez powodu na opakowaniu widnieje kwiatowa suknia. Krem pachnie obłędnie kwiatowo! Są to niezwykle subtelne, kobiece nuty. Zapach utrzymuje się na dłoniach nawet do kilku godzin. Ja czułam go też po umyciu dłoni. Jego formuła jest bardzo treściwa, zbita, gęsta. Jest to krem silnie nawilżający, odżywczy o bogatej konsystencji. Wystarczy wycisnąć na dłoń porcję kremu wielkości ziarna grochu. Taka ilość spokojnie powinna wystarczyć do porządnego nakremowania dłoni. Osoby z bardzo suchą, problemową skórą dłoni powinny dokładnie mu się przyjrzeć. Genialnie nawilża, odżywia, likwiduje szorstkość dłoni. Fantastycznie regeneruje skórę, która miała styczność z różnymi detergentami. Po prostu ją odratowuje.



Wielokrotnie pisałam, że nie jestem systematyczna w używaniu kremów do rąk. Nie jest to kosmetyk, po który jakoś szczególnie lubię sięgać. 'Elegant Flower' zmienił moje podejście do kremowania dłoni. Okazuje się, że trzeba znaleźć coś wyjątkowego. Ten krem bez wątpienia jest wyjątkowy. Nigdy wcześniej nie trafiłam na tak przyjemny kosmetyk w kategorii pielęgnacji dłoni. Z chęcią sięgam po niego każdego dnia. I tak już od sierpnia. Co z tego wynika? Krem jest wydajny. Tak, to też, ale i moje dłonie są ładniejsze. Skóra stała się gładka, jedwabista, przyjemna, nie ulega przesuszeniom. Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Marka 'Scandia Cosmetics' wypuściła na rynek wspaniały kosmetyk, który serdecznie Wam polecam!

Jesień to idealna pora, aby go wypróbować. Jeśli kwiatowe nuty do Was nie przemawiają, to w sklepie producenta znajdziecie sporo innych wariantów zapachowych z tej konkretnej linii, np. bergamotka z wanilią, mango papaja czy pomarańcza z mandarynką. Dla każdego coś dobrego!


Pojemność i cena: 70ml / 21,90zł.

Dostępność: sklep Scandia Cosmetics.


Skusicie się?

PS Mój mąż regularnie podkrada krem i też go polubił, a raczej jego skóra dłoni. ;-)


Pozdrawiam!

Serum z Witaminą B3 i Cynkiem "The Ordinary" | Ratunek dla cery z niedoskonałościami

Hej! ;) Dziś przychodzę z recenzją już znanego w blogosferze serum od "The Ordinary". Jest to część mojej wygranej u @landofvanity, na której IG oraz bloga serdecznie Was zapraszam.

Marka "The Ordinary" znana jest z tworzenia kosmetyków o prostych, nieskomplikowanych składach. Również szata graficzna jest elegancka i estetyczna. Przystępna cena to kolejny plus tych kosmetyków. 

Produkty "The Ordinary" nie są testowane na zwierzętach. Nie zawierają parabenów, siarczanów, olejów mineralnych, olejów zwierzęcych, barwników smołowych z węgla kamiennego, formaldehydu, rtęci, oksybenzonu.

Wspomniane serum to 10% witaminy B3 oraz 1% stężenia cynku. Przeznaczone jest skórom problematycznym. 



Serum "The Ordinary" ma za zadanie nawilżyć skórę, działać przeciwutleniająco, być pomocne w leczeniu trądziku, zmniejszać nadmierną produkcję sebum oraz redukować wielkość porów skóry. Preparat ma także wygładzać i widocznie poprawiać strukturę oraz koloryt skóry. Obecność cynku ma zapewnić działanie przeciwzapalne oraz sprzyjać gojeniu i regeneracji skóry.

Działanie produktu [wg zapewnień producenta]:

- zmniejsza widoczność porów,
- poprawia barierę lipidową naskórka,
- działa przeciwzapalnie, sprzyja gojeniu i regeneracji skóry,
- łagodzi objawy trądziku,
- wspomaga leczenie trądziku różowatego, atopowego zapalenia skóry i łuszczycy,
- zmniejsza zaczerwienienia i podrażnienia skóry.

Sposób aplikacji: Serum nakładamy rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, następnie nakładamy krem.

Data ważności: 12 miesięcy od otwarcia.

Pojemność i cena: 30ml / 28zł.


Moje wrażenia i opinia

Serum ma formułę lekkiej, wodnej zawiesiny. Po aplikacji na skórę nie daje uczucia lepkości, bardzo fajnie się wchłania (w całości). Stosowałam je niemal codziennie przez 2 m-ce. Z efektów byłam zadowolona już po pierwszych kilku użyciach. Przede wszystkim dało się czuć dawkę nawilżenia skóry, odżywienia jej. Stała się gładsza, przyjemna w dotyku, taka pulchna. Jej struktura faktycznie ulegała poprawie - wyrównaniu, wygładzeniu. Podobnie koloryt - cera została nieco rozjaśniona. Jednak to przy jej strukturze odczułam największe, pozytywne zmiany. Pory również (bardzo szybko!) uległy bardzo dużemu zwężeniu. Było to dla mnie ogromne zaskoczenie. Nic wcześniej nie zadziałało aż tak dobrze i w tak szybkim czasie (nawet uwielbiane przeze mnie serum Bielendy). Serum pomaga w walce z niedoskonałościami. Z czasem pojawia się ich coraz mniej. Jeżeli już są, to goją się w miarę szybko (3-4 dni, w zależności od zmiany skórnej) i nie pozostają po nich żadne brzydkie ślady. Bardzo szybko znikał stan zapalny. Mam tu na myśli paskudne, duże gule, które potrafią boleć i uprzykrzać życie. Jeśli chodzi o błyszczenie skóry to w trakcie stosowania serum faktycznie było ono troszkę mniejsze (bez spektakularnych efektów).

Podsumowując, jestem szalenie zadowolona z działania serum "The Ordinary". Bardzo, ale to bardzo korzystnie wpłynęło ono na stan mojej mieszanej cery z niedoskonałościami. Jak nic innego wcześniej, poprawiło strukturę skóry. Jest ona dużo ładniejsza, wyrównana. Pojawia się naprawdę niewiele niedoskonałości. Pory są niemal znikome, nie osadzają się w nich kosmetyki kolorowe (nie podkreślają ich, jak to często bywało). Cera wygląda zdrowiej - jest nawilżona, odżywiona. Serum zadziałało na wielu płaszczyznach. Dodatkowo było bardzo wydajne i przyjemne w użyciu. Bez problemu mogłam w miarę szybko nałożyć krem, ponieważ serum wchłania się błyskawicznie. 


Polecam to serum z czystym sumieniem! Warto przyjrzeć się pełnej ofercie marki. Niestety nie jest ona (póki co!) zbyt dobrze dostępna w Polsce. Kosmetyki można 'wyhaczyć' w sklepie cosibella.pl. Pojawiają się tam co jakiś czas w niewielkich ilościach, więc kto pierwszy ten lepszy. Moim skromnym zdaniem - warto, naprawdę warto! Ceny - jak za taką jakość, działanie - są śmiesznie niskie.

Znacie kosmetyki "The Ordinary"? ;)

PS Testuję jeszcze peeling z kwasami tej marki. Niedługo recenzja!


Pozdrawiam!

Kosmetyczka pełna nowości! So Bio, Real Techniques, Bell i inne

Witajcie po dłuższej (kolejnej) przerwie na moim blogu. Jeśli obserwujecie mnie na IG to zapewne wiecie, czym była spowodowana. Powoli wszystko wraca do normy, następuje stabilizacja i wpisy powinny pojawiać się normalnie. Nie mogę nic obiecać, ale postaram się.

Na rozgrzewkę przychodzę z makijażowymi nowościami. Będziecie wiedzieć, jakich recenzji się spodziewać. Może coś szczególnie Was zainteresowało? Koniecznie dajcie znać! Wtedy postaram się o szybką recenzję. Nie przedłużam i zapraszam na przegląd moich nowości.



So Bio etic - organiczny krem BB 5w1 - od bardzo dawna chciałam go mieć! Producent opisuje krem jako nawilżający podkład z naturalnym kryciem i wygładzającą teksturą. Po dwóch użyciach mogę zdradzić, że zapowiada się na plus. Szczegóły już wkrótce.

Real Techniques - gąbka do makijażu - znana chyba większości kobiet interesującym się makijażem. Mam ją pierwszy raz, czyli jest w fazie testów. Zbiera różne opinie, więc w żaden sposób się nie nastawiam. Pożyjemy - zobaczymy. Miałyście ją?



Rimmel Match Perfection - korektor pod oczy - to zdecydowanie mój drogeryjny faworyt. Jest lekki, a jednocześnie odpowiednio maskuje moje wieczne cienie pod oczami. Nie ciemnieje i nie wysusza skóry. Pojawiał się tutaj często, nawet w ulubieńcach roku. Polecam!

Catrice Liquid Camouflage - słynny kamuflaż zawsze się przyda. Może nie na co dzień, ale do bardziej trwałych (imprezowych itp.) makijaży już tak. Świetne krycie i trwałość za niewielkie pieniądze. 



Bell Wax Eye Brow Pencil - wosk do brwi w kredce - rewelacyjnie wydane 10 zł! To mój totalny ulubieniec. Od miesięcy nie używam niczego innego do podkreślania brwi. Regularnie uzupełniam nią kosmetyczkę. Wszystko mi w niej odpowiada. Recenzja dostępna TUTAJ.

Bell Strobing Highlighter - rozświetlacz nr 02 - to kolejny (zaraz po wosku) produkt Bell dostępny w Biedronce. Od czasu do czasu lubię zakupić jakąś błyskotkę. Daje bardzo ładną taflę - nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Z czasem dam znać, czy się sprawdził.




HEAN High Definition - pojedynczy cień do powiek nr 822 - kupiony z zamiarem odtworzenia makijażu ślubnego. Udało się. Cudowny róż połyskujący na złoto. Zarówno na dłoni, jak i na powiekach prezentuje się obłędnie. Można go też nakładać na mokro - petarda!

Bell HYPOAllergenic Contour Palette - paleta do konturowania nr 01 - w końcu skusiłam się na tego typu duet. Brązer ma chłodny odcień i świetnie się rozciera. Póki co testuję, niebawem dam znać. Paletka wykonana jest z grubego plastiku - to bardzo na plus. Pigmentacja również bardzo fajna.





Dobrnęliśmy do końca. Dajcie znać jak Wam się podobają moje makijażowe wybory. Znacie coś dobrze bądź jesteście ciekawi? ;) Zostawiam jeszcze swatche poszczególnych kosmetyków.
Taki szybki przegląd. ;)




Pozdrawiam!

Weekend dostawy za 5zł paczkomatami InPost!

Jeszcze tylko dziś do północy obowiązuje dostawa paczkomatami InPost za jedyne 5zł, serdecznie zapraszam. :) www.modanasklep.pl ...