CZTERY KOSMETYCZNE ROZCZAROWANIA


Od czasu do czasu zdarzają się kosmetyki, które nie zdają egzaminu. Dziś o nich właśnie. Opowiem od czego lepiej (moim zdaniem) trzymać się z daleka. Całe szczęście rocznie nie ma ich wiele i pozytywne recenzje dominują na blogu. Takie w końcu lubimy najbardziej. ;)

Maskara L'Oreal PARADISE EXTATIC to najgorszy kosmetyk kolorowy, jaki mi się trafił w minionym roku. Tusz bardzo szybko zgęstniał/zastygł, ale już od początku pozostawiał brzydkie, nieestetyczne grudki na rzęsach. Zamiast pięknego wachlarza otrzymałam efekt posklejanych rzęs. Trwałość również pozostawia wiele do życzenia, bowiem tusz osypuje się w ciągu dnia (już po kilku godzinach od aplikacji). Najgorsze jednak okazało się szczypanie, pieczenie i łzawienie oczu. To definitywnie go dyskwalifikuje. I choć wiem, że wielu z Was bardzo dobrze się sprawdza, ja nie mogę go polecić.


Pozostając w temacie oczu, odradzam też zakup arganowego kremu pod oczy marki equilibra. Był tak zły, że doczekał się swojej własnej, prywatnej recenzji - TUTAJ. Dla podkreślenia jego beznadziejności muszę o nim wspomnieć ponownie. Krem zupełnie NIC nie robi. Sprawia tylko, że delikatna skóra wokół oczu woła o pomoc, prosi o nawilżenie, ukojenie i odżywienie.


Przejdźmy do pielęgnacji ust. Tutaj niestety też się zawiodłam i to na słynnym produkcie. Mowa o ochronnym sztyfcie do ust Neutrogena. Podobno sprawdza się przy norweskich mrozach... a w Polsce nie dał rady. ;) Moje usta są suche, spierzchnięte (zwłaszcza zimą) więc nic dziwnego, że wymagają specjalnej pielęgnacji. Po prostu porządnego nawilżenia. Ta pomadka tego nie gwarantuje. Ma niezbyt fajny zapach, jest jakaś sztuczna, zbita. Nawet przyciskając ją mocno do ust, jakoś mało jej na nich pozostaje i szybko z nich znika. Efekt znikomy, prawie niezauważalny. Pomadki Isana (kosztujące mniej niż 5 zł) są o niebo lepsze!


Jesteśmy już na 'finiszu'. Przed nami ostatni bubel. Znów znany i w większości lubiany - gąbka do makijażu 'blend it'. Początkowo bardzo ją lubiłam. Pokusiłam się nawet o myśl, że może okaże się być lepsza od pierwowzoru, czyli 'beauty blendera'. Niestety, jak się kolejny raz okazało, nie ma on sobie równych. Gąbka 'blend it' z czasem zaczęła pochłaniać mnóstwo podkładu. Poza tym miałam ciągłe problemy z jej czyszczeniem, nie dało się jej dobrze wypłukać. Nie kupię ponownie, a od siebie polecam beauty blender i Real Techniques.


Dobrnęliśmy do końca. Dajcie proszę znać, czy mieliście okazję używać któregoś z moich bubli? Może Wam się akurat dobrze sprawdzały? Coś zostało hitem? ;)

Pozdrawiam!

14 komentarzy:

  1. Ech, nie ma nic gorszego od bubli :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Dobrze, że nie trafia mi się ich wiele miesięcznie. :)

      Usuń
  2. blend it! jest dużo mniej wytrzymałe niż oryginał... pomadkę mam z maliną nordycką, i jest OK. A Paradise, o proszę, a wszyscy tak chwalą... u mnie czeka w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, teraz mam RT i bardzo fajnie mi się sprawdza, ale jednak ciągnie mnie do klasycznego kształtu i do oryginału. Oby tusz Cię nie zawiódł.

      Usuń
  3. Lubię produkty ochronne do ust, ale tego z Neutrogeny nie wiem czy wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie polecam, lepiej kupić tańszą Isanę.

      Usuń
  4. Ja uwielbiam gąbeczkę Beauty Blender i jeżeli naprawdę miałabym przetestować jakąś inną to skusiłabym się jedynie na Real Techniques. Na inne szkoda by mi było nawet czasu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja blend it dostałam z gazetą :) Teraz to już na pewno nie będę sobie zawracać głowy innymi.

      Usuń
  5. Właśnie muszę zainwestować w gąbeczkę do makijażu, bo mam kilka takich produktów kolorowych, które wyglądają tragiczne aplikowane pędzlem. Swoją drogą miałam 2x gąbeczki, ale nigdy nie oryginał. Kot mi ją porwał i doszczętnie potargał haha :D Wypróbuję BB albo RT, bo RT jest dostępna w Rossmanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. RT zdecydowanie lepiej dostępna, jest miękka i dość duża. Fajnie się sprawdza :))

      Usuń
  6. Myślałam że takie pomadki właśnie są dobre....:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Real Techniques. mam ich gabeczke i uwazam ze jest lepsza nic blend it

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bardzo lubię Blend it!, mam jednak inny kolor gąbeczki, a słyszałam, że poszczególne różnią się jakością niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam gąbeczki RT :) a moja blendit jest ta marmurkowa i na razie jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Kwietniowy PAUSE BOX | Same naturalne nowinki!

Przyszła pora na jeden z najprzyjemniejszych momentów w miesiącu. Przedstawiam Wam zawartość kwietniowego PAUSE BOX , czyli pudełka wypełni...