Mineralny makijaż z 'Amilie Mineral Cosmetics' | Test podkładu, korektora i rozświetlacza | Przed i po

W ostatnich tygodniach poznałam bliżej kosmetyki mineralne 'Amilie' i przychodzę, aby podzielić się z Wami moją opinią na ich temat. Mam nadzieję, że post będzie ciekawy. W końcu makijaż mineralny staje się coraz modniejszy i na pewno jest lepszy dla naszej skóry. Spośród szerokiej gamy podkładów, zarówno pod względem wykończenia, jak i koloru, wybrałam wersję kryjącą w neutralnym kolorze CASHMERE. Skusiłam się też na korektor SUNRISE, przeznaczony do tuszowania cieni pod oczami oraz piękny złoty rozświetlacz CHAMPAGNE. W dalszej części wpisu dowiecie się, jak sprawdzają się te kosmetyki mineralne oraz zobaczycie efekt 'przed i po'. Zapraszam!





PODKŁAD

Kryjący podkład mineralny CASHMERE znajdziecie w neutralnej palecie kolorów. Jest to jeden z najczęściej wybieranych odcieni. Odpowiedni dla kobiet o jasnej karnacji, czyli takich jak ja. Początkowo wydawało mi się, że jednak będzie za ciemny. Ku mojemu zaskoczeniu, podkład idealnie dopasował się do koloru skóry i co ważne - nie oksyduje. Zapewnia bardzo ładny poziom krycia (już przy jednej cienkiej warstwie), a wciąż wygląda 'mega' naturalnie! Daje efekt subtelnego glow, takie promienne wykończenie. Jego formuła jest lekka, kremowa. To kolejny aspekt, który mnie zaskoczył. Spodziewałam się bardziej suchej, pudrowej formuły. Znów pozytywne zaskoczenie! Wykorzystanie wyłącznie naturalnych składników sprawia, że podkład jest zdrowy dla skóry i zapewnia jej promienny oraz młody wygląd. Podkład jest wodoodporny, posiada filtr UV.

Mineralny podkład 'Amilie' nie zawiera talku, konserwantów, silikonów, nanocząsteczek, substancji ropopochodnych oraz szkodliwych chemicznych dodatków. Zapewnia odpowiednie krycie bez efektu maski, nie zatyka porów - skóra może w nim swobodnie oddychać. Jest odpowiedni dla cery trądzikowej, wrażliwej oraz skłonnej do alergii. Wszystkie informacje znajdziecie tutaj.   [7,5g/44,90zł]

Na mojej mieszanej cerze z tendencją do niedoskonałości kryjący podkład Amilie sprawdza się bardzo dobrze. Tak jak zaleca producent, nakładam go przy pomocy płaskiego ściętego pędzla. Nie jest bardzo zbity i to o dziwo ułatwia aplikację, pędzel nie pożera produktu, bardzo szybko rozprowadza podkład. Jest to konkretnie pędzel Flat Top. [36zł] Krycie, jak już wspominałam, jest zacne. Już przy jednej cienkiej warstwie, niedoskonałości są ładnie zakryte. Czasem dokładam jeszcze odrobinę tylko w te miejsca, które tego wymagają. Skóra, mimo krycia podkładu, wciąż wygląda naturalnie, promiennie. Jeśli chodzi o trwałość, to jest ona lepsza od niejednego zwykłego, płynnego podkładu - ok. 5-6h w stanie nienaruszonym. Po tym czasie zaczynam się już świecić w strefie T, ale po odciśnięciu skóra dalej wygląda dobrze. Podkład mineralny w ogóle mi się nie ściera (nawet z tych większych niedoskonałości, które czasem ciężko zakryć), nie tworzą się żadne plamy. Generalnie nie mam z nim żadnych problemów. Warto też zaznaczyć, że nie zatyka porów i nie podkreśla suchych skórek. Daje skórze oddychać i to się czuje... Jakbym nic na niej nie miała.

Zdjęcie w makijażu, które widzicie powyżej, zostało zrobione po ok. 5h od nałożenia podkładu. Widać, że na czole zaczęłam się już świecić, ale poza tym makijaż wygląda dobrze. Zaznaczę, że strefę T zmatowiłam rano transparentnym pudrem.




KOREKTOR

Specjalny korektor do tuszowania cieni pod oczami SUNRISE to idealne rozwiązanie dla "niewyspanych" oczu. Odpowiedni dla jasnej i średniej karnacji. Sprawia, że spojrzenie nabiera blasku, a twarz przestaje wyglądać na zmęczoną. Jest idealny do maskowania ciemnych, fioletowych cieni pod oczami. Można powiedzieć, że został stworzony dla osób takich jak ja. Początkowo wystraszyłam się bardzo żółtego odcienia korektora. Jak się okazało - niepotrzebnie. Korektor jest jasny i podobnie jak podkład, przyjemnie kremowy. Cienie pod oczami kamufluje perfekcyjnie. Najbardziej lubię nakładać go zaokrąglonym pędzelkiem, wyłącznie w kąciki oczu. Już to ładnie ożywia spojrzenie i całą twarz. Korektor bardzo ładnie ukrywa też wszelkie zaczerwienienia - wypryski, naczynka. Żółty odcień bardzo dobrze neutralizuje wszelkie czerwone plamki. Jest świetny! Do kupienia tutaj. [4g/32,90zł]




ROZŚWIETLACZ

Ostatnim mineralnym produktem, jaki posiadam jest złoto-szampański rozświetlacz CHAMPAGNE. Piękny! Posiada bardzo naturalne, satynowe wykończenie. Rewelacyjnie odbija światło. Daje efekt złocistej tafli. Polecany dla osób o neutralnej lub ciepłej tonacji. Nie zapycha porów, ładnie utrzymuje się na skórze, nie migruje, świetnie łączy się z podkładem mineralnym. Nie ma mowy o żadnych plamach czy smugach. Wystarczy odrobina, aby uzyskać piękny, satysfakcjonujący efekt. Sądzę, że rozświetlacz wystarczy na baaardzo dłuuugo! ;) Znajdziecie go tutaj. [3,5g/34,90zł]


Podsumowując, makijażowi mineralnemu mówię TAK! Jestem bardzo zadowolona z tego, jak kosmetyki mineralne wyglądają na mojej skórze. Nie dzieje się z nią nic złego. Podkład, dzięki swojej kremowej formule, nie podkreśla suchych skórek, co przy skórze z niedoskonałościami jest niezwykle pożądane. Korektor to idealny neutralizator! A rozświetlacz cudnie ożywia skórę, dodaje jej blasku i wygląda niezwykle naturalnie.To kosmetyki godne zaufania! ;)

Same opakowania są proste, nieprzekombinowane, eleganckie. Każdy produkt był zaklejony w środku, sitko bez problemu blokujemy, tak aby nic się nie wysypało. Nie mogę mieć tutaj żadnych zastrzeżeń.








Używacie kosmetyków mineralnych? Znacie kosmetyki Amilie? ;)

Pozdrawiam!

6 komentarzy:

  1. Nie znam tych kosmetyków, ale efekt jest bardzo ładny i przede wszystkim naturalny! W tym makijażu wyglądasz promiennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polubiłam się w zeszłym roku z minerałami i wciąż chcę więcej🙂 Amilie jest na mojej chciejliście na ten rok, muszę się w końcu zdecydować które kolory zamówić😉

    OdpowiedzUsuń
  4. W zeszłym roku poniosłam porażkę, starając się polubić minerały, ale od wiosny mam zamiar zacząć znowu :P

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię podkłady Amilie! w zapasie mam jeszcze róż i na pewno jeszcze nie raz zrobię u nich zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Naturalne i najlepsze środki czystości, jakie miałam!

Dziś nieco inny wpis niż zwykle. Otrzymałam propozycję wypróbowania naturalnych środków czystości Only Eco i chcę się podzielić swoją opini...