Detoksykująca linia kosmetyków do włosów Delia Cosmetics

Jakiś czas temu otrzymałam do testów linię kosmetyków DETOX Delia Cosmetics. W jej skład wchodzą: szampon, odżywka, maska przed myciem włosów, spray octowy oraz serum. Linię testuję od kilku dobrych tygodni, właściwie to sięga już dna więc jest to idealny moment na jej recenzję. Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych.


Linia z założenia jest oczyszczająca, przeznaczona dla włosów normalnych i przetłuszczających się. Charakteryzuje się obecnością bogatej w minerały glinki i orzeźwiającej szałwii. Co zapewnia Detox? Puszyste włosy o lepszej kondycji, odżywioną skórę głowy i brak tłustego połysku.

Bardzo fajnym, innowacyjnym nawet produktem (jak na tę półkę cenową) jest pre-maska, którą jak sama nazwa wskazuje, nakładamy przed myciem włosów. Dzięki temu skóra głowy, jak i włosy są wstępnie oczyszczone, odbite u nasady, lżejsze. Narzekać mogę wyłącznie na wydajność, ale w moim przypadku to nic nowego. Wszelkie maski schodzą u mnie jak woda. Grunt, że działanie satysfakcjonujące. Szampon jest klasyczny - przeźroczysty, lejący, pieni się średnio, ale wciąż dobrze. Wraz z pre-maską tworzą zgrany 'team', który gwarantuje oczyszczoną skórę głowy, włosy lżejsze i fajnie odbite od nasady. To świetne uczucie. ;) Warto dodać, że włosy nie są w żaden sposób przesuszone w sytuacji kiedy nie sięgniemy już po żadną maskę/odżywkę.

W sprayu octowym wyczuwam ocet, ale da się to wytrzymać. ;) Mam wrażenie, że dzięki niemu włosy jeszcze bardziej się błyszczą, są jak tafla. Aplikujemy go na mokre włosy tak jak odżywkę w sprayu - nie spłukujemy. Używam go nieprzerwanie i chętnie. 

Kolejnym krokiem w klasycznej codziennej pielęgnacji jest odżywka do włosów. I tutaj Delia Cosmetics nie zawodzi. Trzymam ją na włosach od 5 do 15 min. Jest dosyć rzadka i łatwo się spłukuje. Włosy stają się gładką taflą, dzięki czemu są podatne na rozczesywanie. Odżywka nie daje spektakularnego nawilżenia, raczej średnie. Za to w żadnym wypadku nie obciąża włosów - są lekkie, puszyste, dociążone, nie puszą się i ładnie połyskują. Miękka tubka pozwala na szybkie wydobycie produktu właściwie do dna. Ostatnim elementem 'układanki' jest detoksykujące serum, które wcieram głównie w końcówki włosów. Ma ono fajną formułę - niby kremowe, ale przy tym bardzo lekkie, szybko wchłania się we włosy i absolutnie ich nie obciąża. Dlatego z powodzeniem sięgam po nie codziennie, nawet wtedy kiedy włosy są suche. Serum zabezpiecza końce, są zdecydowanie w lepszej kondycji - nie łamią się, nie kruszą, nie wyglądają jak miotełka. Są wygładzone, zdyscyplinowane, nawilżone i błyszczące. To mocny punkt całej linii, choć niepozorny.

Podsumowując, jestem zadowolona z tej linii i śmiało polecam ją osobom z problemem przetłuszczających się włosów. Dzięki kosmetykom z linii DETOX moje włosy są lekkie, uniesione, nie puszą się, a co najważniejsze pozostają świeże na dłużej. Zapach linii jest specyficzny - generalnie ładny, dosyć słodki, ale może nużyć. Jednak na włosach pozostaje jego znikomy ślad, a podczas samego mycia nie przeszkadza.


Ceny kosmetyków Delia są bardzo przystępne, a sama marka wprowadza na rynek coraz ciekawsze i coraz lepsze produkty. Dlatego zachęcam do zapoznania się z asortymentem. Stacjonarnie można je znaleźć w drogeriach Rossmann i Natura. Kosmetyki z linii DETOX wahają się cenowo w graniach 20-25zł, a obejrzeć możecie je tutaj - KLIK.

Znacie kosmetyki Delia?

4 komentarze:

  1. Delia ostatnio naprawdę zaskakuje nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nigdy nic od nich :) Odżywka mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Delia wprowadza bardzo ciekawe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polubiłam się bardzo z tą serią :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Naturalne i najlepsze środki czystości, jakie miałam!

Dziś nieco inny wpis niż zwykle. Otrzymałam propozycję wypróbowania naturalnych środków czystości Only Eco i chcę się podzielić swoją opini...