Szampon i maska do włosów suchych i zniszczonych IL SALONE | KP POLECA

Moje włosy przeżywają ciężki czas. Dwuletnie rozjaśnianie i problemy z tarczycą skutecznie je osłabiły. Są suche, kruszą się, wypadają. Wprawdzie jest już lepiej niż np. pół roku temu, ale to wciąż nie te włosy co kiedyś. Na pewno nie można nazwać ich mocnymi i zdrowymi. Dlatego ostatnimi czasy skupiam dużą uwagę na ich pielęgnacji. 

Kolejny raz sięgnęłam po markę IL SALONE MILANO, tym razem po linię do włosów suchych i zniszczonych. Wcześniej używałam szamponu i maski do włosów zniszczonych i osłabionych o przepięknym zapachu budyniu. Link to tej recenzji tutaj KLIK. 


Profesjonalny szampon do włosów suchych i zniszczonych został wzbogacony proteinami mleka i ekstraktem z bambusa. Posiada formułę, która delikatnie odżywia i oczyszcza włosy. W rezultacie otrzymujemy świetliste i odżywione włosy. Produkt polecany salonom fryzjerskim, dostępny również dla osiągnięcia rezultatu samodzielnie w domu. 

Posiadam bardzo dużą pojemność, bo aż 1 litr, ale można kupić też mniejszą. Tutaj jest to o tyle wygodne, że mamy pompkę. Szampon dobrze się pieni, nie potrzeba go wiele do jednorazowego użytku. Spłukuje się też bez problemu. Przy czym włosy już w trakcie stają się gładkie niczym tafla.  Są też dobrze oczyszczone, nie wysuszone. Zwracam uwagę na to, aby nie wylewać dużo szamponu, ponieważ może obciążyć włosy.

Z kolei formuła profesjonalnej maski zawiera proteiny mleka, proteiny zboża oraz ceramidy, które w widoczny sposób poprawiają stan włosów. Włosy są zregenerowane, miękkie i aksamitne. Ta maska to skuteczne rozwiązanie prosto z salonu fryzjerskiego.

Maska jest średnio gęsta. Na włosy nakłada się ją bez problemu, nie spływa ani nie jest zbyt zbita.  Trzymam ją na włosach w zależności od tego, ile mam akurat czasu - od 10 min. do nawet godziny. Moją ocenę tutaj wystawię na podstawie 10-minutowej regeneracji, bo to takie minimum i czas który większość z nas chociaż 2 razy w tygodniu znajdzie. Podczas zmywania włosy są niezwykle gładkie, jeszcze milsze niż po samym szamponie. Rozczesują się rewelacyjnie, bezproblemowo. A teraz najważniejsze efekty - włosy są niesamowicie miękkie! Naprawdę nie przypominam sobie, żebym w ostatnim czasie zyskała taki efekt dzięki innym kosmetykom. Poza tym włosy są dociążone, wygładzone, odżywione, lśniące i mają ładny skręt. Pozostają też świeże na dłużej, co najmniej o dzień. Pojemność maski to 500 ml.



Linia ma przyjemny zapach, który na moich włosach utrzymuje się aż do kolejnego mycia. Zresztą z poprzednimi kosmetykami tej marki było tak samo. Zapach jest delikatny, lekko perfumowany, troszkę kwiatowy. Przypomina mi zapach kosmetyków z salonów fryzjerskich. Z tego duetu jestem bardzo zadowolona! Zresztą nie tylko ja, bo i mój mąż upodobał sobie ten szampon. :D Włosy wyglądają dużo lepiej już po kilku użyciach, widać że skutecznie się regenerują. Jeśli macie włosy suche, zniszczone, rozjaśniane, bez życia to serdecznie polecam Wam wypróbować tę linię. ;)

Znacie kosmetyki tej marki?

Woda micelarna z aloesem senseBOOST

Demakijaż, pierwszy i podstawowy etap pielęgnacji. U mnie kilkuetapowy. Krok drugi - płyn micelarny. Musi być niedrażniący, delikatny i nie...