Woda micelarna z aloesem senseBOOST

Demakijaż, pierwszy i podstawowy etap pielęgnacji. U mnie kilkuetapowy. Krok drugi - płyn micelarny. Musi być niedrażniący, delikatny i nie pozostawiać lepkiego filmu na skórze, tego nie lubię. 🙈 Teraz uzywam wody micelarnej z aloesem senseBOOST i jestem z niej zadowolona. 😊 Płyn ma delikatny zapach, przypomina krem nawilżający, nie przeszkadza. Jest naprawdę delikatny, skóra ani oczy nie pieką, nie szczypią, nie jest zaczerwieniona czy też podrażniona. Makijaż/jego resztki usuwa bez problemu. Przeznaczony jest szczególnie dla cery suchej, szarej, zmęczonej i to mnie nie dziwi. Jest delikatny i skuteczny, a do tego wydajny (500ml) no i poręczny (butelka z pompką). Mogę go polecić! 😊


Znacie markę? :)

Darmowa Dostawa z kodem FREE



Woda kokosowa i kwiat mimozy | Love Beauty and Planet

Bardzo lubię odkrywać i testować nowe kosmetyki. Jeszcze bardziej te przeznaczone do pielęgnacji włosów. Choć nie zawsze tak było. Niedawno w drogeriach Rossmann pojawiła się zupełnie nowa marka Love Beauty and Planet. Łatwo wypatrzycie ją na półkach, kolorowe opakowania zdecydowanie przyciągają uwagę. Ale i zapachy zostały skomponowane z wyjątkową starannością. Ja posiadam linię z wodą kokosową, pochodzącą z Filipin oraz z kwiatem mimozy. Kompozycja jest delikatna, ciepła, otulająca, a przy tym świeża i rześka. Nie przytłacza, długo utrzymując się na włosach.

Składy kosmetyków są wegańskie. Marka posiada certyfikat niezależnej Europejskiej Unii Wegetariańskiej (EVU). Opakowania kosmetyków są w 100% wytwarzane z plastiku pochodzącego z odzysku i nadają się do ponownego przetworzenia.

Jeśli chodzi o same składy to nie są one w całości naturalne. W szamponie choćby mamy SLES, warto na to zwrócić uwagę o ile interesują Was wyłącznie czyste składy. Ja w kategorii pielęgnacji włosów nie przestawiłam się jeszcze całkowicie na naturalne kosmetyki. Lubię też co kilka dni mocniej oczyścić skórę głowy.



Linia z wodą kokosową i kwiatem mimozy przeznaczona jest do włosów cienkich, bez objętości, potrzebujących też nawilżenia. W skład całego dostępnego zestawu wchodzą: szampon i odżywka, suchy szampon, a także balsam i żel nawilżający do ciała. Dziś skupię się na produktach do włosów.

SZAMPON bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy. Nie zauważyłam, żeby podrażniał skórę głowy, czy wysuszał włosy. Nie spowodował łupieżu ani swędzenia. Dobrze się pieni i z łatwością spłukuje. Ma lejącą konsystencję, jednorazowo nie potrzeba go dużo. Pięknie pachnie i to na długo.

ODŻYWKA jest dosyć rzadka. Ja jak zwykle lubię nałożyć porządną warstwę, ze spłukiwaniem nie ma problemu, z włosów też sama nie spływa. Na pewno delikatnie nawilża włosy, ładnie je nabłyszcza i dyscyplinuje. Po wysuszeniu są przede wszystkim lekkie i faktycznie odbite u nasady. Nie puszą się i nie elektryzują.

SUCHY SZAMPON skutecznie odświeża włosy, nie pozostawia dużo białego osadu. Jest to minimalna ilość, którą łatwo można wyczesać. Podoba mi się ten fakt, szczególnie że teraz mam ciemne włosy. Ma ładny subtelny zapach. Wart wypróbowania!



Jeśli szukacie ładnych, subtelnych zapachów, które długo utrzymają się na włosach, świetnego uczucia świeżości i lekkości na głowie to wypróbujcie tę linię. Ja zużyję ją z przyjemnością i pewnie wypróbuję też inne propozycje od Love Beauty and Planet.

Znacie już tę markę? ;)

Naturalny, ekologiczny nawilżający krem z olejkiem z owoców Pracaxi | Bema Cosmetics

Dziś zapraszam Was na recenzję nawilżającego kremu naturalnej włoskiej marki Bema Cosmetics. O tych kosmetykach mówi się zdecydowanie za mało. Zasługują na uwagę, stąd mój pomysł na recenzję. Oferta jest bogata i ciekawa zarazem. Mam nadzieję, że tym wstępem choć trochę Was zainteresowałam Bema Cosmetics. Zapraszam na dokładniejszą recenzję kremu! ;)



Aktywne składniki naturalne kremu to m.in.:

- hydrolat z liści oczaru (działa antybakteryjnie, ściągająco, reguluje produkcję sebum),
- ekstrakt z rumianku pospolitego (łagodzi i regeneruje, bogaty w wit. C, zwalcza wolne rodniki),
- olej ryżowy (regeneruje i odżywia skórę, tworzy na powierzchni skóry warstwę ochronną, która zatrzymuje odparowywanie z niej wody, zawiera naturalne filtry UV),
- olej sojowy (mocno nawilża i uelastycznia skórę, reguluje procesy wytwarzania się łoju, dostarcza duże ilości wit. E),
- wyciąg z korkowca amurskiego (działanie antybakteryjne i przeciwzapalne, tonizujące, łagodzące; spowalnia procesy starzenia się skóry),
- aloes (działanie przeciwobrzękowe, oczyszczające, gojące; nawilża, odżywia i tonizuje).


Krem ma zapewniać naszej skórze 24h nawilżenie. Został wzbogacony o olejek Pracaxi, który stanowi źródło kwasu behenowego, co sprzyja regeneracji skóry i przywraca jej prawidłową strukturę hydrolipidową. Dodatkowo krem ochrania skórę i głęboko ją zmiękcza. Polecany jest szczególnie osobom, które posiadają skłonności do alergii. Można go stosować zarówno na dzień, jak i w pielęgnacji wieczornej.



Krem ma bardzo przyjemną konsystencję - aksamitną, masełkową, jest dość gęsty. Zapach również na plus, dla mnie kokosowy. Krem jest bogaty w swojej formule, a mimo tego szybko się wchłania i nie pozostawia żadnej tłustej/lepkiej/czy jakiejkolwiek innej nieprzyjemnej warstwy. Czuję jakby krem otulał skórę, pozostawiając na niej ochronny, zabezpieczający przed utratą wody film. Skóra jest nawilżona, miękka i uspokojona. Krem absolutnie jej nie zapycha, nie obciąża. Na mojej mieszanej, skłonnej do wysuszeń i niedoskonałości cerze sprawdza się wybornie. Działa jak opatrunek na podrażnioną, odwodnioną skórę. Nie nasila przetłuszczania w strefie T, wręcz przeciwnie - reguluje procesy wydzielania sebum, a tam gdzie trzeba dokłada jeszcze nawilżenia. Dlatego myślę, że jest on bardzo uniwersalny - sprawdzi się na cerze mieszanej, z trądzikiem, ale i suchej i wrażliwej. Dodam jeszcze, że makijaż zawsze utrzymuje mi się na nim bez zarzutu, nic się nie roluje. Grubsza warstwa, nałożona na noc, sprawia że o poranku skóra jest aksamitnie gładka, odżywiona i w lepszej kondycji. Krem jest wydajny.

50ml/78zł / Krem można kupić w cudownej drogerii ekozuzu - dokładniej tutaj.


Znacie tę markę? Jeśli nie, to bardzo zachęcam do nadrobienia zaległości! ;)

Naturalny korektor o bardzo dobrym kryciu Coureul Caramel

Dziś chcę się podzielić wrażeniami na temat naturalnego korektora Couleur Caramel z @ekozuzu.pl. Korektor redukuje niedoskonałości cery takie jak: cienie pod oczami, przebarwienia czy wypryski. Ma zaskakująco delikatną i kremową konsystencję, która zapewnia bardzo dobre krycie, a przy tym naturalny i matowy wygląd. Korektor nie podkreśla suchych skórek ani linii mimicznych, nie wchodzi w zmarszczki, nie zapycha. Dlatego polecam go szczególnie osobom, które borykają się z wypryskami, ponieważ korektor nie pogarsza stanu cery, kompletnie nie czuć, że mam nałożony makijaż. Delikatnej skóry pod oczami również nie obciąża i nie wysusza. Trwałość też oceniam na plus.

Korektor posiada m.in. takie składniki aktywne jak organiczne olej ze słodkich migdałów, masło shea, olej z baobabu czy oliwa z oliwek. Jego składniki są w 100% pochodzenia naturalnego. Warto też zwrócić uwagę na eko opakowanie w formie słoiczka, który jest szczelny a sam korektor nie twardnieje, nie zasycha, nic się nie rozwarstwia.



Korektor znajdziecie w sklepie ekozuzu.pl, bardzo polecam zakupy w tym miejscu. Mozna się też poradzić co do wyboru kosmetyków.

Znacie tą naturalną markę?

bio Alga!

bio Alga to kolejna linia Ava Laboratorium, która podbija moją kosmetyczkę. Pisałam już tutaj o masce i serum do twarzy. Teraz dzielę się wr...