Najlepsze serum z kwasami, jakie miałam! | Aktywne serum korygujące Natural Secrets

Serum to takie moje małe uzależnienie. Odkąd odkryłam jego lekkość a zarazem skuteczność, nie mogę i nie chcę zaprzestać sięgania po nie. Uwielbiam je nakładać, próbować nowości. Jednym z rodzajów takiego serum jest to z kwasami. Dotąd miałam swojego faworyta, ale z biegiem czasu zauważyłam, że działanie nie jest już tak spektakularne i nie ratuje mnie na cito. A ja potrzebuję mieć w zanadrzu coś takiego.

Jakiego serum z reguły szukam? Jaki byłby mój ideał?
Musi być to produkt przeciwzapalny (mam tendencję do niedoskonałości), jednocześnie nawilżający (przesuszeniu, podrażnieniu mówię NIE), miło jeśli będzie również opiewał w działanie rozjaśniające - zależy mi na ujednoliceniu cery, zlikwidowaniu drobnych przebarwień i śladów potrądzikowych. Ostatnio także w kosmetykach poszukuję ujędrnienia i działania liftingującego. To już pora na pierwszy anti-aging. ;)

Wróćmy w końcu do meritum, czyli głównego bohatera tego wpisu. Jest nim Aktywne serum korygujące od Natural Secrets z linii Premium. Do marki żywię sentyment. Moja przygoda z ich kosmetykami rozpoczęła się w 2017r., kiedy to otrzymałam kilka produktów do przetestowania. Przepadłam i teraz śmiało piszę, że jest to moja ulubiona marka polskich kosmetyków naturalnych. Dlaczego? Na niczym się nie zawiodłam. A teraz zużyłam kolejny produkt, kolejną nowość z ich rąk i moja kosmetyczna część serca zabiła mocniej. ;)


Aktywne serum korygujące to produkt BEZOLEJOWY, dla mnie jako posiadaczki skóry problemowej jest to ważne. Oczywiście nie twierdzę, że te olejowe zaraz muszą zapchać. Nie, sama sięgam po oleje. Trzeba wiedzieć po jakie i jak ich używać. Jednak po prostu wolę te bezolejowe, z mniejszym ryzykiem zapchania mojej kapryśnej skóry. Serum przeznaczone jest dla skóry dojrzałej, pozbawionej jędrności, która jednocześnie boryka się z takimi problemami jak stany zapalne, trądzik, przebarwienia, rozszerzone pory. To wręcz brzmi jak coś idealnego dla mnie - korygowanie niedoskonałości, a tym samym pielęgnacja wspomagająca pierwsze procesy starzenia się skóry.

Co znajdziemy wewnątrz serum?

  • Wyciąg z mchu jako innowacyjny składnik przeciwstarzeniowy. Umożliwia skórze dopasowanie się do zmian środowiska (słońce, mróz, wiatr, zanieczyszczenia), jednocześnie poprawia nawilżenie skóry. Dodatkowo oczyszcza skórę, ujednolica jej koloryt. Potwierdzają to badania in vitro i in vivio.
  • 5% Kwas szikimowy - należy do grupy kwasów AHA. Pozyskiwany z anyżu gwiaździstego - wykazuje działanie przeciwzapalne, antybakteryjne, przeciwtrądzikowe. Reguluje wydzielanie sebum, pomaga odblokować ujścia gruczołów łojowych, zwęża pory. Ma działanie delikatnie złuszczające, a w związku z tym również wygładzające. Skóra jest rozświetlona, a jej koloryt ujednolicony. Jednocześnie nawilża - skóra jest gładka, elastyczna, jędrna.
  • Śluz ślimaka - pobudza syntezę macierzy międzykomórkowej w celu odbudowy skóry. Zwiększa jej elastyczność, zapewnia głębokie nawilżenie, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza regenerację. Działa przeciwtrądzikowo, przeciwzapalnie. Jest skuteczny przy leczeniu blizn.
  • 8% Niacynamid - ma działanie przeciwzmarszczkowe, reguluje nawilżenie i złuszczanie się skóry, dzięki czemu zmniejsza się jej porowatość. Rozjaśnia przebarwienia, ogranicza wydzielanie sebum, eliminuje stany zapalne.
  • Azeloglicyna - działa antybakteryjnie, antytrądizkowo, reguluje wydzielanie sebum - zmniejsza ilość mikroziarniaków i wewnątrzmieszkowych bakterii propionowych oraz redukuje wolne kwasy tłuszczowe w sebum skóry, nie wysuszając jej.
  • Algi morskie - z krasnorostu Chrząstnicy kędzierzawej oraz Bioferment z alg morskich (brunatnicy) - działają silnie ujędrniająco, regenerująco, poprawiają elastyczność skóry. Zatrzymują też wodę w naskórku.
  • Sorbitol - utrzymuje prawidłowe nawilżenie skóry. Zmiękcza i wygładza.
  • Potrójny kwas hialuronowy - dogłębnie nawilża, wygładza i napina skórę.
  • Hydrolat z magnolii oraz różowego lotosu - nawilżają, uelastyczniają i poprawiają koloryt skóry. Łagodzą podrażnienia.
Czy ta kombinacja nie wygląda rewelacyjnie? Dla mnie zdecydowanie. Od razu jak spojrzałam na skład, wiedziałam że będzie dobrze. Dlaczego? Wiem już, co lubi moja skóra i jak reaguje na dany składnik (oczywiście te jej znane). Kwas szikimowy, Niacynamid, śluz ślimaka, potrójny kwas hialuronowy - te dobroci zawsze świetnie działały na moją kapryśną skórę.


Jak stosować? Dwie krople serum na uprzednio oczyszczoną i stonizowaną skórę, minimum dwa razy w tygodniu. Można stosować punktowo lub na całą twarz. Po wchłonięciu zaleca się nałożenie kremu nawilżającego. Początkowo używałam go codziennie/co drugi dzień. Potem rzadziej. Należy też pamiętać o ochronie skóry przed działaniem promieniowania słonecznego (mamy tu kwasy). Poza tym kolejny raz uczulam, że o SPF pamiętamy przez cały rok. To procentuje.

Serum Natural Secrets to pielęgnacyjny sztos! Coś tak dobre, co by mnie zachwyciło i popchnęło do ciągłego używania i polecania, nie zdarza się często. To jest produkt WOW, który chce się ciągle mieć przy sobie, chce się do niego wracać.

Pierwsze co zauważyłam to ogólna poprawa wyglądu i kondycji skóry. Kiedy patrzysz rano w lustro i myślisz 'o, jak ładnie wygląda moja skóra'. Tzn. jest ujednolicona, rozjaśniona, promienna, zmatowiona, ale bez przesady - ma zdrowy naturalny blask; jest uspokojona i jędrniejsza. Pozytywne działanie serum zauważyłam bardzo szybko, już po kilku pierwszych użyciach. Skóra się wyciszyła - istniejące niedoskonałości szybko zaczęły się goić, nie pojawiają się nowe niespodzianki, stany zapalne. To co się goi, nie pozostawia tak widocznych śladów - są bledsze niż zwykle i szybko znikają całkowicie. Zniknęła nadprodukcja sebum, zarówno rano jak i w ciągu dnia nie wyglądam jak latarnia. Dotąd moje czoło, broda, skrzydełka nosa świeciły się bardzo mocno, po zmatowieniu szybko nadrabiały. Pory są bardzo ładnie zawężone, co też estetyczniej prezentuje się pod makijażem. Skóra tak się nie zanieczyszcza. Obserwuję pory na nosie, które mają do tego największą tendencję i widzę, że jest dobrze. Sięgam po peeling enzymatyczny dwa razy w tygodniu, czasem jakaś maseczka i to wystarcza. Poza tym dużo lepiej wygląda struktura skóry - jest gładsza. Nie pojawia się nic nowego (czyt. trądzik), nie ma żadnych zaczerwienień ani podrażnień. Skóra nie jest wysuszona! Przy pierwszej aplikacji czułam lekkie mrowienie, później już nie. Odczuwam delikatne napięcie, ale nie ściągnięcie. Cera jest wygładzona, nawilżona i jednolita. Nie mam się do czego przyczepić. ;)

Serum (oraz kuracja tonizująca tej marki) pomogło mi w najgorszym momencie dla mojej skóry. Wysyp był straszny, wprowadzając serum i kurację tonizującą, o której napiszę innym razem, sytuacja w końcu się uspokoiła. A na efekty nie musiałam długo czekać. ;) Wszelkie postępy pokazuję na swoim IG, głównie na story - @kosmetyczne_pudelko_blog, zachęcam aby tam wpadać.

Jeśli szukacie skutecznego serum, Wasza skóra boryka się z niedoskonałościami, jest poszarzała, tłusta i blisko jej do dojrzałej, to ja serdecznie POLECAM

Serum znajdziecie TUTAJ. 

Znacie? Jakie serum używacie? ;)

2 komentarze:

  1. Uwielbiam wszelkie produkty z kwasami. Na razie mam kilka w użyciu, więc się nie skusze. Zwłaszcza, że sezon zaczyna się kończyć. Ale może za rok :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

bio Alga!

bio Alga to kolejna linia Ava Laboratorium, która podbija moją kosmetyczkę. Pisałam już tutaj o masce i serum do twarzy. Teraz dzielę się wr...