Pore Revolution, czyli kosmetyki dla skóry tłustej/mieszanej/z trądzikiem - NAJLEPSZA PIANKA DO MYCIA TWARZY!

Jeśli bywasz u mnie regularnie to wiesz, że jestem posiadaczką skóry problemowej. Teraz już mniej, ale wciąż skłonnej, dlatego pielęgnacja twarzy jest dla mnie bardzo ważna.

Często sięgam po kosmetyki dedykowane skórze tłustej, z trądzikiem, z rozszerzonymi porami. Takiej dedykowana jest właśnie linia Pore Revolution od Ava Laboratorium. Używam/używałam pianki do mycia twarzy, kremu i saszetek z maską i peelingiem. Dziś chcę się podzielić opinią na ich temat, więc zapraszam do dalszej części wpisu. :)


Łagodząca pianka oczyszczająca z aloesem, pantenolem i witaminą B3 to fantastyczny produkt! Odczarowała mi pianki jako kosmetyk oczyszczający. Sporo ich próbowałam i nigdy, ale to nigdy nie wyszło z tego nic dobrego. To pierwsza, która mi się sprawdziła. I to jak! Jest idealna pod każdym względem. Poświęciłam jej nawet odrębny post/recenzję na IG (@kosmetyczne_pudelko_blog). Skutecznie oczyszcza i łagodzi. Jest delikatna. Pozostawia skórę miękką, przyjemną w dotyku, nawilżoną. Nie powoduje żadnych podrażnień, wysypu niedoskonałości, zbiera nadmiar sebum, oczyszcza pory. Świetna w codziennej pielęgnacji, do tego jest wydajna i w przystępnej cenie - ok. 20zł. Nie zawiera mydła.


Aktywny krem seboregulujący, przeznaczony na noc. Zawiera ekstrakt z róży japońskiej, niacynamid (wit. B3), HydranovTM, aloes, pantenol. Takie kremy kojarzyły mi się głównie ze zmatowieniem skóry. Ten faktycznie reguluje wydzielanie sebum, ale nie pozostawia skóry nadmiernie zmatowionej, ściągniętej, tępej w dotyku, wysuszonej, przesuszonej. Rano nie świeci się, a jest mięciutka i miła w dotyku. Jest nawilżona. Pory są delikatnie zawężone, dużo mniej się zanieczyszczają. Nie powstają nowe niedoskonałości. Opakowanie z pompką jest higieniczne i wygodne. Szkoda tylko, że nie można zobaczyć, ile kremu nam jeszcze zostało. Razem z pianką tworzą zgrany duet. Używam go teraz co kilka dni i jest to wystarczające dla mojej skóry. :) 
Cena to ok. 30zł.


BIO maska+peeling zwężające pory to krok, po który wg zaleceń producenta należy użyć po piance, a przed kremem. Maska jest kremowa i bazuje na glince Cocoa, przeznaczonej dla skóry tłustej, mieszanej, z rozszerzonymi porami. Zawiera także papainę, czyli enzym delikatnie złuszczający martwe komórki naskórka. Przyspiesza także regenerację i poprawia nawilżenie skóry. Poza tym w masce znajdziemy ekstrakt z róży japońskiej oraz imperaty cylindrycznej. Maska oczyszcza skórę, zwęża rozszerzone pory, zapobiega powstawaniu zaskórników.

Skóra jest oczyszczona bez nieprzyjemnego ściągnięcia. Ujednolicona, gładka, nawilżona. Zużyłam 4 saszetki i bardzo się z nią polubiłam. Nie podrażnia, nie zapycha.

Drugi krok to BIO peeling z 5% kwasem fitowym. Moja skóra lubi ten kwas. Działa delikatnie złuszczająco, rozjaśniająca. Peeling zawiera też ekstrakt z róży japońskiej oraz zielonej herbaty. Wmasowujemy go w skórę bez spłukiwania, a potem nakładamy krem (ja zwykle po ok. 30 minutach).

Po takim duecie cera jest widocznie ujednolicona, nie wysuszona, aksamitnie gładka. Zauważyłam, że pory się tak nie zanieczyszczają, a ślady po niedoskonałościach są jaśniejsze. Na dodatek o poranku stosuję serum z witaminą C od Avy, które też się do tego przyczynia.

Podsumowując, to super duet za ok. 4zł. Fajnie mieć taki zestaw pod ręką, przyda się też na wyjazdy. Zarówno piankę, jak i saszetki chętnie znów kupię, krem jeszcze mam więc nie muszę się martwić póki co. :)
Polecam posiadaczom cer problemowych. Moja jest aktualnie mieszana, z tendencją do wyprysków i wszystko sprawdza się bez zarzutu. ;)

Tutaj znajdziecie wszystkie te kosmetyki - KLIK.

Używacie jakichś kosmetyków Ava? Dajcie znać! :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

bio Alga!

bio Alga to kolejna linia Ava Laboratorium, która podbija moją kosmetyczkę. Pisałam już tutaj o masce i serum do twarzy. Teraz dzielę się wr...