Naturalny podkład Couleur Caramel Hydra Jeunesse




Mamy piękną pogodę, dlatego to idealny moment na recenzję lekkiego, iście letniego podkładu Hydra Jeunesse Couleur Caramel. Posiadam go w najjaśniejszym odcieniu 21 Porcelain.
Jest to naturalny ekologiczny podkład o właściwościach nawadniających i nawilżających skórę. Jedna cienka warstwa wyrówna koloryt skóry, a dokładając produktu możemy jeszcze dobudować krycie do średniego. Z tym dokładaniem należy uważać, podkład nie lubi się z wielowarstwowością, będzie wyglądać po prostu źle i nieświeżo. Ładnie adaptuje się ze skórą, najlepiej nakładać go palcami lub gąbeczką partiami w niewielkich ilościach, bo dość szybko zastyga i ciężko go potem jeszcze rozetrzeć. Co do gąbeczki to polecam wersję bez lateksu od Kozi - jest twardsza od zwykłych gąbek i mniej porowata, dzięki czemu nie pochłania produktu i w przypadku takiego lekkiego podkładu czy kremów BB, których aktualnie używam to właśnie ona sprawdza się najlepiej.
Podkład nie zatyka porów, działa przeciwstarzeniowo i rewitalizująco na skórę. Jest ultra lekki. Pozostawia uczucie gładkiej, zdrowej i nawilżonej cery, z lekko świetlistym zdrowym wykończeniem. Tak jakbyśmy dopiero co nałożyły pielęgnację, a nie makijaż. Trwałość ma o dziwo bardzo dobrą - nie wyświeca mi się brzydko w ciągu dnia ani nie ściera. Dobrze utrzymuje inne kosmetyki, jak np. róż czy rozświetlacz. Podkład posiada m.in. takie składniki aktywne jak: organiczne olej morelowy, olej z awokado, olej arganowy, olej Sacha Inci czy masło kakaowe. Dostępne są 4 odcienie tego podkładu. Jeśli macie jasną cerę o żółtych/neutralnych tonach wybierzcie, tak jak ja, nr 21. Odcień 22 wpada w różowe tony, a dwa pozostałe są już dla ciemniejszych, opalonych karnacji. Na kolejnym zdjęciu możecie  zobaczyć efekt na skórze po rozsmarowaniu podkładu.

Bardzo dobrze sprawdza się na cerze mieszanej, skłonnej do niedoskonałości i do zapychania. Myślę, że dla normalnej i tłustej też będzie dobry.

Podkład można kupić online w drogerii www.ekozuzu.pl.

Znacie kosmetyki Couleur Caramel?

Spersonalizowana pielęgnacja twarzy SPHERE-3D FLOSLEK | Koncentrat + Sferyczny krem

Już wielokrotnie powtarzałam, że pielęgnacja twarzy to coś co uwielbiam. Traktuję ją pierwszoplanowo, wyjątkowo, jak rytuał. To chwila tylko dla mnie, czas odpoczynku, odprężenia, relaksu. Robię coś wyłącznie dla siebie. Zawsze zachęcam do poświęcenia pielęgnacji twarzy większej uwagi. W końcu to nasza wizytówka. I nie mówię tu o kanonach piękna, ale po prostu o zadbanej, zdrowo wyglądającej cerze. Warto do niej dążyć, bo wpływa to też na nasze samopoczucie, akceptację i pewność siebie. Skoro mowę motywacyjną mamy już za sobą, przejdę do tego co w tym wpisie najważniejsze - recenzji.

Dziś będzie o wyjątkowej pielęgnacji, jaką zaproponowała znana polska marka FLOSLEK. Kosmetyki te mam okazję używać przedpremierowo, ale już za chwilę znajdziecie je choćby w sklepie online marki. 

SPHERE-3D SKIN Care EXPERT to gama produktów, która umożliwia stworzenie swojego spersonalizowanego zestawu pielęgnacyjnego, a konkretnie duetu. Innowacją jest nowa forma kremu - sferyczne kuleczki. Każda taka kulka to porcja kremu. W jej wnętrzu zamknięte są substancje aktywne, które zapewniają optymalne nawilżenie, wygładzenie i regenerację. W skład linii wchodzą też koncentraty o ukierunkowanym działaniu. Posiadają formułę wodnych kremów. Ich lekkość ma zapewnić skórze bardzo dobre nawilżenie i odżywienie. 

Jak dobrać zestaw dla siebie? Określ potrzeby skóry i dopasuj skoncentrowane substancje. Wybierz koncentrat, a następnie dobierz krem sferyczny, który najlepiej spełni Twoje oczekiwania. Koncentraty i sferyczne kremy można mieszać dowolnie! Nie musimy trzymać się duetu z jednej linii.


Ja akurat w pierwszej kolejności zaczęłam używać zestawu z witaminą C - zarówno koncentratu jak i kremu, uzupełniając tą pielęgnację linią z kwasem hialuronowym - tutaj wymiennie korzystałam z koncentratu lub kremu sferycznego. Na punkcie witaminy C mam ostatnimi czasy bzika, stąd mój wybór. Linia ta stała się moją ulubioną dlatego też to od niej rozpocznę recenzję.

Energy Koncentrat z witaminą C i Sferyczny Krem z witaminą C

Wszystkie koncentraty są wodne, lejące, bardzo lekkie. Szybko się wchłaniają, pozostawiając dosłownie minimalne uczucie lepkości, które absolutnie nie powinno nikomu przeszkadzać. Koncentraty sprawdzają mi się zarówno w wieczornej bogatszej pielęgnacji, jak i tej porannej pod makijaż. Koncentrat z witaminą C sprawdzi się w pielęgnacji skóry pozbawionej blasku, dojrzałej, jak i cery z niedoskonałościami i przebarwieniami. Zawarta w nim witamina C - stabilna forma pochodnej kwasu askorbinowego (3%), która ulega konwersji do witaminy C neutralizuje wolne rodniki, wyrównuje koloryt oraz przeciwdziała pojawieniu się przebarwień. Odmładza i ujędrnia skórę. Z kolei Troxyrutyna wpływa korzystnie na naczynia krwionośne, przez co zmniejsza widoczność zaczerwienień. Cera staje się wypoczęta i wygląda na młodszą.

Uwielbiam go! Można powiedzieć, że nie używam a nadużywam. ;) Już po kilku pierwszych użyciach wiedziałam, że będzie z tego miłość. Skóra jest nawilżona i widocznie rozjaśniona - koloryt wyrównany, przebarwienia zdecydowanie mniej widoczne. Nie pojawiają się niedoskonałości ani podrażnienia. Zauważyłam też, że pory są mocno zwężone. Ogólnie skóra jest w dużo lepszej kondycji, bardziej promienna, wyglądająca zdrowiej.

Z kolei sferyczny krem z witaminą C ma ujędrniać, rozjaśniać skórę, korzystnie wpływać na jej kondycję. Neutralizuje wolne rodniki, regeneruje naskórek i działa przeciwzmarszczkowo. Skóra staje się rozświetlona, pełna energii. Rozwiązanie w postaci kuleczek jest bardzo ciekawe. Zdecydowanie przykuwa uwagę. Osobiście nie mogłam się doczekać pierwszego użycia. Kuleczkę wyciągamy załączoną do kremu szpatułką. Bez problemu da się ją rozgnieść na dłoni i nałożyć na twarz. Jedna kuleczka = jedna porcja kremu i to mi wystarcza. Można oczywiście nałożyć ich więcej, w zależności od potrzeb. Krem nie jest tłusty, ładnie i szybko się wchłania. Skóra pozostaje jedwabiście gładka. Kuleczki podbijają działanie koncentratu. Cera faktycznie jest rozpromieniona i świetnie nawilżona. Nie zanotowałam również żadnego zapychania czy podrażnień. 

Systematyczne używanie tego duetu widocznie poprawiło stan mojej skóry. Uwielbiam ten efekt rozjaśnienia i rozświetlenia cery! Bardzo Wam polecam te kosmetyki, z naciskiem na koncentrat, bo jest to produkt, który dużo robi, a można go wklepać na szybko jeśli nie macie czasu na złożoną długą pielęgnację.


Moist Koncentrat z kwasem hialuronowym i Sferyczny Krem z kwasem hialuronowym

To linia, którą uzupełniałam swoją pielęgnację opartą na witaminie C. Koncentrat przeznaczony jest do pielęgnacji skóry przesuszonej, wymagającej intensywnego nawilżenia, z pierwszymi zmarszczkami, a także zestresowanej czynnikami zewnętrznymi. Zawiera kompleks AQUA-MAX (m.in. czysty kwas hialuronowy i hialuronian sodu), który mocno nawilża, uelastycznia i wygładza skórę oraz daje uczucie nasycenia wilgocią. Prebiotyki przywracają komfort i równowagę biologiczną. Sferyczny krem charakteryzuje się działaniem nawilżającym, przeciwstarzeniowym i rozświetlającym. 

W tym przypadku określenie 'nasycenie wilgocią' jest niezwykle trafne! Skóra otrzymuje ekstremalną dawkę nawodnienia! ;) Jeśli borykacie się z suchą skórą to jest to coś dla Was. Koncentrat z witaminą C bardzo fajnie współgra ze sferycznym kremem z kwasem hialuronowym zawsze wtedy gdy potrzebuję większej dawki nawilżenia, a nie chcę nakładać czegoś ciężkiego. Tak było podczas fali upałów - cera wołała pić, ale równocześnie nie miałam ochoty nakładać na nią nic treściwego. Tego typu krem i koncentrat sprawdzają się w takich sytuacjach wybitnie dobrze. Tutaj również nie zauważyłam żadnych podrażnień ani zapychania. 


Vital Koncentrat z koenzymem Q10 i Sferyczny Krem z koenzymem Q10

Koncentrat polecany jest w pielęgnacji cery dojrzałej, zmęczonej z widocznymi objawami procesów starzenia oraz prewencyjnie w celu opóźnienia pojawienia się zmarszczek. Koenzym Q10 zwany eliksirem młodości to naturalny antyoksydant zwiększający skuteczność  bariery ochronnej naskórka. Przyspiesza odnowę komórkową, hamuje procesy starzenia i usuwa objawy fotostarzenia skóry. Peptydy korzystnie wpływają na regenerację i zapobiegają powstawaniu zmarszczek. Skóra odzyskuje utraconą sprężystość i staje się aksamitnie miękka. Sferyczny krem działa antyoksydacyjnie i przeciwzmarszczkowo. Przyspiesza regenerację, wygładza i ujędrnia. 

Tego duetu używała głównie moja mama. Uznałam, że ja nie będę w stanie wypowiedzieć się na jego temat tak rzetelnie jak ona. ;) Czy się sprawdził? Mama jest pod podobnym wrażeniem, co ja odnośnie zestawu z witaminką C. Już po pierwszych użyciach zauważyła, że skóra jest miękka i wyraźnie nawilżona. Finalnie jest bardzo zadowolona zarówno z koncentratu, jak i kremu sferycznego, który jej zdaniem wybitnie podkręca działanie całego zestawu. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, a nawet nawodniona powiedziałabym (bo widać to gołym okiem), promienieje, wygląda zdrowo. Zauważyła też efekt wygładzenia, delikatnego liftingu skóry. Jej cera jest wrażliwa, ale z tą pielęgnacją nie dzieje się na niej nic złego. Kosmetyki są skuteczne, ale delikatne. Warte wypróbowania - obie tak sądzimy! ;)


Pomysł jak i wykonanie tych produktów są moim zdaniem bardzo trafione. Koniecznie wypróbujcie, jeśli czujecie że któryś z koncentratów lub kremów sferycznych może się u Was sprawdzić. ;)

Co sądzicie o tych nowościach?

Dermokosmetyki do skóry wrażliwej i atopowej

Dziś będzie coś dla skór wrażliwych i atopowych. Jeśli jesteś posiadaczką takowej, zapraszam do dalszej części wpisu. SOLVERX to apteczne dermokosmetyki, których zadaniem jest zapewnienie komfortu skórze wrażliwej i atopowej. W składach znajdziemy starannie dobrane składniki, jak np. kwas laktobionowy, glicyryzynowy, ekstrakt z krwawnika, olej z czarnuszki, olej jojoba czy olej z wiesiołka. Dzięki temu dermokosmetyki zapewniają wysoką skuteczność w zapewnieniu komfortu skórze osób z problemami nadwrażliwości skóry, AZS, problemami naczynkowymi, problemami alergii.

Marka SOLVERX to połączenie natury i biotechnologii. Wyjątkowe składy bazują na doświadczeniu wywodzącym się z kosmetologii i medycyny estetycznej, a delikatne formuły zapewniają codzienny komfort dla skóry.


Atopic Skin Face Cream

Krem do skóry atopowej. Dzięki zastosowaniu unikalnego kompleksu olejów z czarnuszki, jojoba, słonecznikowego z oliwą z oliwek oraz masłem shea zapewnia perfekcyjne natłuszczenie, odbudowując tym samym płaszcz hydrolipidowy skóry. Innowacyjny kompleks kwasu laktobionowego i kwasu glicyryzynowego utrzymuje wysokie nawilżenie skóry oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. 50ml/58zł

Sensitive Skin Woman Face Cream

Krem do twarzy przeznaczony do skóry wrażliwej dla kobiet. Formuła kremu została wzbogacona innowacyjnym kompleksem olejów z wiesiołka, lnianego, słonecznikowego z oliwą z oliwek. Takie rozwiązanie zapewnia perfekcyjne natłuszczenie skóry i wzmacnia płaszcz hydrolipidowy. Nowatorskie połączenie ekstraktu z krwawnika i lukrecji wraz z kwasem laktobionowym regeneruje, nawilża i łagodzi podrażnienia. 50ml/66zł


W moim odczuciu kremy są tłuste, tego właśnie się spodziewałam. Po nałożeniu jeszcze przez dłuższy czas na skórze wyczuwalny jest tłustawy film. Oba dają odczuwalny poziom nawilżenia, ukojenia i uspokojenia skóry. Zabezpieczają ją przed podrażnieniem czy wysuszeniem, szczególnie wersja Atopic. Nie zapychają. Sprawdzają się w wieczornej pielęgnacji. Rano skóra jest miękka, nawilżona, zregenerowana. Ostatnio nie mam już takiej tendencji do uwrażliwienia i nie pamiętam co to suche skórki.


Jeśli potrzebujesz kremu porządnie nawilżającego, który zabezpieczy też skórę przed utratą wody, wysuszeniem, podrażnieniem - to warto abyś przyjrzała się tym propozycjom.


Znacie tę markę? Polecacie jeszcze jakieś produkty?


Kolagenowe żel i maska w pielęgnacji twarzy | mesoBOOST

Hej ;) Dziś chcę skierować do Was kilka słów na temat dwóch kolagenowych kosmetyków, których używam. Mowa o żelu do oczyszczania, mycia twarzy oraz kremowej masce. Będzie krótko, zwięźle i na temat. Zapraszam! ;)


Po kolagenowy żel do mycia twarzy sięgam dwa/trzy razy w tygodniu. To produkt dobrze oczyszczający skórę. Sprawdza się w wieczornej pielęgnacji, szczególnie w dniach kiedy mam na sobie mocniejszy, trwały makijaż. Zestaw olejek+płyn+żel mesoBOOST i skóra jest bardzo dobrze oczyszczona. Można mieć pewność, że cały makijaż i wszelkie zanieczyszczenia zostały usunięte. Moje oczyszczanie zawsze składa się z kilku etapów, dlatego wspomniałam tutaj o olejku i płynie do demakijażu, które są mi niezbędne do zachowania cery w dobrej kondycji. Później do gry wchodzi żel myjący: w dniach lekkiego makijażu lub bez makijażu sięgam po delikatny; a kiedy mam mocniejszy makijaż albo po prostu czuję, że skóra potrzebuje większego, porządnego oczyszczania wybieram mesoBOOST. Lubię go też łączyć ze szczoteczką soniczną, wtedy to i peeling z głowy, a pory są świetnie oczyszczone. Żel czasem pozostawia na mojej skórze niewielkie uczucie ściągnięcia, co mnie jakoś szczególnie nie dziwi, bo jednak mocno oczyszcza. Pamiętajmy o tonizowaniu, które załagodzi sytuację i przywróci skórze odpowiednie pH. Tonizowanie jest niezbędne! I to nie tylko wtedy gdy czujemy uczucie ściągnięcia, ale zawsze! Myślę, że niedługo poświęcę temu odrębny wpis, bo to krok który często jest pomijany i bagatelizowany.

Uważam, że mimo ściągnięcia skóry taki produkt się przydaje w wyjątkowych sytuacjach. Do użytku typu dwa razy na tydzień jest jak najbardziej w porządku. Nie podrażnia dodatkowo skóry ani jej nie zapycha. Nie szczypie oczu.


Maska kolagenowa ma niezwykle przyjemną, kremową konsystencję. Nawilża skórę, pozostawiając ją jędrną, miękką i odżywioną. Już sama aplikacja jest przyjemnością, dzięki tej kremowej formule. Maska przydaje się w momentach przesuszenia, ściągnięcia skóry lub zawsze wtedy gdy chcemy ją porządnie nawilżyć, poczuć jej miękkość i aksamitną delikatność. ;) Na pewno przyda się cerom suchym oraz dojrzałym. Dla mnie teraz każda dawka nawilżenia jest na wagę złota dlatego tak dobrze działająca maseczka cieszy podwójnie. ;)


Znacie te kosmetyki?

Love beauty and planet - kosmetyki z masłem muru muru i olejkiem różanym

Znacie kosmetyki Love beauty and planet? Ja tak! Używałam już linii z wodą kokosową i kwiatem mimozy, o których możecie poczytać tutaj. Dziś chcę Wam przybliżyć kolejną linię, której zapach mnie urzekł.

Linia opiewa w kosmetyki do włosów, ciała oraz ochronę przeciw poceniu się. Ciekawych zapraszam do lektury. Może znajdziecie coś dla siebie. ;)


Szampon, odżywka i maska do włosów 'blooming color' przeznaczone są do włosów farbowanych. Mają nadać im intensywny, zdrowy połysk, a jednocześnie chronić przed negatywnym wpływem farb na kondycję włosów. Włosy powinny być odżywione, nawilżone, w dobrej kondycji. Wszystko to za sprawą masła muru muru znanego z właściwości odżywczych i nawilżających. Dodatkowo mamy tutaj pięknie pachnący subtelny olejek różany. Pozyskiwane w etyczny sposób bułgarskie róże są ręcznie zbierane rankiem i natychmiast przetwarzane, tak aby zachować ich najczystszy, bogaty i ciepły różany aromat z nutą miodu. Pochodzą z Doliny Róż w Bułagrii i są odmianą róży damasceńskiej, która kwitnie głównie od maja do czerwca.


Moja opinia

Szampon ma delikatne działanie, nie jest szamponem mocno oczyszczającym aczkolwiek na co dzień mi wystarcza. Dwa razy w tygodniu używam czegoś bardziej oczyszczającego i taki tryb pielęgnacji najlepiej mi się sprawdza. Polecam wypróbować, jeśli system jest Wam nieznany bądź nie zwracałyście dotąd na to uwagi, a nie możecie dojść do ładu z włosami. Odżywka jest lekka, bez problemu ją spłukuję. Daje efekt mocno lśniących włosów, podbija/wydobywa kolor. Wyglądają na zdrowsze, są pełne blasku. Nawilżenie mogłoby być lepsze, chciałabym też żeby włosy były porządniej dociążone, bo moje mają tendencję do sterczenia we wszystkie strony (są kręcone).



Najbardziej spośród produktów do włosów spodobała mi się 2-minutowa magiczna maska Blooming Color. Działanie podstawowe jest podobne do odżywki, czyli nabłyszcza i dodaje włosom zdrowego blasku. Co poza tym? Bardzo dobrze nawilża moje włosy, ładnie podkreśla skręt fal i loków oraz odpowiednio dociąża włosy. A to wszystko tylko w 2 minuty więc jest to produkt w sam raz dla osób, które nie mają czasu czy też nie lubią długo siedzieć pod prysznicem. ;)

Tak jak wspominałam na początku bardzo podoba mi się subtelny zapach tych kosmetyków, który długo utrzymuje się na włosach.


Balsam do ciała ma wygodne opakowanie z pompką, jest lekki, szybko się wchłania, nie pozostawia jakiejkolwiek uporczywej warstwy na skórze. Po nałożeniu skóra jest miękka i przyjemnie nawilżona. Nie zawiera silikonów i barwników. Idealnie sprawdza się teraz, w sezonie letnim. Dobrze nawilża przesuszone miejsca na skórze, jak np. kolana czy łokcie.

Dezodorant w kulce sprawdzi się dla skór wrażliwych, jest bardzo delikatny, absolutnie nie podrażnia. Nie zapobiega potliwości w jakiś szczególny sposób, ale jego przyjemny różany zapach neutralizuje przykry zapach długie godziny. Nie zawiera soli aluminium ani alkoholu.

Jeśli lubicie subtelne różane zapachy to zerknijcie na tę linię. Szczególnie polecam 2-min. maskę oraz balsam do ciała. ;) Kosmetyki znajdziecie w drogeriach sieci Rossmann, ich ceny nie są wygórowane.

Naturalny podkład Couleur Caramel Hydra Jeunesse

Mamy piękną pogodę, dlatego to idealny moment na recenzję lekkiego, iście letniego podkładu Hydra Jeunesse Couleur Caramel. Posiad...