Akcesoria kosmetyczne i nie tylko - DRESSLINK WISHLIST

Ostatnio otrzymałam propozycję współpracy ze sklepem dresslink.com. Sklep posiada ogromną ilość produktów, m.in. ubrań, butów i torebek. Przeglądając ich asortyment znalazłam sporo ciekawych akcesoriów kosmetycznych, a w szczególności pędzli do makijażu. Przystąpiłam do współpracy, jako że może to być nie tylko fajnym doświadczeniem dla mnie, ale i szansą na rozwój bloga, na którym bardzo mi zależy. Zapraszam na dalszą część posta, gdzie pokażę rzeczy, które najbardziej mnie zainteresowały.

Zestaw pędzli do makijażu, które (moim zdaniem) wyglądają bardzo kusząco. Widywałam już opinie na ich temat i były raczej przychylne  (m.in. na kanale yt Szusz). Set zawiera 8 pędzli - 4 do makijażu oczu i 4 do makijażu twarzy. Sklep oferuje nam kilka wersji kolorystycznych, zobaczcie same.

PĘDZLE: KLIK.



Jako, że zawsze brakuje mi pędzli do makijażu oczu, zainteresował mnie też taki zestaw. Mamy tu 5 pędzelków do makijażu oczu, również w różnych wersjach kolorystycznych.

PĘDZLE: KLIK.



Oprócz pędzli, bardzo ciekawi mnie (popularna ostatnio!) szczoteczka do nakładania podkładu i innych płynnych produktów. Z tego co się orientuję, ostatnimi czasy jest to hit.

SZCZOTECZKA: KLIK.


Nie byłabym sobą, gdybym nie zerknęła też na ubrania i dodatki! ;-) Frędzle już jakiś czas temu pojawiły się jako ciekawy i miły dla oka element ubrań, ale też torebek. Jedna z nich przykuła moją uwagę. Dostępna jest w trzech kolorach. Wszystkie wyglądają pięknie, aż ciężko zdecydować się na konkretny.

TOREBKA: KLIK.


W mój gust wpisało się też kilka bluzek i sukienek. ;-)

CASUALOWA BLUZKA: KLIK.


BLUZKA Z KORONKĄ: KLIK.


SZARA SUKIENKA: KLIK.


ROZKLOSZOWANA SUKIENKA W KRATĘ: KLIK.


I to już wszystko. Na koniec - będę bardzo, bardzo wdzięczna za poklikanie w linki przekierowujące. Jeśli potrzebujecie podobnego wsparcia, śmiało piszcie. ;-)

♥Dresslink: - KLIK!

♥$0.01 Items - KLIK!

♥Free Shipping Items - KLIK!


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Wieczorna pielęgnacja | Antybakteryjny żel myjący T do twarzy

Jeśli śledzicie bloga na bieżąco, to wiecie, że na co dzień borykam się z problemem, jakim jest trądzik. Nie jest to dolegliwość łatwa do wyleczenia. Potrzebna jest dobrze wypracowana pielęgnacja, wdrożenie odpowiednich nawyków, czas oraz cierpliwość. Kilka lat regularnie odwiedzałam dermatologa, jednak wciąż dostawałam te same specyfiki, które pomagały, ale na krótko. Dopiero, kiedy sama zaczerpnęłam wiedzy w tym temacie, stworzyłam swój własny plan pielęgnacji, śmiało mogę powiedzieć (a raczej napisać ;-)), że moja cera ma się lepiej, niż kiedykolwiek. 

Bardzo ważnym elementem mojej wieczornej pielęgnacji jest oczyszczanie. Dziś pominę krok demakijażu i tonizowania, bo nie o tym chcę pisać. Dobranie właściwego żelu do mycia twarzy, w moim przypadku jest połową sukcesu. Tym razem używałam żelu od Pharmaceris. Jeśli chcecie wiedzieć, jak się spisał - zapraszam.



WSKAZANIA: Antybakteryjny żel przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry trądzikowej, skłonnej do powstawania zaskórników oraz przetłuszczającej się. Preparat odpowiedni dla skóry w każdym wieku. Zastępuje tradycyjne mydło.

MOIM ZDANIEM: Żel powinien sprawdzić się u osób z cerą trądzikową, tłustą i mieszaną, W moim przypadku - problem z błyszczeniem w strefie T i zaskórniki.

DZIAŁANIE + MOJA OPINIA:

  • Żel odblokowuje pory - pory są wyraźnie oczyszczone.
  • Skutecznie usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum nie podrażniając i nie wysuszając skóry - zgadzam się z tym w 100%. Po jego użyciu i osuszeniu skóry, jest ona dobrze oczyszczona, bez uczucia ściągnięcia, podrażnienia, czy wysuszenia skóry.
  • Preparat działa antybakteryjnie zapewniając odpowiednią higienę i równowagę flory bakteryjnej skóry trądzikowej - działanie antybakteryjne jest wyraźnie widoczne. Nieprzyjaciele nie pojawiają się prawie wcale, a jeśli już, to szybko znikają i nie roznoszą się.
  • Salicylan sodowy oraz kwas migdałowy delikatnie złuszczają zrogowaciałe komórki naskórka i ograniczają powstawanie nowych zmian trądzikowych - zmiany trądzikowe są już u mnie rzadkością. Jeśli faktycznie następuje jakieś złuszczanie naskórka, to jest rzeczywiście delikatne, bo nie zauważyłam żadnego widocznego złuszczania, żadnych podrażnień, czy suchych skórek.
  • Żel oparty na wyjątkowo łagodnych składnikach myjących nie niszczy naturalnej bariery ochronnej skóry.
  • Preparat o wysokim stopniu tolerancji, bez zawartości mydła.

DODATKOWE INFORMACJE:

  • hipoalergiczny,
  • bez SLS, SLES, alkoholu, parabenów,
  • kompozycja zapachowa bez alergenów,
  • zawiera kwas migdałowy, salicylan sodowy, wosk z mango.

POJEMNOŚĆ/ CENA/ DOSTĘPNOŚĆ: 190ml / do 30zł/ dostępny w aptekach.


KONSYSTENCJA I ZAPACH: klasyczny, bezbarwny żel o raczej aptecznym, specyficznym zapachu. Nie jest uciążliwy. 

PODSUMOWUJĄC:

Jestem zadowolona z działania tego żelu. Używam go zawsze wieczorem, aby dobrze oczyścić skórę twarzy. Rano sięgam zazwyczaj po coś delikatniejszego. 

PURI -SEBOGEL:

  • dobrze oczyszcza skórę, 
  • odblokowuje pory,
  • przyczynia się do zmniejszenia stanów zapalnych i zapobiega powstawaniu nowych, 
  • matuje skórę,
  • nie wysusza.
Dodatkowym atutem jest wygodne i higieniczne opakowanie z pompką.


POLECAM!

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

"Chciewajka" na 2016 rok!

Zeszłoroczna realizacja kosmetycznych zachcianek poszła mi całkiem nieźle. Szykuję nawet odrębny post na ten temat. Może moja opinia komuś się przyda. Tymczasem zapraszam na tegoroczną "chciewajkę". Będę wdzięczna za każdą Waszą radę. ;-)

MAKIJAŻ



Mam ochotę na nową paletę cieni, a konkretnie na paletkę Zoeva. Aktualnie podobają mi się dwie - Naturally Yours i En Taupe. Obie są piękne, ale zdecydowanie wystarczy mi jedna. Może doradzicie, którą warto mieć?

Ile razy obiecywałam sobie go kupić?! Tusz L'Oreal Million Lashes So Couture w tym roku musi znaleźć się w mojej kosmetyczce. Czytam o nim niemal same pozytywne recenzje, więc ciężko ulec pokusie zakupu.

Jeśli chodzi o makijaż ust, to zainteresowała mnie względna nowość - Sleek Matte Me, czyli matowa pomadka w kolorze Birthday Suit. Może któraś z Was już ją ma? Chętnie zapoznam się z każdą opinią. Bardzo podoba mi się ten odcień.

Nowy rok, nowy podkład do testowania. Tym razem zainteresowało mnie coś z wyższej półki cenowej, a mianowicie Born This Way od Too Faced. Zdania na jego temat są podzielone, wiem to. Jednak jeśli się czegoś nie wypróbuje na własnej skórze, to się nie dowiemy, czy jest dobre, dobre dla nas.

PIELĘGNACJA


Organix, Nourishing Coconut Milk - serum i szampon z mleczkiem kokosowym. Te produkty kuszą mnie już od dawna. Głównie zapach, ale serum bardzo fajnie sprawdziło się mojej koleżance. Od jakiegoś czasu używam olejku kokosowego do włosów i efekty są bardzo satysfakcjonujące, tym bardziej jestem ciekawa, jak te produkty sprawdzą się u mnie.

W tym roku dalej chcę testować kosmetyki marki Sylveco. Interesuje mnie lekki krem nagietkowy i tonik hibiskusowy do twarzy. Używałyście?

Kwas hialuronowy był na mojej liście życzeń już w zeszłym roku. Niestety nie udało mi się go kupić, jakoś o nim zapomniałam. 

Le'Maadr Laboratoires, Potrójnie działający krem przeciw rozstępom - do jego przetestowania zachęciły mnie głównie pozytywne opinie. Osoby mające problem z rozstępami wiedzą, jaka to uciążliwa walka.

Le'Maadr Laboratoires, Peeling glikolowy - co do stężenia nie jestem jeszcze zdecydowana. W ubiegłym roku zaczęłam używać kwasy i moja cera bardzo korzystnie na nie zareagowała. Będę kontynuować tę znajomość. Chcę też spróbować czegoś nowego.

Ziaja Pro, Krem-maska do skóry wokół oczu z ceramidami. Moja skóra wokół oczu jest dosyć problemowa, sucha. Dlatego chętnie testuję kremy, maski, płatki pod oczy etc. Tego produktu jestem baaaardzo ciekawa i myślę, że szybko znajdzie się w mojej kosmetyczce.

A jakie są Wasze zachcianki na ten rok? ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Najczęściej używane w 2015 | Makijaż

W ostatnim poście mogliście poczytać o ulubionych kosmetykach do pielęgnacji 2015 roku - klik. Dziś przyszła pora na hity makijażowe. Nie ma tego wiele, jeśli chodzi o tę kategorię, to jestem raczej minimalistką. Zapraszam ;-)


Podkład L'OREAL true match w kolorze 1.N. Jego recenzję znajdziecie tutaj. Napisałam ją w sposób neutralny, niemniej jednak bardzo go polubiłam. Odkąd używam korundu kosmetycznego, nie mam żadnych problemów z suchymi skórkami, które ten podkład z pewnością by podkreślił. Ma jaśniutki kolor, bez różowych tonów, średnie krycie, a na twarzy wygląda bardzo naturalnie.

Korektor L'OREAL true match w kolorze Ivory. Idealny dla bladolicych, bardzo dobrze kryjący cienie pod oczami oraz pojedyncze niedoskonałości. Jest trwały i nie wchodzi w zmarszczki, pod warunkiem, że dobrze nawilżamy obszar pod oczami.

Rozświetlacz wibo DIAMOND ILLUMIANTOR zapewnia efekt świetlistej, rozpromienionej cery. Zdecydowanie jest złoty i nie posiada wielkich drobin brokatu. Na twarzy tworzy ładną taflę.


Najczęściej używany róż - catrice DEFINING BLUSH 080 Sunrose Avenue. Bliżej możecie się mu przyjrzeć tutaj. Róż jest dobrze napigmentowany, ale małą ilością na pędzlu na pewno nie zrobicie sobie nim krzywdy. Ma bardzo ładny, dzienny kolor i dobrze utrzymuje się na twarzy.


Jeśli szukasz delikatnego bronzera do ocieplania twarzy, polecam KOBO brązujący puder w kamieniu 308 Sahara Sand. Jest delikatny, nie da się nim zrobić krzywdy na twarzy. Trwałość też jest całkiem niezła. Do tego jest wydajny i tani. Pisałam o nim tutaj.

Pędzel, którego używałam do nakładania różu, bronzera, a także rozświetlacza jest ZOEVA Rose Golden, numer 126 / Luxe Cheek Finish. Idealny - dobrze wyprofilowany, mięciutki. No cudo! ;-)


W wypełnianiu brwi pomagał mi puder do brwi Golden Rose w kolorze 104. Puder jest dobrze napigmentowany, nie pyli, nie ściera się w ciągu dnia. Bardzo łatwo i przyjemnie z nim pracować. 

Ulubiony pędzelek do wypełniania brwi to znów ZOEVA Rose Golden 322 / Brow Line. Jest ścięty w sam raz i grubszy, więc dziewczynom, które bardzo precyzyjnie muszą rysować brwi, nie przypadnie do gustu. Ja całe szczęścia mam tylko ubytki i w celu ich wypełnienia, pędzelek sprawdza się wyśmienicie.

A jak Wasi ulubieńcy roku? ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Najczęściej używane w 2015 | Pielęgnacja

Dzisiaj przychodzę z postem podsumowującym pielęgnację 2015 roku. Wybrałam kilka kosmetyków, które mogę polecić w 100%. Regularnie używałam ich w minionym roku, a niektórych nawet dłużej. Zapraszam na moich kosmetycznych pewniaków. ;-)

WŁOSY


Odżywki i szampony zmieniam dość często i w tej kategorii nie mam ulubieńców, do których non stop bym wracała. Za to mgiełka chroniąca włosy przed działaniem wysokiej temperatury MARION jest ze mną już przeszło rok. Spryskuję nią włosy zawsze przed prostowaniem/suszeniem. Dzięki temu wyglądają lepiej, nie są przesuszone i ładnie się prezentują.


Jedwab w płynie BIOSILK jest ze mną "od wieków". Wiem, że skład został zmieniony, ale w moim przypadku kosmetyk nadal świetnie się sprawdza. Ślicznie pachnie, wygładza i ujarzmia końcówki włosów, dodaje blasku.

TWARZ


Korund kosmetyczny to hit minionego roku. Wszystkie inne peelingi odrzuciłam w kąt. Korund idealnie peelinguje skórę twarzy, pozostawiając ją gładką i przyjemną w dotyku. Dodatkowo mogę go mieszać z czym tylko chcę. Szczegółową recenzję znajdziecie tutaj.


Serum korygujące z Bielendy znam już jakieś 2 lata i zawsze ratuje moją skórę w kryzysowych momentach. Uważam, że marka naprawdę się popisała, wprowadzając na rynek tak fenomenalny produkt i to w dobrej cenie. Na blogu poczytacie o nim w wielu postach.

INNE


O regenerującym kremie pod oczy Rival de Loop na moim blogu, można czytać do znudzenia. Przeznaczony jest do skóry bardzo suchej. Zawiera komórki z dyni i olej arganowy. Jest tani (ok. 6zł), a działa fantastycznie - mocno nawilża, wygładza, ujędrnia skórę pod oczami. Skóra sprawia wrażenie odprężonej, bardziej witalnej, świeższej i gładszej.


Balsam eos słodka mięta to moja miłość od pierwszego użycia. Jest w 100% naturalny; wzbogacony o masło shea, witaminę E i olejek jojoba. Pozostawia usta wygładzone, delikatne i przyjemnie słodkie. ;-) Jego formuła działa na moje usta odżywczo, dobrze radzi sobie ze spierzchniętymi ustami. Dodatkowym atutem jest z pewnością wygląd balsamu.


ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

3 STEPS TO PERFECT FACE | Paleta do konturowania twarzy WIBO

Końcem minionego roku w blogosferze zrobiło się głośno za przyczyną nowego trio do konturowania od marki WIBO. Ciężko było je zdobyć, ale w końcu trafiło w moje ręce. Jeśli jesteście ciekawe, czy warto ją kupować, zapraszam. ;-)




Trio zawiera:

  • Prasowany puder matujący w kamieniu - kto to wymyślił? Naprawdę chciałabym zobaczyć, jak pomysłodawca pudruje twarz bronzerem, bo to ewidentnie jest bronzer. O ładnym jasnym odcieniu, który nie jest pomarańczowy, dobrze napigmentowany.
  • Rozświetlacz na kości policzkowe - o ładnym, neutralnym odcieniu. Myślę, że pasowałby niemal każdej kobiecie. 
  • Róż do policzków - opalizuje na złoto. Drobinki ani trochę nie są nachalne. Oczywiście nie każdej spodoba się taki efekt, mnie akurat bardzo przypadł do gustu.

Paletka jest imponująco dobrze wykonana, biorąc pod uwagę półkę cenową. W środku znajdziemy sporej wielkości lusterko, co na pewno jest kolejnym atutem zestawu. Produkty posiadają specyficzny zapach, który nawet mi się podoba. Na twarzy jest on niewyczuwalny. Cała trójka nie osypuje się. 

Mówiąc krótko - paletka bardzo mi się spodobała! Bronzer, róż i rozświetlacz mają dobrą pigmentację, mimo to nie sądzę, by można było nimi zrobić sobie krzywdę. Bronzer świetnie sprawdza się do ocieplania twarzy. Przypomina mi bronzer KOBO, jednak ten nie pyli i ma lepszą pigmentację. Róż ładnie ożywia buzię. Przy jego obecności można już zrezygnować z rozświetlacza. Spodoba się fankom świetlistego wykończenia i połyskujących róży. Rozświetlacz, jak rozświetlacz - neutralny, bardzo ładny, bez żadnych drobin brokatu. Trwałość także na plus. Bronzer i rozświetlacz utrzymują mi się zwykle do zmycia makijażu. Róż troszkę krócej.




Gramatura palety to 10g, a koszt ok. 16zł, np. w Rossmannie.

+ dobra pigmentacja
+ trwałość
+ niska cena
+ porządne opakowanie

POLECAM! Dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem, ta paletka będzie w sam raz. Ja polubiłam ją za dobrą jakość, niską cenę i to, że w jednym opakowaniu mam aż 3 produkty. Idealna na wyjazdy. ;-)

ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

Tych kosmetyków nie kupuj!

Ostatnio na blogu były same zachwyty. Dziś pora na kosmetyczne rozczarowania, czyli post który co jakiś czas gości na blogu i cieszy się po...