Matowe rozczarowanie | Lovely Extra Lasting

Ostatnio chętnie sięgam po matowe pomadki, co jest dla mnie nowością. Pisałam już o pomadce sleek 'Matte Me' (recenzja), która bardzo przypadła mi do gustu i często jej używam. Dzisiaj przyszła pora na recenzję podobnego produktu z Lovely. Zapraszam! ;-)


Lovely EXTRA LASTING - lip gloss matowy do ust z formułą długotrwałą. Posiadam kolor Nr 1, który dość ciężko było dostać, zawsze był wykupiony. Jest to bardzo ładny, ciemniejszy róż, który niestety na moich ustach wygląda bardzo cukierkowo i mało naturalnie. Pomadki dostępne są w szafie Lovely w Rossmannie. Cena to 9,99 zł.


Pomadka jest lekka, opakowanie wykonane z plastiku niezłej jakości. Aplikator jest płaski, sztywny, raczej mało precyzyjny. Zapach - lekko owocowy, kwaskowy. Konsystencja dosyć gęsta. Pigmentacja na dłoni wypada dobrze (ale słabiej od 'Matte Me'), formuła potrzebuje też więcej czasu na zastygnięcie.

Jedna cienka warstwa tworzy na moich ustach brzydkie prześwity, usta lekko się kleją, co jest mało komfortowe. Kolor na dłoni wygląda pięknie, ale na ustach ociera się już o tandetę. Dwie warstwy tej pomadki to już koszmar. Po zastygnięciu wciąż okropnie się klei, na ustach wygląda bardzo sucho, kredowo, nienaturalnie. Wymaga pomocy konturówki, gdyż samym aplikatorem ciężko jest ładnie pokryć i wyrysować usta. Trwałość - dosyć ciężko zmyć pomadkę z ust, czy z dłoni, ale podczas jedzenia zjada się nieestetycznie od środka ust, a obrzeża pozostają. Wygląda to brzydko, karykaturalnie. Moim zdaniem nie jest zbyt długotrwała, zjada się podczas posiłku, jak i inne pomadki. Po zmyciu usta są wysuszone.




Na zdjęciu kolor wygląda całkiem nieźle. Jednak na żywo prezentuje się znacznie gorzej, nieestetycznie. Tak jak pisałam, tworzą się brzydkie prześwity, pomadka wygląda na ustach zbyt kredowo i jest niekomfortowa w noszeniu. Denerwuje mnie też nieustające uczucie lepkości. Wiem, że dla wielu dziewczyn jest ona hitem za niewielkie pieniądze, dla mnie niestety okazała się być bublem... Nie polecam.



ZAPRASZAM NA FB: KLIK.

ZAPRASZAM NA INSTAGRAM: KLIK.

18 komentarzy:

  1. Czyli będe go omijać, szkoda że tworzy prześwity..
    Mogłabyś kliknąć w linki TUTAJ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji próbować pomadek matowych z Lovely...Szkoda, że się rozczarowałaś :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki Lovely są mi zupełnie nieznane... Ten kolor wygląda ładnie na zdjęciu, ale raczej bym się nie skusiła na ten kosmetyk, zwłaszcza po Twojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam oprócz tej ,która odpisujesz kolor 1. Jestem z nich zadowolona, ich trwałość nie jest rewelacyjna tak jak odpisujesz ,ale z pozostałych elementów jak kolor,krycie,konsystencja i komfort noszenia jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. O tych pomadkach/błyszczykach są tak skrajne opinie, że sama nie wiem czy je chce... :D Tak jak mówisz dla jednych jest perełką za tanie pieniądze, a dla innych bublem jak u Cb. Na promocji chyba jednak się skuszę jak będzie, bo i o to ciężko..

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiscie, na zdjeciu wygląda całkeim dobrze;/

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ten kolor, rzadko używam więc nie mam zdania o tej pomadce... teraz na pewno jej nie sprawdzę, bo już mam wysuszone alergicznie usta, jak to zawsze o tej porze roku...

    OdpowiedzUsuń
  8. pomimo bardzo niskiej ceny nie chce jej kupić, bo mam wrażenie że u mnie będzie bublem tak jak i u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie jesteś z niej zadowolona, bo kolor jest bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, mam pytanie niezwiązane z tematem, widziałam, że kiedyś wspomniałaś w poście odzywkę wybielającą do paznokci miss sporty nail whitener, niestety teraz nigdzie nie mogę jej dostać, czy znasz moze jakiś sklep internetowy, w ktorym jest dostępna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, czy jest jeszcze gdziekolwiek dostępna.

      Usuń
  11. Kolor wydaje sie być super, ale na ustach w ogóle go nie widać, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się podoba nawet. Taki subtelny, a co :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jej, ale ja chyba zostanę przy Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz rację, że wiele dziewczyn je chwali, sama chciałam sobie chociaż jedną sztukę kupić, ale widzę że chyba nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja osobiście uwielbiam. Po przeczytaniu tej opinii trochę się zraziłam, jednak postanowiłam sprawdzić tą pomadkę. Obecnie posiadam dwie; nr 4 - brudny blady róż podchodzący do lekkiego fioletu i nr 3 - klasyczna czerwień.Oczywiście mam zamiar kupić kolejne odcienie bo pomadka zainponowała mi tym że:
    ~nie podkreśla suchych skórek
    ~nie wysusza
    ~jest naprawdę trwała {wiadomo że nie jest to jakieś powalające jednak wiele matowych pomadek przegrywa w rej kwestii, potrafi wytrzymać cały dzień na ustach i ani sie nie rozmazuje ani wyciera}
    ~jest MEGA napigmentowana! Mozecie mi wierzyć na słowo! {Osobiście zdarza mi się że nakładam trochę na dolną wargę i rozmazuje pędzelkiem dla delikatniejszego bardzoej naturalnego efektu}
    ~ładnie podkreśla kształt ust
    ~jest gęsta dzięki czemu możemy cieszyć się produktem na dłużej
    ~lekka na ustach, w ogóle jej nie czuć przez co czujemy sie komfortowo
    ~nie wysusza tylko NAWILŻA

    Naprawdę polecam wszystkim kobietom.Nawet do spróbowania 😉

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Tych kosmetyków nie kupuj!

Ostatnio na blogu były same zachwyty. Dziś pora na kosmetyczne rozczarowania, czyli post który co jakiś czas gości na blogu i cieszy się po...