Sucha skóra pod oczami. Czym wzbogacić krem na noc?

Czy są tu posiadaczki suchej skóry pod oczami? Ja niestety taką mam. Dlatego też mam małego bzika na punkcie pielęgnacji tego obszaru. Bardzo chętnie sięgam po wszelkie kremy i nowości w tej kategorii. Najbardziej interesują mnie kosmetyki naturalne, z dobrym składem. 


Czasem okazuje się, że sam krem to za mało. Tak stało się ostatnio, kiedy zaczęłam używać odżywczego kremu pod oczy polskiej marki Vianek. Nie jest to absolutnie zły krem! A po prostu niewystarczający dla mnie na noc, jako posiadaczki wymagającej skóry. Na dzień, pod makijaż jest OK.

Krem zawiera składniki o działaniu odżywczym, takie jak: olej sojowy, olej z pestek moreli, olej rokitnikowy oraz ekstrakt z szyszek chmielu. Oleje te bogate są w witaminy oraz wykazują właściwości antyoksydacyjne i wzmacniające. Ekstrakt z szyszek chmielu ma zapobiegać przedwczesnemu starzeniu skóry.

Krem sprawdza się w porannej pielęgnacji, pod makijaż. Ładnie się wchłania, dobrze nawilża. Skóra po jego użyciu jest odczuwalnie wygładzona. Natomiast na noc jest dla mnie zbyt lekki, choć w nazwie widnieje obietnica "odżywczy". 


Osoby z bardzo suchą/suchą skórą pod oczami często spotykają się z takimi mniejszymi lub większymi rozczarowaniami. Dlatego ja zawsze w pogotowiu mam niezastąpiony olejek z pestek winogron (kolejnej naturalnej, polskiej marki Nacomi). Olejek ten idealnie sprawdza się w pielęgnacji skóry pod oczami. Ma lekką teksturę, dzięki czemu nie pozostawia tłustej, ciężkiej powłoki. Jest silnie nawilżający, poprawia kondycję skóry wokół oczu. Zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek (dzięki nawilżeniu), zasinień, ściąga opuchliznę. 

Olejkiem wzbogacam krem na noc. Wyciskam na dłoń porcję kremu, do tego dodaję 1-2 krople olejku. Całość mieszam i wklepuję w skórę wokół oczu. Taki duet absolutnie nie obciąża mojej skóry, nie podrażnia jej (ani oczu). Całość dobrze się wchłania. Rano skóra jest silnie nawilżona, mięciutka, prawdziwie nawilżona. Zdecydowanie widać, że jest wypoczęta, rozjaśniona, krótko mówiąc wygląda zdrowiej. Właśnie takiego efektu oczekuję!

Taki patent można wykorzystać np. po nieprzespanej nocy, czy imprezie, jeśli na co dzień nie potrzebujecie takiej regeneracji. 


Mam nadzieję, że mój sposób Wam się przyda. Szczególnie teraz, kiedy robi się chłodniej i mamy sezon grzewczy, nasza skóra jest bardziej narażona na uszkodzenia, przesuszenia. Olejkiem można wzbogacić krem, który nie do końca dobrze nawilża lub nawet swój ulubiony krem, aby jeszcze podkręcić jego działanie. Tak też zdarza mi się robić. ;)

Znacie właściwości olejku z pestek winogron?



Pozdrawiam!

11 komentarzy:

  1. Świetny post! Słyszałam o tym sposobie, ale nie wiedziałam, jaki olej będzie odpowiedni. Dodatkowo też mam ten krem. Przetestuje ten sposób! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie, że się przyda :) Moja skóra pod oczami również ma skłonność do nadmiernego wysuszania się. Tak jak ogólnie moja twarz nie wymaga nadmiernego nawilżania (oczyszczania jak najbardziej), tak skóra pod oczami szybko daje znać o tym, że trzeba ją dodatkowo nawilżyć. Olejki są świetne, bo zatrzymują wilgoć w skórze. Spróbuje i olej z pestek winogron pod oczy :) Dziękuję za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten olejke, działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam może suchej skóry pod oczami, ale ostatnio miałam w okolicy oczu taką czerwoną, podrażnioną skórę. Nie mam pojęcia co było tym spowodowane. Stosowałam maść z witaminą A, która trochę pomogła na ten problem.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny pomysł na pewno kiedys sprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kremy pod oczy nie robią na mnie większego wrażenia, więc pora skorzystać z jakiegoś olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pisałam juz kiedys o tym olejku Nacomi, jest absolutnie fantastyczny pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uzywam ten olejek winogronowy codziennie wieczorem solo :) najlepsze,ze wcale nie widac w nim zuzycia a uzywam juz kilka msc :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę w końcu wypróbować ten trik z olejkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się tak kiedyś ratowałam olejkiem z baobabu. Ale najpierw nakładałam jego, a później krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam oba, krem lubiłam, ale miałam wrażenie, że olejek przesusza mi skórę, jednak muszę przyznać, że razem nie stosowałam :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Tych kosmetyków nie kupuj!

Ostatnio na blogu były same zachwyty. Dziś pora na kosmetyczne rozczarowania, czyli post który co jakiś czas gości na blogu i cieszy się po...