Świetna maska do włosów, szampon dodający objętości, jedwabisty mus do ciała, kreator sylwetki i inne | Kwietniowe zużycia i ich mini recenzje

Kwiecień za nami dlatego pora na denko. Wyczekujcie też ulubieńców, których tutaj dawno nie było. Na bieżąco możecie mnie śledzić na IG, tam znacznie częściej pojawiają się posty polecające. A teraz zapraszam na zużycia minionego miesiąca i ich mini recenzje. Nie ma tego dużo, za to niemal same fajne propozycje!



Zużyłam dwa produkty do włosów Delia Cosmetics, a konkretnie keratynowe maskę i odżywkę bez soli. Kosmetyki charakteryzują się bardzo ładnym, intensywnym zapachem, który długo utrzymywał się na włosach. Oba produkty sprawiają, że włosy są wygładzone, nie plączą się, lepiej się rozczesują. Maska stała się moim faworytem, 30 min. SPA i włosy są jak nowe - bardziej błyszczące, miękkie, nie puszą się. Linia przeznaczona jest do włosów bardzo zniszczonych, szorstkich i bez połysku.

Szampon Alterra dodający objętości bio-papaja i bio-bambus to ulubiony szampon ostatnich miesięcy, w dodatku za mniej niż 10 zł. Pisałam o nim w tym poście. Włosy faktycznie są odbite u nasady, lekkie, sypkie, na dłużej pozostają świeże.


Zaskoczeniem z PAUSE BOX okazała się łagodna pianka pod prysznic o egzotycznym zapachu Dresdner Essenz. Zapach jest cudowny, jakbyśmy przeniosły się na rajską wyspę. Mus jest przyjemnie kremowy, po użyciu skóra staje się jedwabiście miękka i gładka. Warto wypróbować! Jeśli znajdę kosmetyki tej marki stacjonarnie, to chętnie kupię coś jeszcze.

Kolejny bardzo fajny, warty wypróbowania kosmetyk to peeling do rąk marki Orphica. Zapach znów cudny, sam peeling jest bardzo kremowy, a w nim zatopione zostały drobinki peelingujące. Nie jest to zdzierak, pozostawia skórę wygładzoną i zmiękczoną. Jest idealnie przygotowana do nałożenia kremu. Szczegółowo pisałam o nim tutaj. 

Ava Eco, Bio Repair Body Care, czyli kreator sylwetki. Charakteryzuje się fajnym zapachem, ma działanie ujędrniające, napinające oraz nawilżające. To świetny (polski) produkt wspomagający, zaraz obok diety i ćwiczeń. Jeśli szukacie czegoś takiego, to Ava będzie strzałem w dziesiątkę. W ofercie znajdziecie też inne wersje. A więcej o kreatorze sylwetki do poczytania tutaj - klik.



Mgiełka tonizująca Delia Cosmetics to kolejny produkt, który polecałam Wam w poście z cyklu 'tanie i dobre'. Skutecznie odświeża skórę, świetnie ją zmiękcza i przygotowuje do dalszych etapów pielęgnacyjnych. Link do wpisu tutaj.

Pozbywam się też gąbki Real Techniques. Była niezła, ale nie przekonała mnie do siebie w 100%. Jednak oryginalny beauty blender to całkiem inny komfort i jak dotąd nic innego mnie nie zachwyciło. Gąbka zjada dosyć dużo produktu i strasznie ciężko się ją domywa, a właściwie po czasie nie chce się wcale domyć. Dosyć szybko się też wykrusza w niektórych miejscach i niszczy. Nie wrócę do niej.

Podsumowując, polecam Wam wszystkie kosmetyki z tego denka. Nie kupię ponownie jedynie gąbeczki Real Techniques.

Znacie coś spośród moich zużyć?

1 komentarz:

  1. nie miałam okazji używać żadnego produktu, ale imponujące denko :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde odwiedziny i komentarz. Postaram się odwiedzić także Ciebie, miłego dnia! : )

Tych kosmetyków nie kupuj!

Ostatnio na blogu były same zachwyty. Dziś pora na kosmetyczne rozczarowania, czyli post który co jakiś czas gości na blogu i cieszy się po...